2
„Każde przegryzione włókno całunu, to jak nitka życia przecięta wśród żywych.”

- epigraf inspirowany legendami z dawnych ziem niemieckich
Nachzehrer to jeden z najbardziej niepokojących, a przy tym wciąż mało znanych krewnych wampira w Europie. Jego nazwa pochodzi od niemieckiego nach (po, później) i zehren (wyjadać, wysysać), więc dosłownie znaczy „ten, który po śmierci dalej żeruje”. W odróżnieniu od znanych z srebrnego ekranu wampirów Nachzehrer rzadko wychodzi z grobu na romantyczne polowania. Jego groza polega właśnie na tym, że leży w trumnie i działa na odległość, jednocześnie zjadając całun i samego siebie oraz wysysając życie z nawiedzanej rodziny.
Kompendium strachu: „Pożerając własny całun”, Nachzehrer, vol. 32
Źródła etnograficzne i popularnonaukowe lokują tę istotę przede wszystkim w północnych Niemczech (regiony nadbałtyckie, dawne ziemie hanzeatyckie), ale podobne wierzenia znane były także w Saksonii, Bawarii i na Śląsku, a nawet wśród Kaszubów na północy Polski. W tekstach o „wampirach zarazy” podkreśla się, że właśnie tam, gdzie często wracały epidemie dżumy, pojawiały się opowieści o trupach, które w grobach „przeżuwają całun” i w ten sposób podtrzymują pomór. W kaszubskich wariantach Nachzehrer bywa łączony z duszami samobójców lub „niespokojnych zmarłych” i pełni podobną funkcję jak upiór. Pierwszy zmarły podczas zarazy staje się po śmierci sprawcą kolejnych zgonów w rodzinie i we wsi.
Kompendium strachu: „Pożerając własny całun”, Nachzehrer, vol. 32
W ludowych opisach Nachzehrer to fizyczny rewenant, nie przezroczysty duch. Kiedy go ekshumowano, miał wyglądać „zbyt żywo”: ciało miękkie, nienaturalnie nabrzmiałe, policzki i usta jakby zaróżowione, oczy i usta otwarte. Czasem wspomina się, że jedna dłoń zaciskała kciuk drugiej- detal, który miał zdradzać jego działanie w grobie. Według podań po pochówku zaczyna przeżuwać materiał całunu, potem własne ubranie, a nawet fragmenty własnego ciała. Wierzono, że każdemu kęsowi odpowiada osłabnięcie kogoś z jego rodziny, im więcej „zje” w trumnie, tym szybciej umrą jego bliscy. Stąd przydomek Leichentuch-Fresser (pożeracz całunu), który przewija się we współczesnych opracowaniach o wampiryzmie.
Kompendium strachu: „Pożerając własny całun”, Nachzehrer, vol. 32
To, co dziś nazywamy Nachzehrerem, trafiło do wczesnonowożytnej literatury pod innym mianem – „masticatores mortuorum” (żu­ją­cych zmarłych). Luterański teolog Philipp Rohr i później Michael Ranft wydali łacińskie traktaty De masticatione mortuorum in tumulis („O przeżuwaniu zmarłych w grobach”), w których analizowali doniesienia o trupach, które miały gryźć własne całuny i w ten sposób szerzyć zarazę. Z dzisiejszej perspektywy to fascynująca próba „naukowego” poradzenia sobie z ludowym strachem. Autorzy jednocześnie wierzą w część relacji, a zarazem próbują znaleźć dla nich racjonalne wyjaśnienia.
Kompendium strachu: „Pożerając własny całun”, Nachzehrer, vol. 32
Późniejsi autorzy „wampiriologii”, tacy jak Dom Augustin Calmet w XVIII wieku, czy w XX wieku badacze pokroju Paula Barbera. Traktują Nachzehrera jako osobny typ wampira środkowoeuropejskiego. Mniej wyrafinowanego niż bałkański arystokrata-wampir, za to mocno zakorzenionego w praktykach pogrzebowych i w obserwacji rozkładu ciała. W nowoczesnych encyklopediach wampiryzmu opisuje się go jako „wampira-ghula”. Który nie tyle pije krew, ile po prostu zjada tkaniny, zwłoki i metaforycznie energię życiową rodziny.
Kompendium strachu: „Pożerając własny całun”, Nachzehrer, vol. 32
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
„Nie rodzą się z matek ni ojców, lecz z ciemności, która zalega między grobami. Ich język to sapanie głodu, ich modlitwą mlaskanie nad kośćmi trupa.”

- rzekomy fragment z apokryficznego rękopisu, autorstwa nieznanego mnicha, De Putredine et Tenebris, koniec XIII wieku.
Ghoul to demoniczna istota wywodząca się z folkloru arabskiego i bliskowschodniego, która z czasem przeniknęła do zachodniej demonologii i popkultury jako potwór cmentarny, padlinożerca i pożeracz ludzkiego mięsa. W kulturach islamu uznawany był za jedną z form dżinna, złowrogiego ducha zamieszkującego pustkowia, ruiny, groby i odludne tereny, często działającego wbrew boskiemu porządkowi.
Kompendium strachu: „Oddech cuchnący śmiercią”: Ghoul, vol. 5
Nazwa ghūl pochodzi z języka arabskiego (arab. غول, ġūl) i oznacza niszczyciela lub pochłaniającego. Rdzeń ġ-w-l może odnosić się także do pojęć takich jak oszustwo, iluzja czy zwodzenie. Co dobrze odzwierciedla charakter ghula jako istoty podstępnej, łowcę i drapieżnika. Pierwsze opisy ghuli pojawiają się w klasycznej literaturze arabskiej, między innymi w zbiorze Tysiąc i jedna noc, gdzie przedstawiane są jako zmiennokształtne stwory, często przybierające postać pięknych kobiet, by zwabić samotnych podróżnych i pożreć ich w odosobnieniu.
Kompendium strachu: „Oddech cuchnący śmiercią”: Ghoul, vol. 5
W tradycyjnym folklorze ghul żywi się zwłokami, szczególnie świeżo pochowanymi ciałami, lecz potrafi też atakować żywych ludzi, zwłaszcza dzieci i wędrowców. Opisywany jest jako istota zniekształcona, z bladą, rozkładającą się skórą, długimi zębami i oczami pełnymi głodu. W niektórych kulturach bywa utożsamiany z nekrofagiem lub wampirem, a w wersjach współczesnych z zombie. Wspólnym mianownikiem jest wieczny głód i nieczystość jego egzystencji.
Ghoul jest symbolem lęku przed śmiercią, utratą ludzkiej tożsamości i zbezczeszczeniem ciała po śmierci. Przedstawia granicę między życiem a śmiercią jako coś płynnego, mrocznego i pełnego zagrożeń. Może być też alegorią szaleństwa, głodu i samotności, czynników, które z człowieka czynią bestię.
Kompendium strachu: „Oddech cuchnący śmiercią”: Ghoul, vol. 5
Przykłady przedstawienia ghuli (lub postaci nimi inspirowanych) we współczesnej popkulturze:

H.P. Lovecraft, Pickman’s Model, 1927.
Neil Gaiman, The Graveyard Book, 2008.
The Ghoul , reż. T. Hayes Hunter, 1933.
Ghoul, paradokument, reż. Petr Jákl, 2015.
Fallout, seria gier wideo, Interplay / Bethesda, od 1997.
The Witcher 3: Dziki Gon, CD Projekt RED, 2015.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.075622081756592