401
Czy dzieciakom odwala przez dostęp do internetu? Tak. Czy to kwestia brutalnych gier, filmów itp.? Powątpiewam. To w takim razie gdzie jest problem? Problemem jest narastająca frustracja. Dzieciaki bardzo szybko zderzają się z brutalną rzeczywistością, że sprawiedliwość nie istnieje, jak wiele uchodzi ludziom na sucho. Widzą jak cwaniaki kontynuują swoje kariery, zarabiają miliony i mogą co chcą. Dyplomy wymagane do zarządzania spółkami możesz kupić, twoja historia niekaralności liczy się tylko w lokalnym kołchozie, a wszelkie kary są zabawnie niskie w stosunku do korzyści jakie możesz osiągnąć.

Dzięki internetowi dzieciaki mają szeroki dostęp do wiadomości, nie ma jednej propagandy, są wielkie bitwy pomiędzy politykami, celebrytami, influencerami. Widzą to wszystko i wyciągają wnioski, że po prostu nie ma sensu być dobrym.

Weźmy sobie z dupy kilka przykładów:

Doda – prawomocnie skazana za nakłanianie do zastraszania byłego partnera, a mimo to gra koncerty finansowane z publicznych i wojskowych pieniędzy.

Jacek Murański – skazany za pobicie i były więzień, którego słowa premier Tusk publicznie cytował jako wiarygodne źródło.

Jarosław Kaczyński – w lockdownie sam wchodził na zamknięte cmentarze, tłumacząc to wyjątkami, podczas gdy zwykłym ludziom zakazywał.

Beata Kozidrak – dostała łagodniejszą karę za jazdę z dwoma promilami, bo sąd uznał jej „dorobek artystyczny” za okoliczność łagodzącą.

Szymon Gawryszczak (Sok z Buraka) – powiązany z hejterskim profilem, dostał ciepłą posadę wiceprezesa państwowego Totalizatora Sportowego.

Zbigniew Stonoga – były skazaniec, który od lat stawia siebie w roli moralnego siewcy prawdy i autorytetu.

Kuba Wojewódzki i Janusz Palikot – firmowali alkobiznes, w którym tysiące ludzi straciło oszczędności, a potem zrzucali odpowiedzialność.

Kuba Wojewódzki – zaprasza gwiazdę OnlyFans do mainstreamowego podcastu, a potem udaje zaskoczenie, że młodzi kopiują takie wzorce.

Wszyscy ci ludzie robią kosmiczne pieniądze i mają się świetnie, a każdy udaje, że to nie jest żaden problem. Dzieciaki wewnątrz są wkurwione, wszystkie ich ideały są rujnowane już w młodym wieku. Nie możesz powiedzieć w szkole wypierdalaj, ale na proteście jest to już wyższa idea, nie możesz powiedzieć podczas wyborów w szkolnym samorządzie Jebać Gosię z 4c, ale możesz na tym oprzeć całą kampanię wyborczą. Widzisz jak lekarze walą po 4 etaty i nikt kompletnie nic z tym nie robi. 

Nie, po obejrzeniu rambo dzieciaki na ładują się z kosą do lasu, żeby walczyć z wojskiem, po harrym potterze dzieciaki z dobrych szkół nia próbują odjebać tych z gorszych, a po władcy pierścieni żaden dzieciak nie zapierdala do mordoru z pierścionkiem zajebanym matce. Tak samo po graniu w CS'a nikt nie chce plantować bomby pod pałacem kultury. To frustracja i poczucie niesprawiedliwości przy pobłażaniu władzy. 

Dzieci widzą te wszystkie teksty (listy czytelniczek hehe) na onet kobieta z któych wyłania się obraz, że nie założą nigdy stabilnej rodziny.

Widzą wszystkie historie jak ludzie mają po 10 sądowych zakazów prowadzenia aut i dalej chodzą na wolności. 

Widzą te wszystkie polityczne kłótnie dorosłych ludzi.

Mnie nie dziwi, że są po prostu wkurwione i im się odkleja, tym bardziej, że równolegle są bombardowane treściami, które maja po kilka sekund i ich mózgi są już po prostu zlasowane. Cała rodzina w domu, a każdy z głową we własnym telefonie.
Ewentualnie brak Tibii
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
404
SPRAWDŹ, CZY NIE RU**ASZ 4-LATKI!
Zrozumieć kobietę
Coraz częściej dostrzegałem, że kobiety niezależnie od wieku, wykazują cechy niedojrzałych, dzieci..zafascynowało mnie to zjawisko. Wiedziałem doskonale, że zachowania te mają swoje nazwy w pedagogice, psychologii, ale pamiętałem to jak przez mgłę. Opisywałem więc zachowania dziecka, problemy wychowawcze i szukałem nazw. Następnie to zestawiłem z tym, z czym większość facetów spotyka się na codzień.
Miłego czytania!
Egocentryzm dziecięcy
"DOMYŚL SIĘ !"
W psychologii rozwoju opisuje ono sytuację, w której małe dziecko naturalnie zakłada, że inni ludzie widzą, słyszą i wiedzą dokładnie to samo, co ono, oraz dzielą z nim te same myśli i uczucia.

Egocentryzm (według Jeana Piageta) Dotyczy dzieci w wieku 2–6 lat. Dziecko jest wówczas „uwięzione” we własnym punkcie widzenia. Słynny eksperyment z „trzema górami” wykazał, że maluchy zapytane, co widzi lalka siedząca po drugiej stronie makiety, bez wahania opisywały widok ze swojej własnej pozycji.
Zrozumieć kobietę
Rozszczepienie – Świat jest czarno-biały
U małych dzieci (w fazie niemowlęcej i poniżej 3 roku życia) psychika nie potrafi połączyć faktu, że ta sama osoba może być jednocześnie „dobra” i „zła”. Kiedy mama daje cukierka, jest idealna (wspaniały obiekt). Kiedy czegoś zabrania, staje się w oczach dziecka potworem (zły obiekt). Kobieta w jednej chwili potrafi postrzegać partnera jako „ideał i miłość życia”, by po jednej kłótni lub niedopatrzeniu z jego strony uznać go za „bezdusznego egoistę, który nigdy jej nie kochał”. Znika cała strefa szarości i pamięć o dotychczasowych dobrych chwilach.
Zrozumieć kobietę
Myślenie magiczne i życzeniowe
Dzieci wierzą, że ich myśli, rytuały lub intensywne pragnienia mają bezpośredni wpływ na rzeczywistość fizyczną. Jest to bardzo widoczne w niezwykle popularnych wśród kobiet nurtach ezoterycznych, astrologii, wierze w „prawo przyciągania” czy manifestację. Może to też przybierać formę relacyjną: „Jeśli on naprawdę mnie kocha, to los sprawi, że wpadnie na mnie w kawiarni”.
Zrozumieć kobietę
Projekcja – Przypisywanie własnych stanów innym
Małe dziecko nie potrafi przetworzyć własnego dyskomfortu, lęku czy złości, więc często krzyczy: „Ty jesteś głupi!” albo „Ty na mnie krzyczysz!”, podczas gdy to ono samo eksploduje emocjonalnie. Kobieta, która podświadomie czuje, że związek ją nudzi lub czuje pociąg do innego mężczyzny, zaczyna obsesyjnie oskarżać swojego partnera o to, że to on na pewno jej nie kocha, chce ją zostawić lub ją zdradza. Odwraca w ten sposób uwagę od własnego wnętrza, dokładnie tak jak dziecko.
Zrozumieć kobietę
Reakcja histeryczna i zalanie afektem (Temper Tantrum)
U dzieci między 2 a 3 rokiem życia układ nerwowy nie radzi sobie z frustracją. Gdy maluch nie dostaje zabawki, rzuca się na podłogę, krzyczy i płacze – następuje tzw. temper tantrum (napad złości). Dziecko nie potrafi wtedy logicznie rozmawiać, emocje całkowicie przejmują nad nim kontrolę.
W odpowiedzi na drobną uwagę (np. „kochanie, znowu nie schowałaś masła”) kobieta nie reaguje na treść komunikatu, lecz wybucha gwałtownym płaczem, krzykiem lub zaczyna rzucać przedmiotami. Wchodzi w rolę skrzywdzonego dziecka, z którym w tym momencie nie da się podjąć żadnej logicznej dyskusji. Partner z roli współmałżonka zostaje drastycznie wrzucony w rolę bezradnego lub karzącego rodzica.
Zrozumieć kobietę
Zaprzeczanie rzeczywistości i syndrom „nie ma mnie”
Małe dziecko potrafi schować głowę pod poduszkę i wierzyć, że problem zniknął. 
Kobieta, która ewidentnie zaniedbała jakiś obowiązek, przekroczyła budżet domowy lub podjęła złą decyzję, w obliczu faktów stosuje dziecięcy opór. Może iść w zaparte: „Wcale tak nie powiedziałam”, „To ty źle usłyszałeś”, „Przekręcasz moje słowa” (czasami ocierając się o nieświadomy gaslighting). Zamiast dorosłego: „Tak, popełniłam błąd, naprawmy to”, pojawia się dziecięce, lękowe odpychanie odpowiedzialności.
Zrozumieć kobietę
Natychmiastowa gratyfikacja i brak tolerancji na frustrację
Dziecko nie rozumie pojęcia czasu w kontekście nagrody. Jeśli chce cukierka, chce go teraz. Obietnica: „Dostaniesz jutro” wywołuje rozpacz, bo dla dziecka jutro to wieczność.
Kobieta czuje wewnętrzne napięcie, nudę lub smutek i potrzebuje natychmiastowego „plastra”. Może to być impulsywne wydanie dużej sumy pieniędzy na ubrania (zakup daje natychmiastowy strzał dopaminy, jak cukierek), albo w relacji: żądanie natychmiastowej uwagi od partnera. Jeśli on pracuje i mówi: „Kochanie, porozmawiamy o tym wieczorem”, ona reaguje lękiem lub złością, nie potrafiąc wytrzymać kilku godzin w stanie emocjonalnego zawieszenia.
Zrozumieć kobietę
Narcyzm pierwotny i egocentryzm uwagi (Omnipotencja dziecięca)
Noworodek żyje w przekonaniu, że jest centrum wszechświata, a świat istnieje tylko po to, by go obsługiwać. Jeśli płacze, cały świat (rodzice) ma rzucić wszystko i się nim zająć.
Partner wraca wykończony po 12 godzinach ciężkiej pracy i marzy o chwili ciszy. Kobieta traktuje jego milczenie personalnie jako atak na siebie lub brak miłości. Zaczyna generować konflikt lub wymagać uwagi („Nic do mnie nie mówisz!”, „Ciągle tylko ta praca!”), ponieważ jej wewnętrzne dziecko nie toleruje sytuacji, w której ktoś w jej otoczeniu ma ważniejsze sprawy lub inne potrzeby niż ona w danym momencie.
Karanie ciszą jako dorosły płacz w poduszkę
Kiedy dziecko obraża się na rodziców, ucieka do swojego pokoju, trzaska drzwiami i nie chce rozmawiać. Chce w ten sposób ukarać rodziców wzbudzaniem w nich poczucia winy i lęku („Zobaczą, jak umrę, to będą żałować”).
Zamiast dorosłej rozmowy o tym, co ją zabolało, kobieta zamyka się w sobie. Odpowiada półsłówkami („Nic”, „Wszystko w porządku”), demonstracyjnie wzdycha, unika kontaktu wzrokowego i fizycznego. To czysta manipulacja emocjonalna oparta na dziecięcym mechanizmie: „Będę cierpieć tak bardzo i tak widocznie, aż przyjdziesz na kolanach i będziesz mnie błagać o przebaczenie, domyślając się, co zrobiłeś”.
Wszystkie te zachowania łączy jedno:

aktywacja ran z dzieciństwa w warunkach stresu. Gdy dorosła kobieta czuje się zagrożona, niekochana lub bezradna, jej dorosły, racjonalny mózg (kora przedczołowa) na chwilę się wyłącza, a do głosu dochodzi prymitywny układ limbiczny – dokładnie ten sam, który kontrolował ją, gdy miała 4 lata.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.075917959213257