Dzień dobry znów drodzy koledzy!
Niektórzy mogą pamiętać moje perypetie z nieszczęsnym RXem od XFX... Wszystkim za porady serdecznie dziękuję większość z nich wykorzystałem, cały ten czas więcej albo mniej testowałem sprzęt z różnymi konfiguracjam ustawień systemu, sterowników itd itd., zmieniłem nawet zasilacz na mocniejszy(perspektywicznie i tak miałem to zrobić - FSP/Fortron PTM PRO 1350W tak żeby obsłużył przyszłe potworki) problem nadal występuje. Brak błędów WHEA, brak errorów w rejestrze zdarzeń, żadnych kerneli-41... Nic nie wskazuje na cokolwiek sprzętowego a jednak coś się odjanielawliło, LatecyMon nie pokazuje, żadnych opóźnień. Karta po prostu traci na sekundę-dwie moc, obniża zegary na rdzeniu i pamięciach po czym wraca do pracy na 100% przynajmniej w testach w grach jest dużo gorzej bo jest totalnie niestabilna nie potrafi utrzymać fpsów w grach w których normalnie karta jest niesłyszalna. Komputer był w dwóch serwisach - oni problemów nie widzą. Problem w tym, że jak zalokowałem fpsy na 60 klatek w warhunder na ichniejszym monitorze to rozgrywka potrafiła mieć przycinki i były widoczne dropy klatek - RX 7900 xtx, ryzen 7 9800x3D i 32 GB ramu DDR 5 6000 mt/s dropy w full HD w warthunder iks kurwa de, zrobili głupie miny wzięli 150 PLN... grzecznie podziękowałem zaplaciłem za nic i wyszedłem z komputerem. Wróciłem do rozmowy z Gemini i po paru dniach spełniania tego co on sobie życzy plus porady na reddit doszedłem do ściany w postaci:
Ukryta wada fabryczna sekcji zasilania (VRM) karty graficznej: Jeden z tranzystorów lub kondensatorów na karcie nie wytrzymuje ciągłego obciążenia w okolicach 400-450W. Po pół roku działania uległ częściowej degradacji i co kilka minut na milisekundę odcina prąd, by zapobiec całkowitemu spaleniu karty (stąd dropy mocy i FPS, ale brak błędów WHEA w systemie).
LUB
Problem z laminatem lub gniazdem PCIe na płycie głównej: Płyty główne z serii X870E są stosunkowo nowe. Ciężki Radeon RX 7900 XTX, wisząc w slocie przez pół roku (nawet z podpórką"mój dopisek - posiadam podpurkę"), mógł pod wpływem zmian temperatur doprowadzić do mikropęknięcia ścieżki sygnałowej na płycie głównej.
W związku z tym chciałem prosić o pomoc - czy znajduje się jakaś dobra dusza która użyczy mi swoją kartę graficzną? Co do warunków dogadamy się na priv. Nie chciałbym angażować nikogo spoza aglomeracji ślaskiej - chciałbym kartę samodzielne odebrać i ewentualnie(co również bym preferował) z jej właścicielem przeprowadzić wszystkie testy. Wszystko odbyłoby na przestrzeni jednego dnia max dwóch(w jeden odbieram sprzęt w drugi ewentualnie po pracy(kończę o 15 przez większość dni tygodnia) kartę odwożę do właściciela - montaż karty, mały 10-15 minutowy test, ewentualnie odpalenie na moment gierki koniec historii. Nie musi to być mocna jednostka może być słabszy sprzęt tak żeby wyeliminować problemy z gniazdem PCIe i płytą główną. Jeżeli ktokolwiek jest zainteresowany proszę pisać na priv. Montaż plus testy nie powinny zająć dłużej niż godzinę.