3
Wyobrażacie sobie, jakie używanie w dniu przesilenia zimowego musiał mieć Vesemir w Kaer Morhen?
>kurła za dwie godziny pierwsza gwiazdka, trza się pospieszyć
>nikt mi w tej warowni nie pomaga
>a to jest stary przepis na rybkę w owocach, jeszcze przed Foltestem ją robiłem
>przypomnij mi o pustym miejscu przy stole, może wpadnie jakieś dziecko hehe niespodzianka
>dobra, ciemno już jest, Geralt, zapal lampki na choince
>NIE IGNI JEŁOPIE GAŚ TO TERA
>NIE AARDEM GERALT SAM BĘDZIESZ TO ZBIERAŁ
>Lambert, nie żryj rybki, jeszcześ się chlebem nie podzielił!
>Eskel, dzisiaj ty czytasz z księg Lebiody
>zdrowia, zdrowia i jeszcze raz novigradzkich koron
>nawzajem
>kurrrr jaka dobra wiwerna z grzybami
>człowiek cały rok oszczędza, to w Yule sobie przynajmniej podje
>Geralt, zdecydowałeś się w końcu na jakąś gładolicą czarodziejkę, chrum chrum?
>a tu zupka rybna według przepisu Cahira
>no ta, niech mu lekką będzie
>Eskel, polej temerskiej żytniej, utopiec lubi pływać hehehe
>a pamiętacie dowcip o ekimmie Balbince?
>ogień krzepnie, nawet wieczny
>dobra, pora na prezenty
>Ciri, chodź do wujka na kolanko, dostaniesz coś ładnego
>Geralt, masz tu zerrikański rum i skarpetki, coby ci się stopy nie obtarły
>o kurła, Eskel, dziękuję, będę miał co czytać na zimowaniu
>Lambercik, masz tu prezent, ale jak dalej będziesz kantował wieśniaków na zleceniach, to przyjdzie cesarz Emhyr i cię ugryzie w dupę
>słyszeliście, co Jaskier ostatnio nowego na Yule napisał?
>pędzi, pędzi Płotka, niczym Gonu sfory
>HEJ! Porwali te panny wprost spod Passiflory!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
25
Robię co roku... teoretycznie bigos powinien składać się z resztek ale kto mi zabroni zrobić go przed świętami. 

Warto jeszcze podkreślić, że bigos jest jak dupa... każdy ma swoją. Jedni gotują mięso w kapuście, inni dodają mandarynek (styl Choroszczański), a ja podaję wam swój.

Ilości na garnek taki nie za duży, taki żeby twoja matka dała radę mieszać bigos głową. 

1300 g karkówki 
• 500 g boczku (surowy lub wędzony)
• 500 g kiełbasy (różne rodzaje) fajnie jakby nie była to śląska z biedry...
• ok. 0.7kg wołowina (nie polędwica czy ligawa) 
• 1,5 kg kapusty kiszonej
• 1 kg kapusty białej
• 3 cebule
• czosnku (ile lubisz, 4 ząbki albo cała główka)
• 2 garści suszonych grzybów
• 0,7l czerwonego wytrawnego wina (0,5L do bigosu i reszta dla ciebie)
• 2 małe jabłka (obierz ze skórki bo są woskowane)
• 2 garści suszonych lub wędzonych śliwek
• 6 goździków
• 1 łyżeczka ziela angielskiego
• 1 łyżeczka jałowca
• 1 łyżka kminku
• 5 liści laurowych
• 1 łyżka imbiru
• 1 łyżka młotkowanego pieprzu
• 1 łyżka czosnku granulowanego
• 250 g koncentratu pomidorowego
• Baaaardzo duża garść majeranku
Bigos
-Boczek i mięsa pokrój w większą kostkę,
- wpierw na małym ogniu wytop boczek, zdejmij z patelni, zlej sobie do naczynia tłuszcz a żeby dolewać potem do patelni przy obsmażeniu mięsa. Obsmazaj  mięso pokrojone w kostkę partiami bo inaczej mięso puści za dużo wody i zacznie się gotować a ma być dobrze przyrumienione. O te "przypalenia" ładnie nam chodzi, tam jest mnóstwo smaku. 
Bigos
Jak już obsmażysz całe mięso to wrzuć na patelnię cebulę i pokrojoną kiełbasę, tutaj smaż trochę krócej, postaraj się zebrać trochę tej "spalenizny". 

W międzyczasie do garnka ładujesz pokrojoną kapustę kiszoną  wraz z sokiem (chyba że jesteś pizda i musisz płukać kapustę) oraz kapustę zwykłą. 

Z patelni prosto do gara przekładasz kiełbasę z cebulką, dodajesz do tego całe obsmażone mięso, natomiast na patelnię wlewasz wino i zeskrobujesz to co na niej zostało. Jak alkohol odparuje to wino przelewasz do garnka.
Bigos
Teraz możesz namoczyć sobie grzybki które dodasz do bigosu wraz z wodą w której się moczyły. 

i teraz tak... zagotuj bigos, zmniejsz ogień i gotuj nie mniej niż godzinę, na małym ogniu. Mieszając tylko od czasu do czasu. 
Po godzinie wyłącz "bigos" i tyle... wystaw na balkon bo piździ więc można.
Bigos
Na drugi dzień znowu zgotuj bigos i dopiero dodaj (prawie) całą resztę... jabłka (tarte lub krojone), śliwki (pokrojone), wszystkie przyprawy... NIE DODAWAJ KONCENTRATU! 

Znowu gotujesz godzinę na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. 

Trzeciego dnia, zagotuj i znowu godzina na wolnym gotowaniu. Po 45min. Dodaj koncentrat, dociągnij do godziny, dopraw jak czegoś ci brakuje i taki gorący możesz ładować od razu do słoików, zakręcać, odkładać do góry dniem a żeby się "złapały" (dłużej postoją) 

Dla czemu koncentrat na sam koniec? Bo uwielbia się przypalać... 
rodzaje mięs i przypraw są dowolne.

Są złote zasady których warto się trzymać... 
- 3 dni gotowania po ok. Godzinie
- koncentrat na sam koniec 
- dobrze przysmażone mięso 

Smacznego. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.086786031723022