Siusiaczki kaczek. Bez prawdziwych zdjęć, żeby bana nie było

10
Siusiaczki kaczek. Bez prawdziwych zdjęć, żeby bana nie było
Ludzie mówią, że jestem pojebany jak mówię, że interesuje się współżyciem kaczek. A to kaczory są pojebane.
Kaczki wyglądają fajnie, są niezbyt groźne i w niektórych regionach narażonych na zalanie używa się ich zamiast kur. Niestety ich męską społeczność można nazwać murzynami wśród zwierząt. Lubią gwałcić, mają spiralne długie knagi, ale cieniutkie. U kaczek rozmiar penisa zależy od ich gatunku i trybu życia. Największe przyrodzenia mają zamieszkujące tereny Ameryki Południowej kaczki jeziorne, których penis po całkowitym rozwinięciu ma aż 42,5 cm, co w porównaniu do długości ich ciała 46 cm, robi wrażenie. Reszta ma siurki do około 40cm.
Siusiaczki kaczek. Bez prawdziwych zdjęć, żeby bana nie było
Badania przeprowadzone w 2017 roku przez prof. Patricię Brennan z Mount Holyoke College w Massachusetts dowodzą, że kaczory konkurujące o samice z innymi samcami mają większe penisy niż kaczory, które żyją z samicą w parze. Większe penisy mają też kaczory z większą skłonnością do gwałtów. U większości gatunków kaczek penis rośnie w okresie lęgowym, po czym ulega degeneracji i na zimę znika. Jego rozmiar w sezonie wiosennym zależy zatem od życiowych wyborów kaczora: od tego, czy ma partnerkę, ilu ma konkurentów i czy wymusza kopulację na kaczkach.
A teraz najważniejsze po co tu przyszliśmy wszyscy czyli siurki
Siusiaczki kaczek. Bez prawdziwych zdjęć, żeby bana nie było
Jednak rozmiar kaczych genitaliów nie jest jedyną rzeczą, o której warto pomówić. Równie nietypowy jest ich wygląd. Penis kaczki wygląda jak macki ośmiornicy albo korkociąg. Jest bladoróżowy, pełen wypustek, zakręcony odwrotnie w kierunku ruchu wskazówek zegarka. Kacze prącie na co dzień chowa się wewnątrz ciała ptaka i nie da się go dostrzec gołym okiem. Za to członek kaczki w ułamku sekundy potrafi "wyskoczyć" na zewnątrz.
Siusiaczki kaczek. Bez prawdziwych zdjęć, żeby bana nie było
Niektóre kaczory na swoich penisach mają ostre kolce, które pomagają w niszczeniu konkurencyjnych plemników. Bydlak kaczora w ułamku sekundy prostuje się i wyskakuje z kloaki, by odbyć stosunek. Tyle też wystarcza, by zgwałcić i zapłodnić kaczkę, gdyż ejakulacja następuje niemal natychmiast. Kaczor wytryskuje spermę w końcowej części pochwy, blisko jajnika.
Siusiaczki kaczek. Bez prawdziwych zdjęć, żeby bana nie było
Pochwy kaczek, podobnie jak penisy ich "partnerów”, skręcają się, ale w drugą stronę, co ma utrudnić zapłodnienie w ramach gwałtu. Kiedy kaczka z własnej woli współżyje z kaczorem, jej mięśnie rozluźniają się, a pochwa "prostuje".

Pochwy kaczek są jak labirynty, przez które nie da się przejść. Dzięki temu mechanizmowi tylko 3 proc. wymuszonych kopulacji kończy się zapłodnieniem.
Badania przeprowadzone w 2005 roku przez prof. Brennan wskazują na to, że kacze penisy wyewoluowały w nietypowy sposób, aby lepiej pasować do skręconych pochew kaczek i zwiększać szanse zapłodnienia.

Badaczka zwraca też uwagę na "genitalny wyścig zbrojeń”, w którym biorą udział kaczki. Im więcej samców przebywa na tym samym zbiorniku, tym większe są ich penisy, a wszystko po to, żeby mieć dzieci, które po złożeniu przez samicę jaj, natychmiast opuszczą.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Tłusty czwartek - nauczka. Pisze ku przestrodze.

28
Nie polecam... Zamiast spać bo rano do kołchozu to siedzę na porcelanie i se czytam dlaczego dziś? Dlaczego ja? I wychodzi na to, że jak unikasz słodkiego od dłuższego czasu (u mnie to już będzie prawie dwa lata, nawet serniczek w święta był reglamentowany) to organizm na nagły skok cukru może zareagować srakietą :(. 8 pączków to nie był jednak dobry pomysł, na przyszły rok trzeba się bardziej pilnować.
Tłusty czwartek - nauczka. Pisze ku przestrodze.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Klucze

8
Dzis dorabialem klucz i i spytalem co i jak. Prosto wytlumaczyl ze wklada oryginal jako szablon do jednej szczeki a klucz surowy do do drugiej szczeki przy ktorej jest ostrze.
Tepy pilot jedzie po oryginale a ostrze kopiuje te ruchy. To spytalem a co jak ma klucze do poczty, wyciete po obu stronach jak je wklada w szczeki jesli sa nie rowne? A on ze ma w szczeka taki specjalny "zab" co wgryza sie w srodkowy rowek. Fajne pomyslalem.
A teraz siedzie i probuje znalesc jak robi sie te klucze do zapinek rowerowych one nie maja srodkowego rowka. Jestem w chuj zaciekawiony jak kluczniki to rowno i prosto w szczeki lapia.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53

6
„W Bretanii białe kobiety, które nazywa się praczami albo nocnymi śpiewaczkami, piorą swoje płótno, śpiewając, przy świetle księżyca, w odludnych źródłach; proszą przechodniów o pomoc w wyżymaniu prania i łamią ręce temu, kto pomaga im niechętnie.”

- z Dictionnaire infernal (Słownik piekielny),  Jacques’a Collina de Plancy, wydanie z 1863 r
Les Lavandières de Nuit (wym. le lawandier de nłi), po bretońsku Kannerezed Noz, należą do najbardziej znanych postaci złego spotkania w folklorze Bretanii. Pojawiają się przy miejscach zwyczajnych za dnia: przy pralniach (lavoirs, wym. la-wuar), źródłach, stawach i zakolach rzek. Nocą te same punkty stają się pograniczem, gdzie codzienność traci ochronną powłokę. Opowieści lokują je i w Dolnej, i w Górnej Bretanii, a wspólny mianownik jest zawsze ten sam: woda, ciemność i praca wykonywana w nienaturalnym pośpiechu.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Najpierw się je słyszy, dopiero potem widzi. Z mroku dochodzi rytm uderzeń pałek do prania, chlupotanie i szelest mokrego płótna, jakby ktoś prał na gwałt, jakby czas był wrogiem, którego trzeba dobić w wodzie. Gdy postacie wyłaniają się w półmroku, często wyglądają jak zwykłe kobiety z okolicy. Ubrane po wiejsku, przygarbione, nieraz stare i na pierwszy rzut oka pospolite. Dopiero twarz, jeśli w ogóle da się ją dostrzec, bywa opisywana jako odrażająca, a ich kruchość okazuje się pozorem. W ruchach mają siłę, której nie powinno mieć ludzkie ciało.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Sedno legendy jest proste i okrutne. Nocne praczki rzadko atakują jak drapieżnik, raczej wciągają człowieka w rolę pomocnika. Kto po ciemku zbliży się do wody, słyszy wezwanie: trzeba pomóc wyżymać płótno. Odmowa może skończyć się utopieniem lub inną gwałtowną karą, ale i posłuszeństwo nie gwarantuje ocalenia. W wielu przekazach o wszystkim decyduje drobiazg, kierunek skrętu dłoni. Trzeba wykręcać materiał dokładnie tak, jak one. Jeśli ktoś skręci przeciwnie, spotyka go natychmiastowa przemoc, łamanie rąk, jakby kości miały nauczyć posłuszeństwa szybciej niż rozum. Bywa też wariant bardziej beznadziejny. Człowiek pracuje do omdlenia, a praczki bez zmęczenia odwracają jego wysiłek i zmuszają do powtarzania czynności w pętli.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Z czasem zaczęto przedstawiać je jako dusze ukarane za winy związane z pracą. Jak na przykład: chciwość, krzywdzenie biednych, niszczenie cudzych ubrań, pracę w niedzielę czy zaniedbania wobec zmarłych. Wtedy nocne pranie staje się wyrokiem, karą powtarzaną bez końca. Najbardziej makabryczne wersje, zwłaszcza w dziewiętnastowiecznych przeróbkach literackich, dodają motyw zbrodni rodzinnej. Praczki stają się widmami złych matek, skazanych na pranie pieluch aż do Sądu Ostatecznego. Zaś to, co wygląda jak mokre płótno, z bliska może okazać się czymś nie do zniesienia, nawet ciałem dziecka.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Ważne jest jednak to, że nie są wyłącznie figurą z książek. Przekazy o nich żyły i żyją w relacjach zbieranych w terenie. Folkloryści zaliczają je do zjaw i powracających, ale podkreślają, że nie dają się zamknąć w jednej szufladzie. Jest w nich coś bardziej pierwotnego niż dusza pokutnika. Jest to bezosobowa nocna siła miejsca, która przy wodzie staje się namacalna.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Murzyny

6
Murzyny
Ciekawostka antropologiczna: gdy Portugalczycy przywieźli do południowej Afryki europejskie krzesła, nie zostały one odebrane jako zwykłe meble, lecz jako przedmioty niosące prestiż i władzę. Lokalni wodzowie zaczęli używać ich jak tronów, czyli fizycznych punktów zakotwiczenia autorytetu. W wielu społecznościach afrykańskich władza była wcześniej związana przede wszystkim z osobą wodza, a nie z trwałym przedmiotem, dlatego krzesło szybko nabrało znaczenia symbolicznego: oddzielało ciało od ziemi, sygnalizowało hierarchię i ciągłość władzy. Z czasem wpłynęło to nawet na wierzenia, według których tron po śmierci wodza mógł przechowywać jego duszę, co pokazuje, jak obcy artefakt został wchłonięty przez lokalny system znaczeń. Krzesło stało się nośnikiem statusu, pamięci i porządku społecznego.

Na zdjęciu powyżej europejskie krzesło z motywamy afrykańskimi, które służyło za tron afrykańskiego wodza.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.067346811294556