Z życia dzidowca part 3/3

5

Po ucieczce biedronkowej damy zostaliśmy sami we dwóch.

Spojrzałem na niego, on na mnie. Chwile się w siebie wpatrywaliśmy.

Frrrr....odleciał, nie ma go.

Aaale nieee, aaalee nieee. Wylądował mi na ręce. Spojrzał na mnie znowu. Ja na niego.

I UJEBAŁ MNIE DWA RAZY

Jeszcze raz się spojrzał i tym razem odleciał na amen.

No tak wkurwionej biedronki nigdy nie widziałem. A do tego mściwej. Normalnie za to bym dziada ubił...ale sobie zasłużyłem.
Nieumyślnie ale jednak. Poprosiłem o wybaczenie i odszedłem życząc mu...

Aby nigdy więcej na mnie nie trafił xD

Z życia dzidowca part 3/3
0.13971996307373