Dyskusje ogólne
3 m
19
"To miał być najpiękniejszy czas w jej życiu. Suknia ślubna czekała w szafie, a w głowie tliły się marzenia o nowej, wspólnej drodze. Paula, młoda i pełna życia wałbrzyszanka, poleciała z przyjaciółkami do Włoch, by świętować swój wieczór panieński. 24 kwietnia miała wyjść za mąż. Niestety, los napisał scenariusz, który brutalnie przerwał te plany, zamieniając radosne odliczanie w walkę o każdy oddech. [...] Paula uległa wypadkowi i doznała ciężkiego urazu kręgosłupa."
https://walbrzych24.com/pl/11_wiadomosci/52517_pomozmy-pauli-stanac-o-wlasnych-silach-przed-oltarzem.html
https://walbrzych24.com/pl/11_wiadomosci/52517_pomozmy-pauli-stanac-o-wlasnych-silach-przed-oltarzem.html
Możecie mi kazać wypierdalać, ale po waszych ostatnich opowieściach w komentarzach na temat wieczorów panieńskich wnioski o zbyt intensywnym świętowaniu z Giuseppe i Giovannim nasuwają się same xD