True story. Hello darkness my old friend.
> anon 25lvl
> wiecznie sam
> nie jesteś jakiś szpetny, po prostu masz typowo męskie zainteresowania i zwyczajnie nie spotykasz zbyt wielu kobiet
> od jakiegoś czasu przygląda ci się sąsiadka
> Wiktoria, 25lvl, mocne 7/10
> zaczynacie dodawać kolejne słowa po zwyczajowym "cześć-cześć"
> dziwne uczucie taka rozmowa, ale przyjemne
> pewnego dnia wracasz z zakupów
> niesiesz 4 wielkie siaty żarcia
> spotykasz Wiktorię
> "No no ile ty tych zakupów tam masz. Chyba z tonę jedzenia niesiesz"
> "Heh, no wiem wiem, widać, że lubię sobie zjeść"
> Odpowiadasz tak pół żartem - pół serio, ale już wiesz, że chuja z tego będzie, bo nawet ona ma bekę z twojego coraz większego bebzuna
> "Nie nie, chodziło mi o to, że to takie ciężkie. Ale ty dasz radę, ty to paker jesteś" odpowiada Wiktoria i puszcza ci oczko
> "Dzięki, ty też"
> oszkurwa@cośtyodjebał.com
> "Znaczy nie że paker, tylko że też lubisz zjeść"
> jasny chuj, co ja robię
> ratunku, tonę
> Wiktoria robi dziwną minę i odchodzi bez słowa
> nigdy więcej nie mówi ci nic więcej niż "cześć"
> i to tylko pod warunkiem, że nie zdąży uciec na drugą stronę ulicy
> od tamtej pory nie próbujesz nawet rozmawiać z kobietami
> brak profitu
> wiecznie sam
> nie jesteś jakiś szpetny, po prostu masz typowo męskie zainteresowania i zwyczajnie nie spotykasz zbyt wielu kobiet
> od jakiegoś czasu przygląda ci się sąsiadka
> Wiktoria, 25lvl, mocne 7/10
> zaczynacie dodawać kolejne słowa po zwyczajowym "cześć-cześć"
> dziwne uczucie taka rozmowa, ale przyjemne
> pewnego dnia wracasz z zakupów
> niesiesz 4 wielkie siaty żarcia
> spotykasz Wiktorię
> "No no ile ty tych zakupów tam masz. Chyba z tonę jedzenia niesiesz"
> "Heh, no wiem wiem, widać, że lubię sobie zjeść"
> Odpowiadasz tak pół żartem - pół serio, ale już wiesz, że chuja z tego będzie, bo nawet ona ma bekę z twojego coraz większego bebzuna
> "Nie nie, chodziło mi o to, że to takie ciężkie. Ale ty dasz radę, ty to paker jesteś" odpowiada Wiktoria i puszcza ci oczko
> "Dzięki, ty też"
> oszkurwa@cośtyodjebał.com
> "Znaczy nie że paker, tylko że też lubisz zjeść"
> jasny chuj, co ja robię
> ratunku, tonę
> Wiktoria robi dziwną minę i odchodzi bez słowa
> nigdy więcej nie mówi ci nic więcej niż "cześć"
> i to tylko pod warunkiem, że nie zdąży uciec na drugą stronę ulicy
> od tamtej pory nie próbujesz nawet rozmawiać z kobietami
> brak profitu