4
„Pain is temporary. Honour is eternal.”
Imperialne Pięści, czyli VII Legion Adeptus Astartes, są jednym z tych legionów, które bardzo wyraźnie składają się z kilku realnych inspiracji. W ich wizerunku mieszają się prusko-niemiecki militaryzm, etos twierdzy, rzymska symbolika imperialna oraz echa kultur arktycznych związanych z Inwitem. Dochodzi do tego ogólna, literacka inspiracja różnymi wizjami brutalnych imperiów przyszłości, z których wyrasta całe uniwersum WH40k.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Według źródeł VII Legion od początku został pomyślany jako ucieleśnienie woli Imperatora, który najpierw jednoczy Ziemię, a potem całą ludzkość. Pierwsze kompanie rekrutowano z całej Terry, a ich najstarszy zaszczyt bojowy nosi nazwę „Roma”. Legion od początku specjalizował się w sztuce oblężeń i w budowie umocnień. W pierwszej dekadzie istnienia miał wznieść setki cytadel na podbitej Ziemi, utrwalając zdobycze Imperatora i zamieniając je w system twierdz nie do zdobycia.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Najsilniejszą i najczęściej przywoływaną inspiracją są Prusy oraz szerzej niemiecki trzon Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Szczególnie zwraca się uwagę na kombinację żółci i czerni, kojarzoną z historycznymi barwami cesarskimi, oraz na surową, ascetyczną estetykę. Ważne są także imiona Rogala Dorna, Sigismunda i wielu innych synów legionu, które brzmią zdecydowanie germańsko. Dochodzi do tego sposób, w jaki są przedstawiani: obsesja dyscypliny i musztry, gotowość do ponoszenia ogromnych strat, byle utrzymać pozycję, kult posłuszeństwa wobec nadrzędnego autorytetu. Bardzo dobrze klei się to ze stereotypem prusko-niemieckiego militaryzmu, z jego etosem żołnierza jako części wojennej machiny twierdzy.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Ta „niemieckość” Imperialnych Pięści dobrze współgra z innymi elementami uniwersum. Czarni Templariusze, sukcesorzy VII Legionu, są mocno stylizowani na średniowieczne zakony rycerskie. Karmazynowe Pięści bywają z kolei fanowsko odczytywani jako „hiszpańska gałąź” tej samej dynastii imperialnej. Historycznie przywołuje to skojarzenia z Habsburgami i ich rozciągniętym imperium. Razem sugeruje to, że Imperialne Pięści są takim imperialnym rdzeniem. Tworzą mieszankę pruskiego rygoru, habsburskiego uniwersalnego imperium i późniejszych krzyżowych zakonów, które z nich wyrastają.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Jednocześnie w Imperialnych Pięściach jest obecna wyraźna warstwa rzymska. Najwcześniejszy zaszczyt bojowy „Roma” wprost przywołuje na myśl Rzym jako archetyp imperialnej stolicy. Rogal Dorn nosi tytuł „Pretorianina Terry”, co jest bezpośrednim nawiązaniem do Gwardii Pretoriańskiej, elitarnej ochrony cesarza. Ważna jest symbolika laurowych wieńców zwycięstwa, monumentalnych, urzędowych budowli oraz sama idea legionu jako straży stolicy i centrum imperium. To wszystko mocno przypomina Rzym w jego późniejszej, zbiurokratyzowanej, ale wciąż militarnej formie. Można powiedzieć, że Rzym daje tu język symboli i mit imperialnego centrum, a Prusy dają charakter oraz sposób prowadzenia wojny.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Trzecia warstwa inspiracji pochodzi z Inwitu, lodowego świata, z którego wywodzi się Rogal Dorn. Oficjalne opisy przedstawiają Inwit jako brutalne, skute lodem środowisko. Przetrwanie wymaga tam twardości i bezwzględnej dyscypliny. Dokładnie takiej, jaką później widzimy w Legionie. W fandomie bardzo szybko zauważono podobieństwo nazw Inwit i Inuit. Wielu komentatorów wprost mówi o „space Eskimos” jako jednym ze składników tożsamości związanych z tym systemem. Nie jest to nigdzie oficjalnie potwierdzone przez Games Workshop. Mroźny świat, kultura przetrwania w ekstremalnym klimacie, nacisk na wspólnotę i lojalność wobec klanu, rodu lub władcy to cechy, które wyraźnie kojarzą się z ludami arktycznymi. W ten sposób arktyczny motyw Inwitu dodaje Legionowi posmak kultur północy, w których życie staje się nieustannym oblężeniem przez naturę.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Podsumowując Imperialne Pięści to świadoma hybryda kilku historycznych i kulturowych motywów. Prusy i niemiecki etos militarnej dyscypliny nadają im charakter. Rzym dostarcza symboliki imperialnego centrum oraz roli pretorian stolicy. Inwit i skojarzenia z Inuitami tworzą klimat lodowego, bezlitosnego świata, w którym przetrwają tylko najtwardsi. Wszystko to osadzone jest w grimdarkowej wizji imperium przyszłości. Cała galaktyka staje się siecią twierdz, okopów i murów. Dlatego, choć nigdzie nie pada wprost zdanie „Imperial Fists są wzorowani na Prusach” czy „na Rzymie”, w praktyce można ich spokojnie opisać jako kosmiczny legion prusko rzymskich fanatyków twierdz o arktycznym rodowodzie. To wizja bardzo mocno zakorzeniona w prawdziwej historii, lecz przefiltrowana przez ekstremalne science fiction.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VII: „Teraz ja jestem twierdzą ”
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
6
„Kto boi się śmierci, niech siedzi przy ogniu i słucha sag. My jesteśmy tymi, o których sagi powstają.”
Kosmiczne Wilki, czyli VI Legion Adeptus Astartes, to ucieleśnienie wizji wikingów w kosmosie. Oficjalnie znani są jako Vlka Fenryka (tlłum. Wilki Fenrisa). W uniwersum Warhammera 40 000 często pełnią rolę katów Imperatora. Jednocześnie zachowują barbarzyńskie obyczaje swej ojczystej planety, Fenrisa. W całej otoczce, od sposobu prowadzenia wojen, przez specyficznie stylizowane imiona, aż po opisy uczt i pojedynków, widać wyraźną stylizację na nordyckich wojowników.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Już sama planeta jest czytelnym sygnałem, skąd czerpano inspiracje. Fenris to lodowo-wulkaniczny świat, na którym ludzie żyją w plemiennych społecznościach. Walczą z potworami z głębin i zmagają się z nieprzyjaznym morzem. Budzi to skojarzenia z surową, mityczną Północą. Sama nazwa Fenris bezpośrednio nawiązuje do wilka Fenrira z mitologii nordyckiej. To bestia, która ma rozszarpać boga Odyna podczas Ragnaröku. W oficjalnym lore podkreśla się, że nazwy Fenrisa i jego satelitów celowo zaczerpnięto z nordyckiej mitologii i dawnych języków Ziemi.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Estetyka Kosmicznych Wilków rozwija ten motyw jeszcze dalej. Ich pancerze są pełne futer i rytualnych trofeów z pokonanych bestii. Zdobione są także runami i talizmanami, które mają odpędzać złe moce. W wielu źródłach zaznacza się, że ich wygląd jest bardziej dziki niż u innych legionów. Brody, warkocze, wilcze skóry i liczne ozdoby przywołują na myśl popularny obraz wikinga z kultury masowej. Nawet tytuły i język są stylizowane na nordyckie. Imperator bywa nazywany Wszechojcem (ang. Allfather). Określenia takie jak Asaheim czy Vlka Fenryka brzmią jak z popkulturowej wersji sag islandzkich przeniesionych do grimdarkowego science fiction.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Ich kultura wewnętrzna także silnie nawiązuje do skandynawskiego wzorca. Kosmiczne Wilki żyją w cieniu gigantycznej twierdzy Kła (ang. The Fang). Czas między kampaniami spędzają na ucztach, opowieściach o bohaterskich czynach i rywalizacji o chwałę. Przypominają wojowników z Valhalli, dla których prawdziwym celem jest zdobycie wiecznej sławy w boju. W opisach podkreśla się ich przywiązanie do ustnej tradycji sag. Dużą rolę odgrywają skaldowie, którzy opiewają dzieje poszczególnych kompanii. Ważne jest także dążenie do „przeżycia życia” w taki sposób, by zasłużyć na miejsce w tych opowieściach. Podział Legionu na Wielkie Kompanie, kierowane przez Wilczych Lordów i otoczone elitarną Wilczą Gwardią przypomina rodowo-plemienne bandy wojowników znane z sag i historycznych opisów Wikingów.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Silnym motywem jest też figura berserkera oraz ulfhednarów, czyli wilczych wojowników. W nordyckiej tradycji pojawiają się opowieści o wojownikach, którzy w transie bojowym przywdziewali skóry zwierząt i walczyli jak bestie. Ten motyw zostaje przełożony na genetyczne piętno VI Legionu. Kosmiczne Wilki znane są z mutacyjnej „klątwy wilka”. W skrajnej postaci prowadzi ona do przemiany w Wulfen. Są to wilkołacze istoty, które stanowią jednocześnie przekleństwo i mroczny skarb ich dziedzictwa.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Na tym tle Kosmiczne Wilki są wariantem archetypu „szlachetnego barbarzyńcy” znanego z pulpowej fantastyki. To wojownik, który z zewnątrz wygląda na prymitywnego, pijanego awanturnika, ale w głębi kieruje się twardym, własnym kodeksem honorowym. W dyskusjach o legionach Astartes opisuje się ich jako szlachetnych barbarzyńców. Silniej niż inne legiony związani są z duchowością, naturą i przesądami, a słabiej z chłodną, rzymską dyscypliną. Jednocześnie pozostają fanatycznie lojalni wobec swojego Wilczego Króla i Allfathera. To zbliża ich do literackich postaci w stylu Conana Barbarzyńcy. Są brutalni i nieokrzesani, ale obdarzeni własnym, surowym poczuciem moralności.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Inspiracje sagami i islandzką tradycją narracyjną są równie widoczne w literackich przedstawieniach Kosmicznych Wilków, zwłaszcza w powieściach Black Library. Cykl „Space Wolf” Williama Kinga ukazuje losy Ragnara niczym kosmiczną sagę. Znajdziemy w nim rozbudowane opisy rytuałów inicjacyjnych na Fenrisie, walk z potworami oraz rywalizacji między wojownikami o cześć i sławę. Sposób, w jaki bohaterowie wspominają swoje czyny, także przypomina sagi. Opowiadają historie przy ogniu lub w salach Kła. Zamiast łodzi i długich domów pojawiają się jednak okręty kosmiczne i gotyckie fortece.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion VI: „Wycie wilka pośród gwiazd”
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
2
„Jesteśmy wichrem Imperatora: niewidzialni z daleka, niepowstrzymani z bliska.”
Białe Szramy, czyli V Legion Adeptus Astartes, są w uniwersum Warhammera 40 000 niemal wprost wzorowani na Mongołach i koczowniczych ludach Wielkiego Stepu. Nie jest to jedynie luźne skojarzenie, cała koncepcja Legionu zbudowana jest wokół motywów stepowych jeźdźców, od sposobu walki, przez kulturę, aż po nazewnictwo i estetykę. Białe Szramy stawiają na błyskawiczne uderzenia, manewry, pozorny odwrót i ataki z flanki zamiast ciężkiej wojny pozycyjnej. Taki styl doskonale odzwierciedla historyczne armie mongolskie XIII wieku, które zwyciężały dzięki mobilności, dyscyplinie i zdolności do uderzenia tam, gdzie przeciwnik spodziewał się tego najmniej.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Kluczem do zrozumienia tego legionu jest postać prymarchy, Jaghatai Khana. Już samo jego imię jest wyraźnym nawiązaniem do historii. W źródłach znajdziemy informacje, że Jaghatai jest inspirowany Czyngis-chanem i legendami turkijsko-huńskimi, a jego imię wywodzi się z kręgu mongolsko-tureckiego. Tytuły używane w związku z nim: Khan, Wielki Khan czy też Khagan od razu przywołują na myśl strukturę władzy w imperium mongolskim. Również sama droga Jaghataia, który jednoczy rozbite, skłócone plemiona w jedną Wielką Ordę, jest fabularnym echem czynów Temudżyna jednoczącego mongolskie klany. Zamiast jednak budować ziemskie imperium, prymarcha Białych Szram prowadzi swoje ordy w gwiazdy, na służbę Imperatora i Wielkiej Krucjaty, ale schemat mitu pozostaje bardzo podobny. Outsider-wojownik, stepowy władca, który z chaosu plemiennych waśni tworzy niezwyciężoną machinę wojenną.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Świat macierzysty legionu, Chogoris (w imperialnym gotyku Mundus Planus), również jest literacko przepisanym Wielkim Stepem w kosmosie. Opisy tej planety mówią o bezkresnych przestrzeniach, morzu traw, plemionach jeźdźców, które żyją z najazdów, polowań i krwawych wojen między sobą. Dopóki nie pojawia się Khan, by nadać ich przemocy kierunek i sens. To dosłownie wyidealizowany obraz Wielkiego Stepu, gdzie wolność, szybkość i biegłość w jeździe są najwyższymi cnotami. Łatwo tu zobaczyć mieszankę romantycznego mitu o synach wiatru i bardziej brutalnych kronik o stepowych najeźdźcach, którzy potrafili w kilka miesięcy zniszczyć całe cywilizacje. Białe Szramy zasysają ten mit w całości i przerabiają go na element swojej tożsamości. Są dziećmi stepu, nawet jeśli ich „stepem” stają się później pustkowia odległych światów.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Taktyka wojskowa Białych Szram jest kolejnym miejscem, w którym inspiracja kulturą i historią Mongołów jest wyjątkowo widoczna. Zamiast ciężkich, statycznych linii frontu preferują oni błyskawiczne rajdy, uderzenia w skrzydła, pozorne odwroty, rozproszenie przeciwnika, a potem jego rozbijanie częściami. Nawet sam fakt, że większość ikonograficznych przedstawień Białych Szram to pędzące formacje na motocyklach antygrawitacyjnych, z rozwianymi chorągwiami i charakterystycznymi tulwarami [1], wzmacnia skojarzenie z galopującymi hordami, które spadają na przeciwnika jak burza.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Warstwa wizualna i estetyczna Legionu także wynika z tego samego źródła, ale jest bardziej synkretyczna. W opisach i artykułach poświęconych designowi Białych Szram pojawia się sformułowanie, że ich sztuka i wygląd inspirowane są wojownikami stepowymi i nomadycznym dziedzictwem. Ich pancerze zdobią plemienne wzory, wyobrażenia błyskawic, burz, wiatru, a także znaki kojarzone ze stepową kulturą wojownika-łowcy. Obok tego mamy jednak liczne elementy pochodzące z szerszej, panazjatyckiej puli motywów. Część broni i ozdób nawiązuje do chińskich guan-dao [2], charakterystycznych warkoczy, tatuaży i blizn na twarzy, co tworzy celowo mieszany, egzotyzujący obraz wojowników ze Wschodu. Niektórzy komentatorzy uniwersum podkreślają wręcz, że Białe Szramy nie są czysto mongolskie, lecz raczej panazjatyckie, łącząc w sobie różne wątki Wschodu. Od mongolskiej dzikości po pewne echo samurajskiego kultu honoru.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Na poziomie duchowym i folklorystycznym Legion czerpie z wierzeń zbliżonych do tengryzmu i stepowego szamanizmu [3]. Widać to w kulcie nieba, burz, wiatru i piorunów, które często pojawiają się w ich symbolice i rytuałach. Postacie takie jak Wieszczowie Burzy (ang. Stormseer) to psioniczni kapłani-szamani, pełniący funkcję zbliżoną do szamanów plemiennych, łącząc etos wojownika z potęgami natury. Jednocześnie są swego rodzaju połączeniem mnichów-wojowników, doradcami, nauczycielami i przewodnikami duchowymi, co przywodzi na myśl popkulturowe wyobrażenia o klasztornych mistrzach zen czy taoistycznych mędrcach. Dla Białych Szram wojna jest nie tylko obowiązkiem wobec Imperatora, ale też czymś w rodzaju świętego polowania, w którym honor, odwaga i szybkość są cnotami równie ważnymi jak posłuszeństwo.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Warto też zwrócić uwagę na język i nazewnictwo, które pełnią rolę folkloru. Znane są listy chogoriańskich terminów, tytułów i nazw własnych, takich jak nozjan-khan, a także nazewnictwo bractw i topograficzne określenia miejsc. Wszystko utrzymane w brzmieniu inspirowanym realnymi językami Azji Środkowej. W tle widać też ideę, że Chogoris ma swój własny leksykon terminów plemiennych, jak gdyby był światem z własną tradycją eposu stepowego, który nigdy nie został wprost przepisany, ale którego echo pobrzmiewa w samym słownictwie. Gdy dołożymy do tego historię o plemiennych waśniach, które są kanalizowane w rytuałach pojedynków na tulwary, widzimy, jak Games Workshop z elementów historii i folkloru buduje etnograficzne zaplecze dla Piątego Legionu.
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
Jeśli natomiast chodzi o konkretne inspiracje literackie, to nie ma żadnego oczywistego wskazania. Wpływy są bardziej rozproszone i dotyczą ogólnego sposobu, w jaki XIX- i XX-wieczna literatura oraz historiografia opowiadały o Mongołach i ludach stepu. Jako o błyskawicznej hordzie nadciągającej znikąd, jako o synach wiatru żyjących w wiecznym pędzie, jako o ludziach nieokiełznanej wolności, trudno uchwytnych i jeszcze trudniej kontrolowanych. Warhammer 40 000 bierze ten zestaw klisz i miesza go z futurystyczną technologią oraz grimdarkową religią Imperium. W warstwie kulturowej i symbolicznej stoi jedną nogą w kronikach Imperium Mongolskiego. Zaś drugą w opowieści o wiecznym, kosmicznym stepie, po którym gnają hordy w białych pancerzach na swych mechanicznych rumakach. 
Inspiracje legionów w uniwersum Warhammera 40 000. Legion V: „Jeźdźcy wśród gwiazd”
[1] Zakrzywiona szabla wywodząca się z subkontynentu indyjskiego, charakterystyczna dla wojowników z Indii i Persji.

[2] Ciężka, drzewcowa broń sieczno-kłująca z Chin, z szerokim zakrzywionym ostrzem, przypominająca halabardę.

[3] Tradycyjna religia ludów tureckich i mongolskich, skoncentrowana na kulcie Nieba (Tengri) oraz duchów natury i przodków.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
„Z żelaza rodzi się siła! Z siły rodzi się wola! Z woli rodzi się wiara! Z wiary rodzi się honor! Z honoru rodzi się żelazo!”
Żelazni Wojownicy, czyli IV Legion Astartes z uniwersum Warhammer 40,000, są w kanonie stylizowani przede wszystkim na dziedzictwo helleńskie, z domieszką rzymskich motywów dyscypliny. Całość spina industrialna estetyka nowoczesnej wojny oblężniczej. Ten splot inspiracji widać już w genezie Legionu. Ich prymarcha, Perturabo, dorasta na świecie zwanym Olympią, rozbitym na rywalizujące ze sobą polis. Geografia wąwozów, murów i cytadel oraz kultura miast-państw kształtuje jego obsesję inżynierii i geometrii wojennej. Stąd w nazewnictwie Legionu pojawiają się grecyzmy, jak Dodekatheon (rada najbliższych doradców prymarchy), oraz nacisk na matematyczną, niemal architektoniczną logikę prowadzenia kampanii. W wielu opisach Perturabo jawi się jako mroczny Hezjod techné [1], rzemieślnik-twórca, dla którego piękno jest równe doskonałości konstrukcji.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
Na to helleńskie podglebie nakłada się rzymska nuta w sposobie sprawowania władzy i karania. Perturabo słynie z bezlitosnej dyscypliny, włącznie z decymacją [2], jawnie przywołującą praktykę rzymskich legionów. Twardy etos obowiązku i wyrachowana surowość tworzą kulturę jednostki, w której błąd ma wymierną cenę. Ten rzymski cień widoczny jest też w języku ich działań. Legioniści mówią o kampaniach i inwestyturach, o redukcji umocnień, o służbie dla porządku mechaniki wojny. Wszystko to brzmi jak zimny łoskot tabliczek w obozie pretorian. Pod tą zbroją reguł i przepisów tętnią jednak zaciśnięte, urażone „serca z żelaza” uczące się, że jedyną odpowiedzią świata jest nowy rozkaz, nowa budowa, nowe oblężenie.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
Najbardziej rozpoznawalnym rysem Żelaznych Wojowników pozostaje archetyp burzycieli murów, saperów i artylerzystów prowadzących metodyczne szturmy, oblężenia i wielomiesięczne kampanie skupione na wyniszczeniu. Ich odwieczna rywalizacja z Legionem Imperialnych Pięści, w uniwersum kreowanych na strażników bastionów i arcymistrzów fortyfikacji, ustawia ich jako wieczne przeciwieństwa. Konstruktor kontra destruktor, bastion kontra taran. W czasie Herezji Horusa i później ta dychotomia wraca w ikonach i opowieściach, od bitew w systemie Phall, przez legendarną Żelazną Klatkę, po powstanie demonicznych twierdz na Medrengardzie.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
Estetycznie IV Legion mówi językiem przemysłu ciężkiego i wojny totalnej, czarno-żółte pasy, hutniczy, metaliczny sznyt, baterie artylerii, pancerne kolumny, sieci okopów i pól minowych. To wręcz obraz bliższy XX-wiecznej sztuce oblężniczej niż romantycznym bitwom starożytności. W kampaniach takich jak Tallarn widzimy właśnie tę beznamiętną, mechaniczną skalę zniszczenia. Miliony ton stali, wojna manewrowa i artyleryjskie „młoty” rozbijające mury obronne. W powieściach pokroju Angel Exterminatus wraca motyw inżynieryjnej pychy, zimnej, geodezyjnej precyzji i poczucia niesprawiedliwego niedocenienia. Ten fakt dodatkowo zbliża Perturabo do figur mitologicznych rzemieślników, jak Dedal czy Hefajstos, ale pozbawionych katartycznej łaski architekta, którego serce dawno już związało się z chłodem stali.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
W wymiarze kulturowym i symbolicznym Żelazni Wojownicy są więc syntezą greckiej techné (matematyka, architektura, mechanika), rzymskiego rygoru (prawo, kara, dyscyplina) oraz modernistycznej, industrialnej ikonografii oblężeń. To legion inżynierów-tyranów, który myśli jak architekt, karze jak rzymski centurion i walczy jak sztab saperów w epoce stalowych fortec. Ich heraldyka i praktyka bojowa, numeracje baterii, kodeks oblężniczy i kult efektywności zamykają klamrą tożsamość, w której piękno mierzy się kątomierzem, a chwałę toną gruzu nad zdobytym murem.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
W inspiracjach literackich w klasycznej formie w oczy rzuca się tradycja oblężnicza Iliady (trojańskie mury jako symbol problemu do rozmontowania). Także chłodny, analityczny ton Tukidydesa w Wojnie peloponeskiej: polis, intrygi, logistyczne kampanie i redukcja twierdz przypominają techniczną politykę. Drugi ważny pakiet to literatura o wojnie industrialnej/pozycyjnej XX wieku: Henri Barbusse (Ogień), Erich Maria Remarque (Na Zachodzie bez zmian) czy Ernst Jünger (W stalowych burzach). Ich obraz masowej artylerii, zmechanizowanej rzezi, okopów, dehumanizacji i „pracy wojny” koresponduje z żelazną estetyką IV Legionu, gdzie oblężenie jest procesem technicznym, a człowiek bywa tylko trybem w machinie.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
Podsumowując, na poziomie recepcji (w grach, literaturze i modelarstwie) te inspiracje tworzą spójny język. Listy armijne pełne oblężniczych maszyn, reguły podkreślające artylerię i saperkę, a w narracji chłodny, pracoholiczny perfekcjonizm kowali wojny. Nawet fanowskie interpretacje od porównań do mitów kuźni po odczytania Perturabo jako tragicznego „architekta bez widowni”, mieszczą się w tym kodzie. Wypadkową jest obraz Legionu, który nie szuka aplauzu. A rozstrzygnięć zapisanych w stali, kamieniu i planie oblężenia serc, które biją w rytmie młotów, a nie oklasków.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
[1] Nawiązanie do Hezjoda greckiego poety opisującego porządek świata i pracę oraz do greckiego pojęcia techné (rzemiosło, kunszt).

[2] Skrajnie surowa kara stosowana w armii rzymskiej, polegająca na losowym wybraniu co dziesiątego żołnierza z ukaranego oddziału i jego egzekucji przez towarzyszy broni, jako przestrogę i przywrócenie dyscypliny.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion IV: „Ciała i serca z żelaza”
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
4
„Kroczymy, by nadać Galaktyce perfekcyjną formę, od której nie będzie odwrotu.”
Dzieci Imperatora, czyli Trzeci Legion, jawią się jako synteza imperialnej symboliki, antycznych skojarzeń z purpurą i feniksem, arystokratycznego etosu doskonałości, a także nowożytnej, dekadenckiej estetyki. U podstaw wizerunku Legionu stoi cesarska ikonografia. Wyjątkowy przywilej noszenia Aquilae Palatinae (osobistego znaku Imperatora) pozycjonuje Legion jako synów tronu, strażników perfekcji i porządku. Sam przymiotnik palatyński przywołuje rzymski Palatyn i elitarne straże cesarskie. Wybrzmiewa więc wyobrażenie Legionu jako odpowiednika pretorianów, nie tyle zwykłej formacji liniowej, co ceremonialnej, reprezentacyjnej i wzorcowej.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
Drugim filarem jest fenicka purpura i przydomek prymarchy Fulgrima- Fenicjanin (The Phoenician). Barwy purpury i złota, w starożytności kojarzone z Tyrem i niebotycznie drogim barwnikiem, w uniwersum Warhammer 40,000 symbolizują władzę, status i kult piękna. „Feniksowe” brzmienie tytułu łączy Fenicję z symbolem odrodzenia, dlatego tak dobrze wpisuje się w legionową retorykę doskonałości poprzez nieustanne samodoskonalenie. W tym świetle charakterystyczne nazwy formacji Legionu- Gwardia Feniksa (Phoenix Guard) i Palatyńskie Ostrza (Palatine Blades), układają się w mozaikową grę z antykiem: feniks, purpura, pałac i dwór.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
Warstwa mitu założycielskiego Legionu wzmacnia wrażenie elitarności. Wczesne kohorty III Legionu łączono z terrańską arystokracją. Sama nazwa „Dzieci Imperatora” utrwala wizerunek „najbliższych” tronu. Stąd ich etos: perfekcja jako cnota najwyższa. W praktyce przekłada się to na ceremonialny sznyt, mistrzostwo w rzemiośle broni, zbroi i ornamentyki jak i obsesję na punkcie formy i stylu, a w sferze wojennej na kult pojedynku. 
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
Dążenie do perfekcji otrzymuje w książkach spod szyldu Black Library strukturę tragedii. W powieściach o Fulgrimie widzimy, jak estetyka staje się doktryną, a doktryna pułapką. Od zachwytu nad kunsztem i pięknem do dekadencji i zepsucia, gdzie zaciera się granica między artyzmem a skrajnością. Na poziomie fabuły katalizatorem bywa kontakt z obcym artefaktem (miecz Laerów) oraz stopniowe przesunięcie ideału doskonałości ku nadmiarowi i ekstazie. To już prosta droga w objęcia „Tej, Która Pragnie” [1]. W czasie Herezji Horusa rodzą się Marines Kakofonii, ich „estetyka dźwięku” staje się bronią, a doznanie szyderczym kultem. Tak III Legion przechodzi od klasycystycznej, „pałacowej” powagi do barokowego nadmiaru, a w końcu do hedonistycznego obłędu i zatracenia.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
W tym miejscu możemy zaznaczyć komponent popkulturowy. Rozpoznawalna glam-/hair-metalowa stylówka Noise Marines (org. ang. nazwa). Od wczesnych edycji W40k estetyka „gitar, wzmacniaczy, głośników” tworzy pastisz rockowej sceny lat 80, ale też celnie wizualizuje filozofię Slaanesha: hałas jako ekstaza, performance jako kult, przesada jako cnota. Tego typu stylistka, nie neguje jednak klasycznych inspiracji. Raczej je kontrapunktuje, pokazując, jak rzymsko-fenicka powaga ulega rozkładowi w orgii bodźców.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
Jeśli chodzi o inspiracje historyczne, obok Rzymu i purpury fenickiej warto wskazać jeszcze dwa tropy. Pierwszy to Bizancjum [2], które odziedziczyło po pierwszym Rzymie purpurę jako atrybut władzy i ceremoniał dworski. Drugi to kultura hellenistyczna (grecki ideał kalokagathii: piękno = dobro), widoczna w języku Legionu (słownictwo, tytuły, nacisk na rzemiosło, rzeźbę, ornament). Te tropy nie są nigdzie „sztywno” przypisane jako oficjalne źródła, ale wyraźnie korespondują z tym, jak Dzieci Imperatora mówią o sobie i jak są przedstawiane.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
W sferze literackiej poza kanonem Horus Heresy można zauważyć paralelne rezonanse z literaturą dekadencką przełomu XIX/XX w. (np. Huysmans, Wilde). Gdzie kult piękna i zmysłów przeradza się w autodestrukcję. Nie chodzi o źródła w sensie deklarowanych inspiracji autorów, lecz o czytelne pokrewieństwo motywów. Bohater-esteta, który poświęca moralność na ołtarzu doskonałej formy. Piękno, które staje się narkotykiem, sztuka, która „połyka” życie. Fulgrim i jego Legion idealnie wpisują się w taki schemat tragiczny.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
Po złożeniu tych warstw w całość dostajemy obraz III Legionu jako projektu estetyczno-politycznego Zrodzonego z rzymskiej wyobraźni o władzy (Aquila, pałac, gwardia), ubarwionego fenicką purpurą (feniks/odrodzenie, majestat barwy), ukształtowanego przez arystokratyczny etos perfekcji i ostatecznie pochłoniętego przez własną logikę nadmiaru.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion III: „Upadłe dzieci perfekcji”
[1] Eufemistyczne określenie Slaanesha, boga Chaosu w uniwersum Warhammer 40,000. Patrona przesytu, rozkoszy i skrajnie pojmowanej estetyki. Slaanesh w rzeczywistości nie jest żadnej z płci, łącząc cechy obu. 

*W źródłach anglojęzycznych podawany jest min. tytuł: She Who Thirsts. 

[2] Potoczna nazwa wschodniego Cesarstwa Rzymskiego, kojarzona z purpurą tyryjską jako barwą władzy, rozbudowanym ceremoniałem pałacowym, kultem splendoru. Nazwa Bizancjum to określenie ukute w XIX w. Mieszkańcy wschodniego imperium nazywali siebie Rzymianami.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
16
„Redemptio non est possibilis, via ad eam strictior est quam acies gladii.”
Mroczni Aniołowie, Pierwszy Legion Adeptus Astartes, są archetypem rycerskiego zakonu w kosmosie, utkanym z wielu nici. U podstaw leży obraz średniowiecznej wspólnoty zbrojnej: hermetycznej, hierarchicznej, żyjącej rytmem liturgii i przysiąg. Stąd kaptury, długie szaty, kadzielnice, skrzydlate miecze w herbie i kręgi wtajemniczeń (Inner Circle), które z zakonnego posłuszeństwa czynią sakrament. Geneza na Calibanie- świecie łowów na Wielkie Bestie i starego Zakonu, daje im również etos tropicieli. Wizerunek prymarchy Legionu, Liona El’Jonsona, pobrzmiewa figurą samotnego rycerza w ciągłej misji, bliższego arturiańskim legendom niż futurystycznemu żołnierzowi.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion I: „Wybaczenie to najcięższy grzech”
Drugą warstwę stanowi angelologia i biblijna symbolika. To „anioły” nie w sensie cherubinów, ale egzekutorów wyroku. Imiona dowódców nie są przypadkowe: Azrael (Mistrz Zakonny) przywodzi na myśl anioła śmierci, Ezechiel (Główny Bibliotekarz) brzmi jak prorok wizji i znaków, Sammael (mistrz Kruczego Skrzydła) i Belial (mistrz Skrzydła Śmierci) niosą ambiwalencję między strażnikiem a oskarżycielem. Funkcje tych oficerów Astartes, wizje, pościg, egzekucje- układają się w anielską dramaturgię. Zwiastowanie winy, tropienie, osąd i karę.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion I: „Wybaczenie to najcięższy grzech”
Z tym obrazem spaja się motyw Upadłych wielka, wstydliwa rana Legionu. Wątek buntu i rozłamu na Calibanie ma ciężar teologicznego „upadku aniołów”: grzech, rozproszenie, milcząca pokuta. Stąd tytuł Niewybaczeni (The Unforgiven), wieczna kampania łowiecka zwana Polowaniem (The Hunt) oraz rola Kapelanów-Śledczych, którzy prowadzą spowiedzi, skrutynia i krwawe liturgie odkupienia. Tajemnica staje się cnotą, ukrywanie prawdy przed Imperium urasta do dogmatu, który usprawiedliwia surowość i nieufność.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion I: „Wybaczenie to najcięższy grzech”
W tle pobrzmiewa metatekst: imię prymarchy, Lion El’Jonson, to świadoma gra z poetą fin-de-siècle’u [1], Lionelem Johnsonem, autorem wiersza The Dark Angel [2]. Ten modernistyczny „ciemny anioł” nadaje Legionowi ton melancholii i splątania cnoty z winą, jak gdyby ich heraldyka była zarazem modlitwą i aktem oskarżenia.

Nazwa świata macierzystego Legionu- Caliban, odsyła do szekspirowskiej Burzy i postaci dzikiego Kalibana [3]. Echo „cywilizowania dziczy” powraca w historii Zakonu na Calibanie: rycerze-łowcy niosą porządek w głąb mrocznego lasu pełnego potworów. Ten kolonialny cień, przeniesiony w techno-feudalny anturaż, pogłębia obraz Legionu: dumni, skuteczni, ale skażeni grzechami swoich upadłych braci.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion I: „Wybaczenie to najcięższy grzech”
Znakiem tożsamości Legionu są wspomniane powyżej skrzydła  Deathwing i Ravenwing (pisownia oryginalna, ang.). Kośćsłoniowa biel pancerzy Terminatorów Deathwing jest pamięcią o opowieści, w której biel była barwą śmierci. Z kolei Ravenwing, jako kawaleria odrzutowa, ucieleśnia rycerski pościg, chorągiew zwiadowców, harpunników heretyków, tych, którzy nigdy nie rozstawiają obozu. Symbolika Kruczego Skrzydła i Skrzydła Śmierci porządkuje legionowe funkcje: pościg za upadłą ofiarą oraz zamknięcie kręgu.

Architektura i codzienność Mrocznych Aniołów dopełniają obrazu. The Rock (pol. Skała) to katedralno-klasztorna forteca, ulepiona z reliktów rozerwanego Calibanu. Wygląda jak gotycka bazylika wyrwana w próżnię. Wnętrza pełne są relikwiarzy, chorągwi procesyjnych i lobotomizowanych serwitorów. Liturgie bitewne, łacińsko brzmiące maksymy i ikona lwa (bestia rycerskiej heraldyki oraz przydomek prymarchy) łączą średniowieczną wyobraźnię z brudną przyszłością 41. milenium.
Inspiracje Legionów w uniwersum Warhammera 40,000, Legion I: „Wybaczenie to najcięższy grzech”
[1] Nurt kultury końca XIX w. (ok. 1880–1914), dekadentyzm, symbolizm, nastroje melancholii i „zmierzchu epoki”. Estetyka mroku, grzechu, winy i znużenia nowoczesnością.
[2] Wiersz modernistyczny łączący motyw „ciemnego anioła” z pokusą i winą. Bywa wskazywany jako metatekstowa inspiracja dla nazwania I Legionu.
[3] Jest niewolnikiem czarodzieja Prospera. Nazywany jest potworem, dzikim człowiekiem, który nienawidzi magii. Imię posłużyło jako źródło nazwy planety macierzystej I Legionu, wzmacniając skojarzenia z dziczą, cywilizowaniem i mrocznym lasem-potworem.

*pol. tłum. z łac. „Odkupienie nie jest możliwe; droga do niego jest węższa niż ostrze miecza.”
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.15492391586304