Geniuszem jestem
10

Sytuacja z wczoraj. Wracam autem do domu ok. 20.00. Zobaczylem ze na przejsciu dla pieszych stoi niewidomy z pieskiem. Wiec postanowilem zatrzymac sie przed owym przejsciem i przepuscic delikwenta. Ziomeczek w volvo z naprzeciwka tez postanowil sie zatrzymac i przepuscic niewidomego. Zawsze myslalem ze pies w takich sytuacjach rozumie ze jest juz bezpiecznie i mozna przejsc ale nie ten. I teraz moja rozkmina: moze dac mu jakis sygnal zeby mogl przejsc? Moze zatrabic? Lepiej nie bo sie chlop lub pies wystraszy i moze z tego wyniknac cos nieprzyjemnego. I moj genialny pomysl ktory od razu wcielilem w zycie, mianowicie:

Mrugnalem mu swiatlami.


Jestem idiota...

0.042769193649292