4
„Cejrowski w NRD: Szkło, smutek i Stasi. Reportaż z kraju, gdzie 'Nein' znaczyło 'tak', ale tylko po zatwierdzeniu przez Partię.”

> „PAN SIĘ PRZESUŃ Z TĄ KAMERĄ! TU BYŁ MUR, TERAZ JEST STREFA DEZORIENTACJI!”



Wjeżdżam do Berlina Wschodniego.
Pierwsze, co widzę – MUR.
Drugie – beton.
Trzecie – portret Honeckera większy niż ściana płaczu, ale smutniejszy.

> „To nie jest kraj. To PRL po niemiecku, tylko bez bigosu i z większą depresją!”



Pytam przewodnika – towarzysz Klaus.

> „Co to za budynek?”
„To Ministerstwo Szczęścia i Kontroli Emocji.”
„A co się tam robi?”
„Podsłuchuje. Ale z miłości do ludu.”



Pokazuję i objaśniam:
– sklepy z pustymi półkami i jedną puszką z napisem „Erbseneintopf für Helden”
– ulice czyste, bo wszystko zamiatane pod dywan
– samochody – tylko Trabanty, czyli karton z silnikiem kosiarki i przyspieszeniem żółwia na urlopie

Spotykam starszą Niemkę, Gertrudę.

> „Kiedyś to było, Herr Wojtek. Telewizory z drewna, wódka z ziemniaków, a za Radio Wolna Europa – przesłuchanie z bonusem.”



> „TO NIE BYŁO PAŃSTWO! TO BYŁ GABINET LUSTER W LUNAPARKU MARKSA!”



Wchodzę do muzeum Honeckera.
Na wystawie jego skarpety, jego filiżanka, jego portret w każdym pokoju.

> „U nas dzieci rodziły się z jego podobizną w paszporcie!” – mówi z dumą przewodnik Dieter.



Pytam młodego Hansa, 25 lat, informatyk (dziś, wtedy pionier).

> „Co pamiętasz z dzieciństwa?”
„Zimno, kartki i to, że mama kazała śpiewać hymn trzy razy dziennie. Dwa razy na głos, raz w myślach.”
„A co robiła Stasi?”
„No... kochała nas inaczej.”



STASI – największy fan-klub donosicielstwa w historii świata.

> „Nawet pies miał teczkę! Babcia raz kichnęła w stronę radia – tydzień potem miała rewizję!”



Próbuję kupić mięso.

> „Nie ma, ale jest zamiennik – kaszanka z buraków i tektury.”
„A chleb?”
„Jest. Jeden rodzaj. Razowy, ale bardziej razowy niż raz.”



Defilada. Dzieci maszerują jak roboty, z miną „nie żyjemy, tylko funkcjonujemy”.
Na trybunie – lokalny sekretarz z twarzą, jakby nie spał od 1972.

Wchodzę do przedszkola.
– Na ścianach: portret Marksa, Engelsa, Honeckera i... manualna instrukcja obsługi parówek.
– Na półkach: 3 książki – „Młody Lenin”, „Dlaczego Zachód się myli” i „Trabant dla zaawansowanych”.

Pytam nauczycielkę Fraulein Helgę:

> „A bajki?”
„Są! Na przykład: 'Wesoła wiertarka i pięciolatka' albo 'Czerwony Kapturek oddaje mięso na kartki’.”



> „TO NIE BYŁO PRZEDSZKOLE, TO MAŁY GUŁAG Z KREDKAMI.”



Na cmentarzu – grób z napisem:
„Zmarł w kolejce po buty. Zgodnie z linią Partii.”

Spotykam dziadka Eberharda.

> „Dziś to już inny świat. A wtedy? Szczęście to był kawałek pomarańczy na czarno.”
„A teraz?”
„Teraz mam 4 telewizory, ale nie mam czasu, bo oglądam stare przemówienia Honeckera z tęsknoty.”
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.067601203918457