Panie, a co to się odjebało vol. 4

11

Wnimanie: zapoznaj się z wcześniejszymi wpisami bo uja zrozumiesz.

Sytuacja w zakładzie jest na czwartym etapie po traumie. Czyli depresja. Towarzystwo przygaszone. Potomek Rudolfa i Hessa w końcu poszedł nocować w hotelu.

Co myślą ci na urlopach to nie wiem bo się nie widujemy. Ale ci na lampkach i kablach miny mają nietegie. Problem jeszcze potrwa i prawdopodobnie będzie robiona rotacja. Cały zakład wybierze zaległe urlopy i wyrobione nadgodziny.
Premia kwartalna też pójdzie w pizdu bo warunkiem jej wypłaty jest xxx eurasow sprzedaży. A choćbyśmy ruszyli w poniedziałek to nie nadrobimy.
Operatorzy liczą ze będą tauzena w plecy, a dla ludzi którzy zarabiają trochę ponad minimalna to dużo.


Bułgarski Lącznik dał znać że w sobotę skończą zabezpieczać formę i będą ja ładować na auta. Jeśli wyjedzie w sobotę to w poniedziałek powinna być w pl.

Co i tak uja daje bo dostawca nie chce słyszeć o wrzuceniu tego na narzędziownie jeszcze w lutym. CW9 to realny termin na rozpoczęcie. W sumie to i tak gałka bo normalnym trybem szło by kwietniu.

Co ciekawe, całkiem zniknął z tapety temat 'kto to kurwa zatwierdził'.

I tak się jakoś żyje w tym zakładzie na wypizdowie.

0.043714046478271