13
Witajcie koledzy.
Oglądaliście najnowszy sezon black mirror?
Najwięcej przemyśleń dał mi odcinek 4, bawidełko. Dotychczas każdy odcinek to były inne historie, miały tylko elementy wspólne lub nie, alternatywne wersje przyszłości, jak np copperhead lub przeszłości jak demon 69(w odcinku jest nawiazanie do copperhead). Wspolnym elementem wiekszosci odcinkow byla glownie technologia wyswietlania hologramow przed oczami oraz transfery i  kopiowanie swiadomosci. Wracajac do bawidełka- po obejrzeniu praktycznie wszystkie odcinki zaczely mi sie spinać. Nawwt te chujowe. Cameron stwierdzil, ze rozmawiajac z Horda sa w stanie przekazac tygodnie rozmyslan w kjednej chwili. Po uzyskaniu dostepu do rzadowego superkomputera i sieci globalnej nastepuje odciecie swiadomosci wszystkich lub prawie wszystkich ludzi. Mysle ze bardzo prawdopodobne ze to jest prolog wszystkich lub prawie wszystkich historii z BM. To jest symulacja, tortury bazyliszka. W wielu odcinkach po skopiowaniu swiadomosci potrafili spedzac kilkaset lat w kilka chwil. Co staloby na przeszkodzie, zeby wszystkie swiadomosci zmieszac razem, przepuscic przez kazde jedne zycie kazdej jednej postaci w symulacji, po wszystkim rozdzielic te swiadomosci, wsadzic do ciala z zostawionymi wspomnieniami tych wszystkich żyć. Tego calego cierpienia. Po obudzeniu sie w tym miejscu w ktorym byli miliardy lat temu, nie byliby juz tacy sami. W tych symulacjach byly tworzone symulacje calych wszechswiatow, jak uss calister. Za tym ze to wiekszosc byla symulacja przemowil mi odcinek o tej lasce, ktora mscila sie na przesladowcach ze szkoly i mogla zrobic wszystko za pomoca komputera. Nie znalazlem nigdzie na necie takiej teorii i ciekaw jestem czy ktos miał podobne przemyślenia
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.059031009674072