Cześć, piwniczaki i koneserzy sprzętu komputerowego.
Do mojego portfolio obudów dołączył taki oto egzemplarz do zawieszenia na ścianę. Prezentuje się jak widać — aparat był zły, fotograf był zły, tory były złe.
Na pokład można wrzucić każdy rozmiar płyty głównej — co tam komu zalega w szufladzie. Długość karty graficznej bez limitu, więc jak ktoś ma GPU dłuższe niż lista moich nieukończonych projektów, to też wejdzie. Jedyny efekt uboczny: bardzo długa karta może lekko przysłonić zasilacz, ale umówmy się — zasilacz i tak nie potrzebuje atencji.
Mam też uchwyty pod AIO 240 mm i 360 mm, bo chłodzenie musi być, szczególnie jak komputer wisi na ścianie i udaje sztukę nowoczesną.
Dodatkowo można dorzucić z przodu arkusz plexi na czterech dystansach, żeby całość wyglądała bardziej premium i mniej jak „Wiesiek znowu coś wyciął z blachy”.
Jak ktoś chce powiesić komputer na ścianie, zamiast trzymać go pod biurkiem w kurzu, kablach i okruchach po kebabie — zapraszam. Tanio nie będzie, ale dla społeczności JBZD opuszczę na flaszkę.