9
Witam szanowne Grono. Dziś weźmiemy na tapet Zamek Chojnik w Sobieszowie.
Zracji na ilośc zdjęć i informacji dzida będzie podzielona na 2- 3 części. 
Ze wzglkędu na brak czasu i bycie leniwą pizdą( jakby to Food Emperor powiedział) trasa na zamek prowadziła od miejscowości Zachełmie, choć serdecznie polecam wejście z Sobieszowa szlakiem czerwonym, a powrót czarnym.
( Ciekawostka: na górze Chojnika gniazdują orły przednie, jeśli jesteście zainteresowani tematem udajcie się na  czat YT: Bociany Podgórzyn i pytajcie moderatorke Glorię o szczegóły)
Zamek Chojnik
Po­cząt­ki zam­ku na gó­rze Choj­nik zwią­za­ne są z dzia­łal­noś­cią o­sad­ni­czą pias­tow­skich ksią­żąt świd­nic­ko-ja­wor­skich. Pod ko­niec XIII stu­lec­ia, być mo­że na zglisz­czach wczes­no­śred­nio­wiecz­ne­go gro­du ple­mien­ne­go Bob­rzan, ksią­żę Bo­les­ław Ro­gat­ka wzniósł drew­nia­ny dwór ob­ron­ny słu­żą­cy, prze­de wszys­tkim, ce­lom ło­wiec­kim i w toż­sa­mym cha­rak­te­rze fun­kcjo­nu­ją­cy tu przez nas­tęp­ne kil­ka­dzie­siąt lat. Ka­mien­ną wa­row­nię w ta­kim kształ­cie, w ja­kim zna­na jest nam współ­cześ­nie, zbu­do­wał jed­nak do­pie­ro wnuk Wła­dys­ła­wa Ło­kiet­ka Bol­ko II, a mia­ło to miej­sce praw­do­po­dob­nie w la­tach 1353-1364.
Zamek Chojnik
Świe­żo wy­sta­wio­na bu­dow­la od rę­ki tra­fi­ła na ry­nek nie­ru­cho­moś­ci z o­fer­tą wy­naj­mu - poz­ba­wio­ny środ­ków ksią­żę pot­rze­bo­wał bo­wiem go­tów­ki na wy­kup Dol­nych Łu­życ i pil­nie szu­kał za­moż­ne­go dzier­żaw­cy. Zna­lazł go w o­so­bie ry­ce­rza Thi­mo von Co­lit­za, któ­re­mu wios­ną 1364 od­dał za­mek w zas­taw za niez­na­ną dziś su­mę pie­nię­dzy, ten zaś szyb­ko poz­był się go jesz­cze te­go same­go ro­ku sprze­da­jąc na­by­te pra­wa za 2,5 ty­sią­ca kop gro­szy pras­kich kró­lo­wi czes­kie­mu Ka­ro­lo­wi IV Luk­sem­bur­czy­ko­wi. Nie­wiel­ka, ale sil­nie u­for­ty­fi­ko­wa­na wa­row­nia zna­laz­ła się w ten spo­sób w rę­kach wpraw­dzie so­jusz­ni­ka, ale też po­tęż­ne­go są­sia­da, za­le­ża­ło więc Bol­ko­wi, by ją od­zys­kać moż­li­wie szyb­ko, co u­da­ło mu się o­siąg­nąć przed ro­kiem 1368. Po śmier­ci księ­cia Choj­nik wraz z władz­twem ksią­żę­cym pow­ró­cił for­mal­nie pod pa­no­wa­nie czes­kie, gdyż zgod­nie z u­mo­wą spuś­ciz­na po Bol­ku II mia­ła przejść na włas­ność je­go sios­trze­ni­cy An­ny, ak­tu­al­nie mał­żon­ki wspo­mnia­ne­go już Ka­ro­la. Fak­tycz­nie jed­nak rzą­dy w księs­twie spra­wo­wa­ła wciąż by­ła żo­na zmar­łe­go księ­cia Ag­niesz­ka, we­dług uz­god­nień bo­wiem ob­ję­cie wła­dzą kró­lew­ską tej częś­ci ziem śląs­kich nas­tą­pić mo­gło do­pie­ro po jej śmier­ci, któ­ra, jak się póź­niej o­ka­za­ło,  za­bra­ła Ag­niesz­kę w ro­ku 1392.
Zamek Chojnik
W 1393 r, wkrót­ce po śmierci Ag­niesz­ki, za­mek Choj­nik wraz z przy­leg­łoś­cia­mi prze­szedł na włas­ność za­moż­ne­go ro­du śląs­kie­go Scha­fe Gotsch (we­dług nie­któ­rych źró­deł nas­tą­pi­ło to już w 1381) po­zo­sta­jąc pod je­go pa­no­wa­niem nie­przer­wa­nie aż do ro­ku 1634. Nie­mal rów­no­leg­le z prze­ję­ciem wa­row­ni roz­po­czę­to pra­ce wzbo­ga­ca­ją­ce u­ni­wer­sal­ność za­ło­że­nia, przek­ształ­ca­ją­ce go w fe­u­dal­ną sie­dzi­bę szla­chec­ką. Do 1410 wy­sta­wio­no pięk­nie zdo­bio­ną ka­pli­cę pod wez­wa­niem św. Je­rze­go i św. Ka­ta­rzy­ny, do­bu­do­wa­no też dzie­dzi­niec pół­noc­ny. W trak­cie wo­jen hu­syc­kich to­czo­nych w la­tach 1419-1434 właś­ci­cie­le zam­ku po­cząt­ko­wo sku­tecz­nie od­pie­ra­li w nim na­jaz­dy hu­sy­tów, z cza­sem jed­nak o­kry­li się złą sła­wą rau­bri­te­rów łu­piąc lo­kal­ną lud­ność oraz ku­pców.
Poniżej zdjęcie na front kaplicy:
Zamek Chojnik
Nie miał w tym o­kre­sie Choj­nik szczęś­cia do gos­po­da­rzy - w ro­ku 1464 wła­dzę nad nim prze­jął cho­ry psy­chicz­nie Hie­ro­nim Schoff Gotsch, zaś nies­peł­na ćwierć wie­ku póź­niej je­go nas­tęp­ca Chris­top­her Schoff Gotsch zo­stał za­mor­do­wa­ny przez swe­go szwag­ra Zed­lit­za pod­czas wy­pra­wy do Ja­wo­ra. Na po­cząt­ku XVI stu­le­cia, po zdła­wie­niu przez kró­la Ma­cie­ja Kor­wi­na pa­nu­ją­cej na Dol­nym Śląs­ku a­nar­chii, ko­lej­ny właś­ci­ciel wa­row­ni Ul­rich Schoff Gotsch do­ko­nał jej roz­bu­do­wy. Pow­sta­ło wte­dy m.in. ob­wa­ro­wa­ne for­ty­fi­ka­cja­mi przed­zam­cze o­raz sze­reg po­miesz­czeń i u­rzą­dzeń o cha­rak­te­rze pe­ni­ten­cja­rnym, w tym loch gło­do­wy, a tak­że ka­mien­ny prę­gierz. 
Po dekadach zamknięcia otworzono równierz wejście do podziemi gdzie można obejrzeć piwniczkę( stała T 7 stopni C) co było zbawienne dla zamkowej kuchni.
Zamek Chojnik
Zamek Chojnik
Jed­nym z naj­sław­niej­szych pa­nów na Choj­ni­ku był Hans Ul­rich II Schaff­gotsch, któ­ry po­przez mał­żeń­stwo z księ­żnicz­ką brzes­ko-leg­nic­ką Bar­ba­rą Ag­niesz­ką (z ra­cji po­sia­da­nia aż 86 ksią­żek u­wa­ża­ną za nie­zwyk­le wyk­ształ­co­ną) sko­li­ga­cił swój ród z Pias­ta­mi. Ul­rich u­ro­dził się w 1595 ro­ku na zam­ku Gryf,( o tym osobna pasta i, niestety, zdjęcia będa przedpotopowe, bo obecnie zamek jest ogodzony i ,,remontowany") ko­chał pod­ró­że i wy­staw­ne przy­ję­cia, skoń­czył jed­nak mar­nie pod ka­tow­skim mie­czem, gdy w 1634 os­kar­żo­ny o zdra­dę ce­sa­rza Fer­dy­nan­da II zos­tał uwię­zio­ny i rok póź­niej zgła­dzo­ny w Ra­tys­bo­nie. W związ­ku z a­resz­to­wa­niem Schaff­got­scha i sta­wia­ny­mi mu za­rzu­ta­mi wszys­tkie je­go dob­ra zos­ta­ły skon­fis­ko­wa­ne, a Choj­nik ob­sa­dzo­ny przez od­dzia­ły ce­sar­skie do­wo­dzo­ne przez ge­ne­ra­ła Ru­dol­pha hra­bie­go Col­lo­re­do.
Zamek Chojnik
Na pod­sta­wie ce­sar­skiej de­cy­zji z 1639 ro­ku dob­ra te, wy­ce­nio­ne na 8.300 ta­la­rów, na­był Jo­hann Putz von Ad­ler­thurn. Nie­dłu­go póź­niej ko­men­dan­tem zam­ku zos­tał kpt. Jo­hann von der Lin­de, w lu­tym 1640 zas­tą­pił go na tym sta­no­wis­ku kpt. Georg He­ge­wald, zaś dwa la­ta póź­niej ko­men­da­tu­rę ob­jął Georg Sieg­mund von Tschirn­haus. Wpraw­dzie po za­koń­cze­niu woj­ny 30-let­niej w 1648 ro­ku ak­tem ce­sar­skiej łas­ki Choj­nik od­da­no ro­dzi­nie von Schaff­gotsch, ale już bez cen­ne­go wy­po­sa­że­nia, sprzę­tów i bi­żu­te­rii roz­kra­dzio­nych przez o­ku­pu­ją­ce go woj­ska. Nig­dy do zam­ku nie wró­ci­ły ar­ke­bu­zy, sza­ble, heł­my, siod­ła i cza­pra­ki wy­wie­zio­ne do kwa­te­ry głów­nej ge­ne­ra­ła Col­lo­re­do; rów­nie cen­ne dy­wa­ny, zło­te łań­cu­chy i wy­sa­dza­ne dro­go­cen­ny­mi ka­mie­nia­mi me­dal­io­ny zam­knię­te w skarb­cu ce­sar­skim tak­że nie do­cze­ka­ły się res­ty­tu­cji. Po­mi­mo częś­cio­we­go zwro­tu mie­nia Schaff­got­scho­wie nie zde­cy­do­wa­li się po­now­nie za­miesz­kać na zam­ku. U­trud­nio­na dos­tęp­ność, brak źród­ła wo­dy i spus­to­sze­nia wo­jen­ne spra­wi­ły, że prze­nieś­li się oni do no­we­go pa­ła­cu w pob­lis­kich Cie­pli­cach.
Zamek Chojnik
Historią ,,najnowszą" zajmiemy się w kolejnej odsłonie. Będzie też trochę uzyteczności czyli militarnego znaczenia Chojnika( neistety zbrojownia zamknięta na amen)
Będzie o Kasztelanie( wg. mnie najsympatyczniejszym ze wszystkich Wojtków)
A na koniec zajmiemy się legendarną Kunegundą, czyli do czego doprowadza feminizm, oraz pokaże Wam gdzie na swój szlachecki ryj( a raczej pośladki, ale o tym nastepnym razem) spadła skacząc z wieży, której zdjęc celowo nie było teraz. 

Mam też kilka ,,smaczków" odnośnie terenów przyległych, między innymi: jak skutecznie można popełnić samobójstwo bezwiednie, czyli koleją w górę Sobiesz oraz: Filia Gross Rosen i Sowieckie doły czyli jak saperzy pod pretekstem II roku oczyszczenia  szukają depozytu z II WŚ.
3majcie się i wypierdalam
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
Dziś na tapetę wrzucam zamek Lipa. Znajduje się na trasie Bolków- Świerzawa:
Zamek w Lipie
Ten średniowieczny zamek w swojej pierwotnej formie został wzniesiony na przełomie XIV i XV w. choć niektórzy badacze datują budowę  końcem XIII wieku. Nieznany jest fundator tego zamku- przyjmuje się, że został zbudowany przez przedstawiciela jednego z rodów rycerskich ale... jest też przesłanka( w postaci jednej z wież będących docelowo kuchnią zamkową) że za jego budową stali templariusze. Ci, po upadku Królestwa Jerozolimy przywędrowali, między innymi, na Śląsk. 
Na zdjęciu poniżej owa baszta właśnie
Zamek w Lipie
Początkowo rozbudowany został przez ród von Zedlitz (1500- 1580) dalej przekazany rodowi von Reibnitz( do 1686 roku). Następnie po sprzedaży wsi na zamku gospodarował Christoph von Niptsch. Pod koniec stulecia( 1699) warownia powróciła w ręce von Reibnitzów, która straciwszy na swoim znaczeniu obronnym została opuszczona i przeznaczona na magazyny, a ,,zbędne" segmenty zabudowy traktowano jako tanie źródło materiału budowlanego. Między innymi przez Juliusa Fishera, który to musiał rozbudowac swój filwark, gorzelnie i ( SIC) stodołe. 
Zamek w Lipie
Przed całkowitą dewastacją zamek uratował hrabia Ru­dolph von Stil­lfried-Rat­to­nitz( prawnik i mistrz ceremonii dworu pruskiego), który to odbudował zamek w formie neogotyckiej w 1834r. Pod koniec wieku stał się częścią należącego do rodu von Sprenger klucza marszałkowskiego. Po 1917 roku aż do zakończenia II WŚ właścicielką warowni byla nie­ja­ka von Hu­ner­bein, de do­mo von Spren­ger, oraz jej cór­ka - ka­pi­ta­no­wa von Dra­bich-Wa­ech­ter.
Jak wiadmo w PRL wszystko niszczało, w latach '60 siedziba rycerska pełniła jedynie funkcię magazynu.
W latach'70 zamek przeszedł w ręce prywatne szwajcarki Bogny Rosnowskiej Maag, jednak prace remontowe szybko przerwano, a warownia popadła w ruinę. 
Zamek w Lipie
Najbardziej oryginalnym elementem architektury jest kamienna budowla usytuowana we wschodniej częsci. Ma powierzchnię 70 m2 i wysikopości 10 m. Jest to pozostałośc po kuchni zamkowej uchodzącej za najstarszą zachowaną na Dolnym Śląsku. 
Zamek w Lipie
Zdjęcia są dośc stare gdyż obecnie na zamku prowadzone są prace remontowe ( serce rośnie), wejście jest zabronione i umieszczanie aktualnych fotografi jest przyznaniem się do wtargnięcia na teren prywatny ^^
3majcie się i do następnego
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
11
Pewnie większość z Was zna legendę o królu Popielu, który przed myszami zamknął się w wieży kruszwickiego grodu i tam został przez gryzonie zjedzony. 
Legenda legendą, a podobne wieże były stosowane w niektórych warowniach jako wieże ostatecznej obrony, zwane również stołpami, słupami czy z niemieckiego bergfried, o których przeznaczeniu Wam dziś opowiem.
Stołp na co to komu
* na fotografi wyżej zachowany stołp zamku Frydstein w Czechach.

Krótki zarys historyczny:
Z początku były to wolnostojące budowle typu strażniczego lub refugialnego( ostojowego) budowane we Francji w XII w. przeznaczone do obrony pasywnej. Z czasem zaczęto je włączać w obwód obronny zamku. W XIII wieku zaczęto je stosować krajach niemieckich. 
Z początku budowane na planie kwadratu lub wieloboku, w latach późniejszych zdominowane przez formę cylindryczną, która była bardziej wytrzymała konstrukcyjnie. Nie było w nich słabszych czy mocniejszych ptk. narozników, które łatwo można byo ukruszyć z artylerii bezprochowej( trebusze na ten przykład), a pociski się z nich ześlizgiwały.

Spiżarnie i więzienia.
Wieże ostatecznej obrony w przeciwieństwie do donżonów nie były zamieszkałe i pełniły rolę stricte militarną.
Warto zaznaczyć, że grubość muru takiej wieży była konkretna, co pozwalało zachować niską, stałą temperaturę wewnątrz( 4 m chociażby w zamku w Będzinie)
Stałe warunki pozwalały na dłuższe przechowywanie w niej zapasów żywności niezbędnych przy oblężeniu warowni.
Najniższe kondygnacje służyły za więzienie gdyż wejście do stołpu było wyłącznie z górnych kondygnacji, a sam dostęp wewnatrz był z drabiny lub liny.
Stołp na co to komu
* grafika poglądowa zamku Bolczów. Niewiele z samego zamku się zachowało.

Wejście do stołpu było umieszczane wysoko( nawet kilkanaście metrów nad ziemią) z drabiny, drewnianych schodów lub z korony sąsiednich murów obronnych kładkami drewnianymi. Dlaczego tak? Dlatego, że stanowiły one najsilniejszy, ostateczny punkt obronny dla załogi zamkowej. Drewniane elementy można było w czasie wycofywania się załogi usunąć lub spalić, by następnie czekać na zawieszenie broni lub odsiecz bazując na ulokowanych w wieży zapasach. 

Wraz z rozwojem sztuki fortyfikacyjnej zostały one wyparte przez baszty i basteje rozpowszechniane w II połowie XVI wieku.

Na zdjęciu poniżej wieża ostatecznej obrony z zamku Grodziec z częściowo zachowanym drewnianym mostem łączącym z I wieżą wejściową. Obecnie, nareszcie, w remoncie i, kto wie, może zostanie udostepniona dla zwiedzających. Sam zamek jest wg. mnie najlepszym z dolnosląskich bijąc na głowę przereklamowane Czocha czy Książ. Ale o tym kiedy indziej. 
Dzięki za cierpliwość i do następnego.
Stołp na co to komu
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.08370304107666