101
Panowie, sprawa wygląda następująco:

Mam prawko od ponad 10 lat.
Żadnego wypadku, żadnej ryski, dwa mandaty za prędkość, przejechane ponad 120k kilometrów;
Jeździłem tyloma autami, że nie zliczę: Od małych sportówek, przez transportery i duże busy, aż po przeróbki do wyścigów na torze.
Lubię jeździć autem, kocham jeździć autem...
Ale
Dwa tygodnie temu kupiłem sobie motocykl(tak, wiem, kolokwialnie nienawidzimy motozjebów) 125ccm.

Nie po to żeby się lansować, albo wkurwiać sąsiadów - Potrzebowałem i potrzebuję taniego i szybkiego środka transportu.

No i tu jest problem:
Boję się na niego wsiąść.
Widziałem dziesiątki filmów o tym jak jeździć na motorze, o tym na co uważać, czego unikać, jak skręcać..; Kurwa, wszystko obejrzałem...
Ale ilekroć pomyślę o tym, żeby wsiąść na tego pierdzika i gdzieś pojechać, to pierwsze co pojawia się w mojej głowie, to to, że się wypierdolę albo ktoś mnie staranuje.

I tu poproszę o wszelkie rady, jak przełamać ten strach, bo mam dość wydawania milionów na jazdę dieslem i stanie w korkach; I nie chcę wdawać się w niepotrzebne kłótnie, ani odpowiadać na głupie pytania. Ja chcę się tylko dowiedzieć jak pokonać ten pierwszy strach.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
8
2000 Ferrari USA maska prosiaka TECHNO ktoś pomoże ?
Witam elitarną społeczność. Odrazu przechodzę do pytania. Jakoś koło roku 2000 może 2001 miałem na starym komputerze krótkie video max 5 minut same egzotyczne auta tamtego okresu.nagrgwane amatorsko z fotela pasażera jednego z aut.muzyka przez całe video to mocne techno lat 2000 widać że to stany Zjednoczone nagrywane jakieś przejazdy może jakieś nielegalne wyścigi za dnia pamiętam najbardziej czerwone ferrari 360 Modena no i może jakie diablo. Pod koniec filmu gość w masce świni nagrywał siebie kiwając się do rytmu  techno. Video z okresu kiedy nie było internetu i filmiki się miało na płytach od kolegi pomożecie mirki?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
17
Siemanko dzidki!

Coś we mnie pękło. W garażu stoi już E34 w kombi (oczywiście nie na co dzień, bo o klasyka trzeba dbać), ale przyszedł ten moment, kiedy człowiek zachciał małego, ciasnego auta bez dachu. Tak jest – beemiarz szuka Japończyka.

Szukam Mazdy MX-5 pierwszej generacji (NA) – tak, tej z otwieranymi ślepiami, bo machanie pop-upami do ludzi na światłach to jedyne, co jeszcze wywołuje u mnie dziecięcą radość.

Czego konkretnie szukam?
Kolor: Tutaj mam konkretne wymagania. Najchętniej niebieska (Mariner Blue, Laguna Blue to już w ogóle sztos) albo żółta (Sunburst Yellow). Zielony zupełnie odpada, a ładna czerwień przejdzie tylko wtedy, jak naprawdę powala z nóg. Żadnych nudnych, szarych ulepów!

Stan: Co najmniej dobry. Nie szukam projektu "podłoga z drutu wiązałkowego i puszek po Harnasiu". Buda ma być prosta, podłużnice na swoim miejscu, a rdza nie może zjadać auta szybciej niż ja go tankuję. Mechanicznie zdrowa – ma jeździć i dawać frajdę z tyłnapędu, może stać pół roku na kobyłkach.

Silnik: 1.6 czy 1.8 – bez większego znaczenia, byle trzymał serię i nie kopcił jak stary diesel.

Co oferuję?
Gotówkę na stole (bez marudzenia "panie, za tyle to mam kolejne E36").

Szybką decyzję, jeśli auto jest zgodne z opisem i nie jest przystankiem autobusowym.

Garść złotych dzid za pomoc w znalezieniu prawilnego egzemplarza!

Jeśli macie coś takiego w garażu, wasz sąsiad kisi pod kocykiem, albo widzieliście gdzieś na grupkach coś godnego uwagi – dajcie znać w komentarzu albo na PW.

Z góry dzięki i wypierdalam!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
129
Mazda 3 IV vs Corolla E21
Siema Dzidki 
Chce zmienić swoje UFO na coś nowego.
W grę wchodzą Mazda 3 IV oraz Corolla E21.
Przebieg roczny maksymalnie 10k km, głównie ruch pozamiejski. Do wydania mam około 100k i chciałbym trzymać samochód minimum 8 lat. W Toyocie pod uwagę biorę tylko 1.8 140KM, w Maździe moc początkowa ma mniejsze znaczenie ,bo i tak odwiedziłbym hamownie celem odblokowania silnika. Toyota kusi możliwością założenia LPG i jeszcze tańszej jazdy ale przy tych przebiegach raczej jest to mało opłacalne. Za to Mazda kusi wyglądem, jakością wykonania i dobrym manualem. Chińczyków i szwabow nie chce. Turbodoładowanych silników też wolę unikać, bo lubię charakterystykę wolnossaków. Diesel kategorycznie odpada. 
Ktoś dokonywał podobnego wyboru i może podzielić się swoimi przemyśleniami? 
Z Bogiem
 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
53
Siema dzięki.
Często starałem się podzielić swoją wiedzą o Motoryzacji z tymi którzy mieli pytania.
Z racji wieku i zawodu moja wiedza oscyluje w autach do 2010 ze szczególnym uwzględnieniem aut starszych

Teraz kupuje coś nowszego tam 3latka.
Ktoś kupił Chińczyka?.
Muszę kupić dużego suva o małych kosztach utrzymania.
Skoda kodiaq wychodzi najrozsądniej ale chińczyku też mnie kuszą.

Eypierdalam i ciekaw jestem olinii
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.049851179122925