3
Nie jestem złodziejką memów. A tekst powstał do mema, jak chłop podpala styrtę drewna polewając ją benzyną. 

https://jbzd.com.pl/obr/4574522/no-co-za-zaskoczenie-nie


- Komenda Milicji w Zachodniej Bruździe.

- Halo, Milicja?

- Tak, milicja w Zachodniej Bruździe.

- Proszem pana, mówi Denethor, syn Ectheliona. Gondor, ulica Elendila 43, Elendila, tutaj jak się wjeżdża, zaraz koło Białego Drzewa objazd, tutaj. Zgłaszam. Wybuch, styrta, ktoś nam podpalił styrtę.

- Co podpalił?

- Nie wiem, kto.

- Ale co podpalił?

- No nie wiem, kto. Ktoś podpalił.

- Nie kto, tylko co!

- Słucham?

- Co podpalono?

- Mówi mówi Denethor, syn Ectheliona.

- Tak, ale co się stało?

- Styrta jest podpalona i styrta już prawie się dopala.

- Ta drewna?

- Gondor, ulica Elendila 43, za Białym Drzewem wkoło.

- A Rohirrimowie jadą?

- Słucham?

- Rohirrimowie!

- No ktoś podpolił, ja nie wiem kto.

- A Rohirrimowie?!

- Słucham?

- Czy Rohirrimowie powiadomieni są, czy jadą?

- Ja nie wiem, kto podpalił. Ale ktoś podpalił.

- Drewno, tak?

- Są Rohirrimowie, są Rohirrimowie. Przyjechali Rohirrimowie.

- Dobrze.

- Ale...

- Jak jest, to dobrze, jak są Rohirrimowie, to dobrze no.

- Nie gaszą.

- Gaszą?!

- Styrta sie dopala. No ja nie wiem. Gondor, Elendila 43.

- No dobrze, są Rohirrimowie tam na miejscu?

- Słucham?

- Czy są tam Rohirrimowie tam na miejscu?!

- Na miejscu ja jestem.

- A Rohirrimowie?!

- No Boromira nie ma w domu.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073953151702881