17
Pół życia nie daje mi spokoju jedna gra, w którą grałem w dzieciństwie na Commodore 64 i którą muszę odnaleźć.
To była futurystyczna gra sportowa, w której występowały 2 przeciwne drużyny. Celem było wrzucenie piłki (przypominającej piłkę do rugby) w ruchomą bramkę, która przesuwała się góra-dół przez środek ekranu.
Każda drużyna miała swoje pole (lewą albo prawą stronę), ale jeden zawodnik mógł przechodzić na pole przeciwnika. Zawodnicy chodzili i latali. Piłkę można było kopnąć albo rzucić w powietrzu.
Ozłoce każdego kto poda tytuł.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.071584939956665