Właśnie pierwszy raz w życiu jem majonez kielecki.
Co wy wszyscy pierdolicie, że octówa?
Jakiś tam inny kwaskowaty posmak ma, ale trudno stwierdzić jaki, prędzej to zalatuje jakimś chemolem niż octem jakbym miał zgadywać, generalnie nieco lepszy od winiary ale raczej niewarty tej wojenki majonezowej (proszę wziąć pod wgląd to, że prawdopodobnie mam przepalone kubki smakowe od fajek, no i jestem najebany teraz)