Dzidowe myśli

2

Witam dzidowcy, ostatnio polubiłem pisanie past, a że miały one dość spory feedback, postanowiłem zrobić pod to fanpage-a. Jeśli ktoś ma ochotę się z nim zapoznać, zapraszam, może akurat Wam podejdzie, a ja tymczasem wypierdalam

https://www.facebook.com/100471078404270/posts/100697185048326/

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Masz przejebane

23

Co ty kurwa powiedziałeś o mnie, mała suko? Muszę cię uświadomić, że ukończyłem szkolenie Navy Seals z najlepszym wynikiem i brałem udział w licznych tajnych nalotach na Al-Kaidę i mam ponad 300 potwierdzonych zabójstw.

Jestem szkolony w walce z gorylami i jestem najlepszym snajperem w całych siłach zbrojnych USA. Jesteś dla mnie niczym innym, jak tylko kolejnym celem. Rozpierdole cię do cholery z precyzją, jakiej nigdy wcześniej nie widziano na tej Ziemi, zapamiętaj moje pieprzone słowa. Myślisz, że pierdolenie glupot przez internet ujdzie ci płazem?

Pomyśl jeszcze raz, skurwielu. Kiedy rozmawiamy, kontaktuję się z moją tajną siecią szpiegów w Stanach Zjednoczonych, a wasze IP jest obecnie śledzone, więc lepiej przygotujcie się na burzę, robaku. Nadchodzi sztorm, który rozniesie żałosną rzecz, którą nazywasz swoim życiem. Jesteś cholernie martwy, dzieciaku.

Mogę być w dowolnym miejscu i czasie, i mogę cię zabić na ponad siedemset sposobów, i to tylko gołymi rękami. Nie tylko jestem perfekcyjnie wyszkolony w walce wręcz, ale mam dostęp do całego arsenału Navy Seals i wykorzystam go w pełnym zakresie, aby zetrzeć twoją nieszczęsną dupę z powierzchni kontynentu.

Gdybyś tylko mógł wiedział, jaką bezlitosną zemstę twój mały „śmieszny” komentarz sprowadził na ciebie, być może wówczas trzymałbyś swój pieprzony język za zebami. Ale nie mogłeś, nie zrobiłeś, a teraz płacisz cenę, cholerny idioto. Będę srał na was, a ty utopisz się w moim gównie. Jesteś cholernie martwy, dzieciaku.

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Trolowanko

21

Robiłem w domu porządki w skarbonce.

Wziąłem 17 zł w nominałach 1, 2 i 5 gr. Kasjer nie chciał zamienić (nie ma takiego obowiązku), więc postanowiłem zapłacić za zakupy (tu już ma obowiązek przyjąć monety Mennicy Państwowej, bo to prawny środek płatniczy w RP).

Czy da się wywołać większy ból dupy klientów stojących za mną w kolejce niż
zmuszając kasjera do liczenia zawartości worka kilkuset monet? Tak, da się. Mówiąc im, że Koran uznaje tylko pieniądz kruszcowy i jako muzułmanin nie płacę banknotami.

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Pasta

26

Właśnie kończe taki miesiąc za 100zł. Musze powiedzieć, że ani razu nie byłem głodny-ba!-momentami byłem nawet przejedzeony, zapchany.

Nie zaliczam do jedzenia pica, co chyba oczywiste, bo jedzenie to jedzenia a picie to picie i na samą Cole wydałem koło 200zł(2 litry dziennie, czsami jescze wieczorem dokupowałem litrowa Colę).

A więc przechodząc do jadłospisu za 100 zł.
Aby przezyć miesiąc za 100 zł potrzeba:

1kg ryżu ok.3zł
1kg makaronu ok.2,5 zł
1kg kaszy jęczmiennej około 2 zł
6kg ziemniaków ok.8zł
2kg margarany ok 5 zł
150 bułek około 50zł
10 paczek Chochoszoków ok. 20
15 sosów do potraw jeden po około 50 groszy-około 7 zł, lub kilka sosów gotowych po ok.3 zł.

Razem około 100zł.
Zostało mi jescze 7 złotych z tej stówy. Nieźle.

Jak to jemy?
Rano zagtować gar sosu-mamy na 2 dni.
Pierwszy tydzień-makaron. 5 bułek dziennie, pół paczki Chocoszoków.
Drugi tydzień-ryż. 5 bułek dziennei, pół paczki Chocoszokw.
Trzeci tyedzień-kasza jęczmienna, 5 bułek, pół paczki Chocoszokwó.
Czwarty tydzień-6 kilo ziemniaków, 5 bułek , pół, paczki Chocoszoków.

Zamiast Chocoszoków można kupować krem czekoladowy-400 gr za 2,5zł albo zwykle kulki czekoladowe, można nabyć za 1-2 zł 300 gramów.

Także jadłsopsis jest sprawdzony i bardzo sycący-nawet zostało mi jeszcze trochę rużu i kaszy, bo kilogram na tydzień to naprawdę jest aż nadto.

Brakowało mi jedynie serków, jogurtów i rybek.
Ale bez problemu mogę taki miesiąc powtórzyć-mówię to jako osoba która lubi jeść, objadać się, czy nawet obżerać.

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Wybory nic nie zmieniają

3

tl:dr głosuj, ale nie oczekuj zbyt wiele.

Witam dzidy, Ci którzy trafiali na moje pasty w przeszłości wiedzą z czym się to je. Dla nowych krótkim przypomnieniem, będzie to pasta mająca pewien przekaz, zachęcam żeby rozwijać i poszerzać zawarte w nim niedopowiedziane wątki, zamiast z nich drzeć łacha, skorzystamy na tym wszyscy.

Aaaah wybory, POPIS znowu górą, czas wybrać między jedną marionetką a drugą. Dla potrzeb tej dyskusji, pomińmy jednak aspekt polityczny i skupmy się w miarę obiektywnie na ekonomii.

Załóżmy dla uproszczenia że partia jest jedna, ma ona jakiś konkretny plan na zmianę sytuacji w Polsce, podwyższaniu standardu życia, zwiększania komfortu i dobrobytu. Ten stan nie będzie się podobał wszystkim, ale to nie my odegramy tu główne skrzypce, dlaczego? Ponieważ jesteśmy członkami UE. Niedawny kryzys wywołany Covid 19 dokładnie to pokazał, bogate kraje europejskie powiedziały wprost że ich możliwości przerobowe przykładowo w zbieraniu owoców i warzyw, są niewystarczające. Dzieje się tak ponieważ do tych krajów nie mogły ściągać masy niewolniczych pracowników tyrajacych na akord za psi grosz dla obywateli tych państw, ale ogromnych dla nich, powód - zamknięte granice. Kwota 5 euro za godzinę dla niemca to praca poniżej jego godności, dla polaka czy ukraińca to szansa na nowe, lepsze życie którego u siebie nie osiągnie.

Reszta to już prosta kalkulacja, krajom takim jak Niemcy, Francja, Hiszpania czy Holandia wcale nie zależy na tym aby u nas się dobrze działo, chcą mieć tani rynek zbytu i napływ taniej siły roboczej. A ponieważ są to państwa które mają decyzyjny głos na arenie UE, jesteśmy w tym rachunku na straconej pozycji. Mogą wprowadzać prawa bezpośrednio pod siebie, prawa z których tylko oni będą w stanie korzystać i na nich zyskiwać. W tej sytuacji nasz rząd nie ma nic do powiedzenia, cokolwiek by nie zrobił, gdy zderzy się z prawem unijnym które zrówna je z ziemią żadne prawo czy konstytucyjne czy nie, nie ma właściwie szansy bytu. Rzecz jasna sprawa ma się podobnie gdy porównamy wpływ UE do takich potęg ekonomicznych jak Rosja, USA czy Chiny.

Czy w obliczu tych faktów wybór "mniejszego zła" naprawdę jest taki bezzasadny? Czy szarpanie się o to jak mało znaczymy na arenie światowej która ma przecież bezpośrednie przełożenie na ekonomię krajową, ma wogole jakiś sens? Czy przez to mamy nie głosować w naszym ojczystym kraju i wybierać władze zgodną z naszymi przekonaniami? Te pytania pozostawiam Wam do oceny.

Podsumowując, chciałem zarysować nieco szersze spektrum tego co i jak się u nas dzieje, abyście myśląc o wyborach w Polsce, właściwych i irracjonalnych decyzjach mieli z tyłu głowy że prawdopodobnie każda, nawet najbardziej zdegenerowana partia robi tylko i aż tyle, na ile pozwalają jej większe ryby.

Trzymajcie się tam w tej Polszy!

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.11249685287476