2
Korpus Ochrony Pogranicza – czym, i po co w ogóle on był?
KOP, była to wojskowa formacja, której główną rolą była ochrona wschodnich granic II Rzeczypospolitej. Spowodowane było to tym, że w okresie międzywojennym coraz częściej dochodziło do działań dywersyjnych ze strony Związku Sowieckiego — przez granicę przerzucano agentów, szpiegów oraz grupy sabotażowe. KOP miał zabezpieczać granice w czasie pokoju, natomiast w momencie ogłoszenia mobilizacji jego żołnierze mieli zasilić jednostki Wojska Polskiego.
Zgodnie z traktatem ryskim z 1921 roku, kończącym wojnę polsko-bolszewicką, część ziem rosyjskich została przyłączona do Polski. Wśród terenów odzyskanych znalazły się m.in. Polesie i Wołyń. Dla Moskwy była to bolesna strata — wraz z ziemią utracono ludność i zasoby gospodarcze. Dla Moskwy taki fakt był nie do przyjęcia, przez co traktowane to było przez Rosjan jako stan przejściowy. Władze sowieckie podsycały więc i organizowały działania dywersyjne, czemu sprzyjały słabo bronione przez policję wschodnie granice II RP. Sytuację komplikowało również zróżnicowanie narodowościowe mieszkańców Kresów: z 13 milionów osób zamieszkujących te tereny tylko około 6 milionów stanowili Polacy.
Korpus Ochrony Pogranicza – czym, i po co w ogóle on był?
Przełomowy okazał się rok 1924 — zanotowano wówczas około 230 aktów terrorystycznych. Szczególnie dramatyczne wydarzenia miały miejsce 3 i 4 sierpnia, kiedy grupa około 100 napastników zaatakowała komendę policji oraz budynek poczty. Co istotne, dywersanci przybyli samochodami ciężarowymi oznaczonymi symbolami Armii Czerwonej. Po tych incydentach generał Władysław Sikorski skierował do premiera Grabskiego pismo, w którym podkreślał konieczność natychmiastowej reakcji na działania wspieranych przez Moskwę terrorystów. W efekcie 22 sierpnia Rada Ministrów podjęła decyzję o powołaniu nowej formacji wchodzącej w skład sił zbrojnych — Korpusu Ochrony Pogranicza, który miał strzec wschodniego pasa granicznego.
W KOP-ie służyli nie tylko Polacy — szeregi formacji zasilali również Białorusini, Ukraińcy, Czesi, Niemcy czy Żydzi. Korpus składał się z batalionów, z których każdy obejmował cztery kompanie. Łącznie liczył nieco ponad 27 tysięcy żołnierzy, mających pod ochroną 2334 kilometry granicy.
Korpus Ochrony Pogranicza – czym, i po co w ogóle on był?
Umundurowanie KOP-u było praktycznie identycznie w porównaniu do pozostałych jednostek piechoty i kawalerii WP, ale z jedną małą różnicą.Czymś co wyróżniało żołnierzy KOP-u spośród innych, były czapki garnizonowe z okrągłym denkiem i granatowym otokiem ozdobionym orzełkiem, którą jednak w sytuacji zagrożenia zastępowano stalowym hełmem. Mundur żołnierza KOP-u, standardowy również dla innych oddziałów wojska uzupełniały wysokie buty i płaszcz na chłodniejsze dni. Każdy żołnierz miał obowiązkowy pas z dwiema trzokomorowymi ładownicami. W wyposażeniu znajdowały się ponadto: koc, menażka, chlebak, tornister oraz maska przeciwgazowa. Podstawowym uzbrojeniem był karabin wz. 98a, bagnet oraz cztery granaty.
Korpus Ochrony Pogranicza – czym, i po co w ogóle on był?
Już w pierwszym roku istnienia KOP udowodnił, że był potrzebną i skuteczną formacją. Odnotowano wówczas 4,5 tysiąca incydentów, z czego 220 razy oddano strzały w kierunku polskich żołnierzy. Przez kolejne lata żołnierze KOP-u skutecznie bronili wschodnich granic, dzięki czemu przypadki akcji dywersyjnych w granicach II RP zostały znacznie ograniczone.

Najbardziej dramatycznym dniem w historii Korpusu był 17 września 1939 roku. Już o świcie pogranicznicy starli się z oddziałami Armii Czerwonej. Tego dnia w 190 strażnicach stacjonowało 12 tysięcy żołnierzy KOP-u. Wobec przytłaczającej przewagi nieprzyjaciela jednostki zmuszone były wycofywać się w głąb kraju, walcząc ramię w ramię z innymi formacjami Wojska Polskiego.
Szlak bojowy Korpusu zakończył się 1 października pod Wytycznem. W obliczu przygniatającego naporu wroga dowódca jednostki podjął decyzję o kapitulacji i rozwiązaniu formacji. Część żołnierzy przeszła do podziemia, inni zasilili szeregi organizacji walczących o wolną Polskę. Wielu jednak trafiło do niewoli sowieckiej, a spora część została zamordowana m.in. w Katyniu.
Po wojnie ocalali żołnierze KOP-u byli prześladowani przez komunistyczne władze, a zwłaszcza ci, którzy szczególnie zaciekle stawiali opór „sojuszniczej i braterskiej” Armii Czerwonej.

Dziś pamięć o żołnierzach KOP-u jest mała, bowiem przysłonięci zostali przez splendor większych formacji Wojska Polskiego. Nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze tej formacji przez kilkanaście lat skutecznie bronili naszej dawnej wschodniej granicy, a w trakcie wojny byli niejednokrotnie jedynymi, którzy ofiarnie bronili wielu miejscowości przed rosyjskim najeźdźcą.

Cześć ich pamięci!

Źródła:
Cygan K. W., Kresy we krwi. Obrona północno-wschodniej Polski we wrześniu 1939, Warszawa 2006.

Falkiewicz S., Korpus Ochrony Pogranicza. W pierwszą rocznicę objęcia służby na wschodniej granicy Rzeczypospolitej 1924-1925, W
arszawa 1925.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.071165084838867