27
Na wiosnę zeszłego roku chodziłem w teren na zdjęcia w jedno konkretne miejsce, które miało - jak dla mnie - dość charakterystyczny zapach. Jednocześnie w tamtym okresie dużo słuchałem jednej konkretnej płyty.

Rzecz w tym, że gdy po wielu miesiącach znowu słuchałem tej płyty, to autentycznie poczułem zapach tego miejsca z wiosennych spacerów, mimo że byłem w zupełnie innym miejscu. 

Analogiczne sytuacje zdarzają mi się co jakiś czas - muzyka powiązana z miłym wspomnieniem przypomina zapach tego miejsca.

Z rozmów dowiedziałem się, że nie każdy tak ma. A czy wy doświadczacie podobnych sytuacji?

Zdjęcie moje oczywiście ;)
Zapachy w głowie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.062587976455688