28
Zestaw z jakiego korzystałem w ten weekend, to wędka długości 2,3m o ciężarze wyrzutowym od 0,5g do 5g ze szczytówką ST, kołowrotek 2000 z przełożeniem 4.6:1, na kołowrotek nawinięta plecionka PE #0.5, dowiązany leader z fluorocarbonu 0,25mm. Zmagania odbyły się na ciekach wodnych pod zaborem pzw, w regionie znanym pod pseudonimem "pojezierze kłusowniczo-mięsiarskie". Korzystałem z rozmaitych przynęt i sposobów ich zbrojenia
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Wśród łowionych ryb, dominowały okonie w rozmiarze do 20cm, ale przytrafił się przedstawiciel tegorocznego wylęgu szczupaka, oraz  mały boleń
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Cierpilwe przerzucanie, niezbyt satysfakcjonujących zdobyczy, na sam koniec weedkendowego wędkowania, wynagrodziło grubszym zwierzem- okoń 30cm- w realich moich łowisk jest to piękny okaz
Weekendowo wędkarskie zmagania z frustrującą rzeczywistością
Jebać pzw i irś, wypierdalam 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
24
Biczowanie wody za okoniem, okoni setka, ale w rozmiarze do 15 cm, lecz prwadziwy łowca nigdy się nie poddaje, po kilku godzinach, gdy kręgosłupa ni nóg już nie czułem, aż tu nagle i niespodziewanie, tak jakby sama pani prezes PZW się do mnie uśmiechnęła, a czerwona gwiazda zbrodniczej gospodarki rybackiej zaświeciła nad moją głową mocniej, poczułem na kiju potężne branie, po intensywnym cholu na wędce do 5g, w mych rękach ląduje zdobycz godna komunistycznej myśli zarządzania łowiskami, w myślach miałem tylko "czy aby mam w domu olej i mąkę?", przykładam szczupaka do miarki która pokazuje 53cm, do wymiaru brakuje 2cm, niewiele, świdnicka szkoła mięsiarstwa uczy żeby w takich sytuacjach rozdeptać głowę ryby piętą, wtedy ponoć może zyskać nawet 5cm na dlugości, ale nie jestem ze świdnika, a tak w ogóle to nigdy nie zabijam złowionych szczupaków, nie jestem mięsiarzem skrzywdzonym komunistycznymi ideologiami
Brodząc brzegiem jeziora
A poza tym uważam że pzw irś i wody polskie powinny zostać zniszczone 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.083924055099487