Ci panowie stoją relatywnie pionowo a to jest sam dół tego wzgorza gdzie łapie się uczestników. Mówiąc wprost - jest stromo w chuj a im wyzej tym gorzej. Jednocześnie owi panowie, członkowie lokalnego klubu rugby, są odpowiedzialni za bezpieczeństwo uczestników. Ich zadaniem jest łapanie zbiegających którzy mają problem z wytraceniem pędu oraz zabezpieczenie reszty żeby się nie zadeptali. Jak co rok odwalają najwyższej klasy robotę, zostały podjęte najpoważniejsze kroki bezpieczeństwa, ponad to co robią nie istnieje żadna lepsza forma zadbania o życie i zdrowie uczestników. Dlatego właśnie bez skrępowania juz przed rozpoczęciem zawodów są odpowiednio napiwnieni - niektórzy łapali zbiegających trzymając browar w ręku. Mając na uwadze tak daleko posunięte standardy uważam, że jeżeli komuś mimo wszystko stała sie krzywda to byla to kara boska i na nią zasłużył.
Np ten połamany typ na noszach był czarny.