W skrócie.
Rząd Islandii ostrzega, że jeżeli dojdzie do całkowitego zaniku wiru północnego (Prądu Atlantyckiego) może dojść do kolejnej epoki lodowcowej.
Owy wir trzyma masy zimnego powietrza blisko bieguna, co powstrzymuje je przed „zejściem" w nasze rejony. Dzięki temu zimy mamy takie łagodne.
Co ciekawe już dzisiaj widać, że owy wir zaczyna się rozpadać (słabnie) i może dojść do jego rozpadu, co spowoduje, że te masy zimnego powietrza bez przeszkód zejdą na południe.
Według oficjalnej nauki takie wydarzenia miały miejsce podczas ostatniej epoki lodowcowej 12 tysięcy lat temu...
Czyli chyba już wiemy, do czego „wielcy tego świata" się przygotowują. Jeżeli tak się stanie, to nie będzie pożywienia dla milionów ludzi w Europie. Będzie anarchia. Silni będą zabierać słabszym, a bogaci będą siedzieć w swoich bunkrach i patrzeć na wszystko z pod ziemi.
Dzidówki i dzidowcy nie spodziewałem się takiego zwrotu akcji. Już wszystko powoli zaczęło się układać. Nie mogło być za dobrze. Pozostaje mi życzyć wam powodzenia.