2
„Według relacji zebranych i opublikowanych przez Tony’ego Shielsa, do spotkania miało dojść 17 kwietnia 1976 roku. Dwie dziewczynki twierdziły, że zobaczyły nad kościelną wieżą dużą, skrzydlatą istotę.”

- cytat z The Owlman and Others, aut. Jonathan Downes, Bideford 2006. 
Owlman of Mawnan (pol. Człowiek Sowa z Mawnan) to jedna z ciekawszych brytyjskich kryptyd oraz legend miejskich XX wieku. Współczesna tradycja wiąże tę postać z Kornwalią, krainą o silnych korzeniach celtyckich, gdzie opowieść narodziła się na styku lokalnej sensacji, doniesień prasowych, okultyzmu i folkloru. Jej centrum stały się okolice starego kościoła w Mawnan, niedaleko Falmouth. Według relacji widywano tam ogromną, sowopodobną istotę, unoszącą się nad kościelną wieżą, przemykającą wśród drzew lub krążącą nad cmentarzem.
Kompendium strachu: „Skrzydlate widmo Kornwalii”, Owlman of Mawnan, vol. 81
Pierwsza szeroko znana fala doniesień o tajemniczym stworzeniu pojawiła się w 1976 roku. Kościół św. Mawnana stoi na cyplu, w miejscu, gdzie rzeka Helford uchodzi do morza, wysoko nad wodą i w pobliżu zadrzewionych ścieżek. Oficjalna strona parafii podaje, że świątynię wzniesiono na terenie uznawanym za sakralny już w czasach przedchrześcijańskich, w obrębie dawnego założenia ziemnego.
Owlman jest zwykle opisywany jako istota mniej więcej wzrostu człowieka, lecz obdarzona wyraźnymi cechami ptaka. Ma być pokryty szarymi lub srebrzystoszarymi piórami, mieć ogromne skrzydła, szponiaste kończyny, czerwone, świecące oczy, spiczaste uszy oraz czarne pazury przypominające obcęgi. Jego wygląd zdaje się zacierać granicę między człowiekiem a ptakiem. Jest zbyt wielki, zbyt wyprostowany i zbyt świadomy otoczenia, by można go było bez wahania uznać za zwyczajne zwierzę. Jonathan Downes, w opisie książki The Owlman and Others, przytacza relacje świadków mówiących o „nasty bird-man”, „big owl with pointed ears” oraz czerwonych, jarzących się oczach.
Kompendium strachu: „Skrzydlate widmo Kornwalii”, Owlman of Mawnan, vol. 81
Najbardziej znana wersja legendy rozpoczyna się w Wielkanoc 1976 roku. Dwie dziewczynki, najczęściej przedstawiane jako June i Vicky Melling, miały spędzać z rodziną wakacje w Kornwalii, gdy zobaczyły ogromne, ptasie stworzenie unoszące się nad wieżą kościoła w Mawnan. Według późniejszych przekazów ich ojciec był tak poruszony opowieścią córek, że natychmiast przerwał rodzinny wyjazd. Szkic wykonany przez jedną z dziewczynek trafił następnie do Tony’ego „Doca” Shielsa znanego artysty i iluzjonisty, który interesował się okultyzmem. Serwis The Cornish Bird przedstawia to wydarzenie jako moment, w którym „Owlman of Mawnan Wood” na dobre wkroczył do współczesnego folkloru Kornwalii.
Kompendium strachu: „Skrzydlate widmo Kornwalii”, Owlman of Mawnan, vol. 81
Kilka miesięcy później, w lipcu 1976 roku, pojawiła się kolejna relacja. Dwie czternastoletnie dziewczyny miały zobaczyć podobną istotę podczas biwaku w pobliżu kościoła. Według opisu, który stał się jednym z najczęściej przytaczanych fragmentów legendy, stworzenie przypominało ogromną sowę wielkości człowieka. Miało spiczaste uszy, czerwone oczy, szare pióra i długie, czarne pazury. Początkowo dziewczęta sądziły, że ktoś przebrał się, aby je nastraszyć. Kiedy jednak postać wzbiła się w powietrze i zniknęła między drzewami, ich rozbawienie ustąpiło miejsca przerażeniu.
Podejmowano próby wyjaśnienia historii Owlmana jako przypadku błędnego rozpoznania dużego ptaka. Sowy występują w pobliżu kościołów, ruin i starych wież, a zwierzę widziane po zmroku, nad cmentarzem i w atmosferze strachu może łatwo urosnąć w wyobraźni do rozmiarów nadnaturalnej istoty. The Cornish Bird przywołuje między innymi hipotezę spotkania z dużą sową, na przykład puchaczem lub puszczykiem mszarnym. Jednocześnie źródło zauważa, że powtarzające się przez wiele lat doniesienia utrudniają przyjęcie tak prostego wyjaśnienia.
Kompendium strachu: „Skrzydlate widmo Kornwalii”, Owlman of Mawnan, vol. 81
W kulturze popularnej Owlman funkcjonuje jako brytyjski kuzyn Mothmana, jest jednak od niego bardziej gotycki i mniej apokaliptyczny. Mothman kojarzy się z mostem, katastrofą oraz amerykańską paranoją lat sześćdziesiątych. Owlman należy natomiast do świata kościołów, cmentarzy, gęstych drzew i kornwalijskich krajobrazów naznaczonych pamięcią o dawnym sacrum. Obie istoty mają skrzydła i czerwone oczy, obie też zyskały status współczesnych kryptyd. Owlman pozostaje jednak postacią bardziej lokalną i kameralną. Jest nie tyle zwiastunem końca świata, ile cieniem przemykającym nad kościelną wieżą.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.062997102737427