Wiedza
7 m
2
„Noc świętej Łucji otwierała w ludowej wyobraźni czas szczególnie niebezpieczny. Wtedy właśnie ku Babiej Górze miały ruszać wiedźmy, a pod Diablakiem zbierały się istoty naznaczone piekielnym rodowodem.”
- z polskich legend o nocy świętej Łucji
- z polskich legend o nocy świętej Łucji
Wiedźmy z Babiej Góry należą do najbardziej mrocznych i sugestywnych figur polskiego folkloru górskiego. Nie są jedną, wyraźnie nazwaną postacią na wzór zachodnich czarownic z legend, lecz całym kręgiem istot związanych z konkretnym miejscem, nocą i rytuałem. Ich domeną jest Babia Góra, a zwłaszcza jej najwyższy i najbardziej złowrogi wierzchołek Diablak. Sama góra od dawna budziła lęk i respekt. Wysoka, pozbawiona roślinności, podatna na gwałtowne załamania pogody, obrosła opinią miejsca kapryśnego i niebezpiecznego. Nieprzypadkowo w tradycji ludowej zrosła się z wyobrażeniem sabatów i tajemnych zlotów. Już dawne przekazy łączyły ją z ziołami, surowym klimatem i niepogodą, a to właśnie takie miejsca najłatwiej stawały się w ludowej wyobraźni siedliskiem czarów.
Najsilniej legenda Babiej Góry wiąże się z nocą świętej Łucji, z 12 na 13 grudnia, która w ludowej wyobraźni uchodziła za czas szczególnie niebezpieczny. Wtedy wiedźmy miały największą moc, a gospodarze starali się chronić obory, bydło i domostwa za pomocą święconych ziół, wosku i religijnych znaków. To właśnie tej nocy czarownice miały ruszać na Babią Górę, ku tajemniczej Hałeczkowej Polanie, ukrytej pod Diablakiem. W dawnych opisach miejsce to jawi się jako osobliwa przestrzeń sabatu. Polana była pełna ziół, kwiatów i mocy potrzebnych do czarów, a zarazem będąca sceną diabelskiej uczty i tańców. Hałeczkowa Polana nie funkcjonuje dziś jako pewny punkt na mapie, lecz w pamięci folkloru zachowała się jako miejsce odosobnione, gdzie nocą gromadziły się siły nieczyste.
Jedna z najbardziej przejmujących opowieści związanych z tym sabatem dotyczy parobka z Ludźmierza. Według przekazu chłopak zaczął marnieć, słabnąć i tracić siły. W końcu okazało się, że w noc świętej Łucji był przemieniany w konia i dosiadany przez czarownicę lecącą na Babią Górę. Drugi sługa, chcąc odkryć prawdę, wykrada czarodziejską maść i sam dociera na Hałeczkową Polanę, gdzie ogląda pozornie wspaniałą ucztę i pełen przepychu sabat. Jednak w chwili, gdy czyni znak krzyża i wypowiada imię Jezusa, czar prysł. Bogactwo zniknęło, a oczom ukazały się kopyta, racice, kości i ludzkie czaszki. To typowy dla ludowej grozy motyw demaskacji, w którym czarownicza świetność okazuje się jedynie iluzją skrywającą śmierć, rozkład i diabelski fałsz.
Najważniejszym folklorystycznym świadectwem tej tradycji są zapisy zachowane przez badaczy etnografii, zwłaszcza materiał opracowany przez Adama Fischera. Korzystał z dawnych rękopisów i przekazów dotyczących czarownic w dolinie nowotarskiej. To właśnie tam znajdujemy opis nocy świętej Łucji, Hałeczkowej Polany, lotów na sabat i przemienionego parobka. Późniejsze opracowania etnograficzne potwierdzały, że Babia Góra i Diablak przez długi czas pozostawały w pamięci mieszkańców jednymi z najważniejszych miejsc związanych z czarownicami w zachodniokarpackim folklorze. W poetyckich obrazach sama Babia Góra zaczyna przypominać starą, potężną wiedźmę, siwą od śniegów, głuchą od grzmotów i przepasaną błyskawicami,
Wiedza
7 m
9
„W tej opowieści najstraszniejsze jest to, że nie trzeba zobaczyć potwora, żeby w niego uwierzyć. Wystarczy pętla wśród drzew, noc, która nie kończy się rano, i głos w głowie, który mówi, że masz być posłuszny. A kiedy w końcu ucichnie, nie umiesz już rozpoznać, czy to ulga, czy wyrok.”
- o psychologicznym wymiarze legendy Wiedźmy z Blair.
- o psychologicznym wymiarze legendy Wiedźmy z Blair.
Legenda Wiedźmy z Blair nie wiąże się wyłącznie z postacią czarownicy. To raczej mroczna opowieść o chorobie, która toczy konkretne miejsce. Jest splotem leśnych ścieżek, znaków i dawnych oskarżeń, wracających jak echo wśród drzew. W pewnym momencie człowiek przestaje rozumieć, czy idzie naprzód, czy wciąż krąży po tej samej pętli. Jej obecność bywa opisywana jako coś, co nie musi się w pełni ukazać, bo potrafi działać z ukrycia. Czyha w półmroku między pniami: pojawia się sylwetka kobiety w długim, ciemnym kapturze, nieodgadniona, jakby pozbawiona twarzy. Potem zostaje już tylko to, co robi z ludźmi. Głos w głowie, obłęd, nagła potrzeba posłuszeństwa i poczucie, że las słucha.
W legendzie, od której wszystko ma się zaczynać, kluczowe jest imię Elly Kedward, kobiety oskarżonej o uprawianie czarów. Mówiono, że wabiła dzieci do swojej chaty, gdzie upuszczała im krew. Została skazana na wygnanie podczas srogiej zimy. Przywiązano ją do drzewa i pozostawiono na śmierć z wychłodzenia. A potem następuje moment, który zawsze cementuje prawdziwą klątwę. Wkrótce znikają oskarżyciele i część dzieci z osady, jakby las odebrał zapłatę za ludzką niegodziwość.
Opowieść była dalej karmiona drukiem. Istniał rzekomy stary tom pod tytułem The Blair Witch Cult, wydany na początku XIX wieku i uznawany przez wielu za literacką fantazję. Opisywał przeklęte miasteczko i jego wyklętą czarownicę, jakby ktoś próbował zamknąć szeptane historie w okładce i w ten sposób uczynić je trwalszymi od ludzkiej pamięci. Sama wzmianka o książce działa tu jak pieczęć autentyczności: skoro zapisano, to „musiało być coś na rzeczy”.
Jednym z najbardziej ponurych epizodów jest sprawa Tappy East Creek. Świadkowie mieli zeznawać, że widzieli bladą, kobiecą dłoń, która wynurzyła się z wody i wciągnęła pod powierzchnię dziesięcioletnią Eileen Treacle. Potem przez tygodnie w strumieniu pojawiały się tłuste, splecione wiązki patyków, czyniąc wodę niezdatną do picia, jakby rzeka została zatruta. To szczególny rodzaj grozy. Nie ma tu bestii z kłami i pazurami, jest tylko gest oraz dowód, że natura potrafi stać się narzędziem.
Jeśli ktoś szuka fizycznych konsekwencji klątwy, wątek Coffin Rock bywa przywoływany jako przykład najbardziej bezpośredniej przemocy. To miejsce rzekomego morderstwa rytualnego z 1886 roku. Pięciu mężczyzn, którzy szukali zaginionej Robin Weaver, odnaleziono związanych ze sobą za ręce i nogi, wypatroszonych, w stanie daleko posuniętego rozkładu, z dziwnymi nacięciami wyżłobionymi w twarzach i dłoniach. W tej legendzie Coffin Rock jest jak ołtarz w lesie, a ciało człowieka staje się makabryczną wiadomością, której nikt nie chce umieć odczytać.
W XX wieku klątwa na chwilę przybiera ludzką twarz, ale tylko na moment, bo historia Rustina Parra opowiadana jest tak, jakby był narzędziem, nie sprawcą. Samotnik ma najpierw widywać w lesie postać kobiety w kapturze, potem słyszeć w głowie głos starej kobiety mówiącej dziwnymi językami, aż w końcu rozkazy zaczynają dotyczyć porwań i zabijania dzieci. Morduje siedmioro dzieci. Jednego chłopca oszczędza, każąc mu stać w kącie, jakby sam rytuał wymagał świadka odwróconego twarzą do ściany. Po wszystkim idzie do miasteczka i powtarza: „I’m finally finished”. Jak człowiek, którego wypuszczono z uwięzi, ale który nie pamięta już, kim był, zanim ją nałożono.
To, co czyni Wiedźmę z Blair szczególnie interesującą , to fakt, że jej legenda została skonstruowana tak, by imitować prawdziwy folklor. Wielowarstwowe „źródła”, dokumenty i relacje, pozorne materiały archiwalne oraz mockumenty emitowane w telewizji. Do tego kampania, która udawała realną sprawę zaginięcia. W praktyce powstała nowoczesna opowieść o duchu, rozchodząca się jak przekaz ustny.Pytanie pozostaje tylko jedno: czyż nie w każdej opowieści kiełkuje ziarenko prawdy?
Wiedza
1 r
2
„U, Muma Pădurii, U, Tatăl Pădurii, Ceartă-ţi cânii tăi…”
tłum. „O, Matko Lasu, o, Ojcze Lasu, poskrom swoje psy…”
- fragment zaklęcia ochronnego zamieszczony w Poezii poporale din Banat. III. Descântece. Adunate de E. Hodoșz z 1912 roku.
tłum. „O, Matko Lasu, o, Ojcze Lasu, poskrom swoje psy…”
- fragment zaklęcia ochronnego zamieszczony w Poezii poporale din Banat. III. Descântece. Adunate de E. Hodoșz z 1912 roku.
Muma Pădurii (pol. Matka Lasu) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci rumuńskiego folkloru. Stara, szpetna, leśna wiedźma, zamieszkująca głębokie ostępy, szałasy lub pnie drzew. W opowieściach bywa przeciwwagą dla dobrotliwych wróżek (zână), a jej imię zawiera archaiczne mumă (matka), co nadaje brzmieniu baśniową, ale i tabuizującą nutę. Jej funkcja jest ambiwalentna, w wielu przekazach to istota wroga ludziom, szczególnie dzieciom. Porywa je, straszy, „karmiąc” chorobą, a gospodynie chronią maluchy zaklęciami (descântece) i gestami apotropeicznymi. W innych ujęciach to duch–strażniczka lasu, opiekująca się zwierzętami i roślinami. Karząca tylko tych, którzy bezczeszczą knieje. Stąd jednocześnie przeraża i „wychowuje”, pilnując leśnych reguł (nie krzyczeć nocą, nie niszczyć, nie dręczyć zwierząt).
W klasycznych kompendiach rumuńskiej mitologii (Vulcănescu, Ghinoiu) Muma Pădurii figuruje wśród żeńskich bóstw jako istota „matek” (obok Mumy Deszczu, Mumy Caloianului itp.) jako demonologiczny byt lasu. Mściwa wobec naruszeń tabu, wiązana z burzami, dzikością, miejscami na uboczu. Opracowania notują też frazeologię ludową (np. karmiła je Muma Pădurii o dziecku cherlawym) oraz liczne zaklęcia przeciw Mumei Pădurii. W warstwie narracyjnej powracają motywy zwodzenia wędrowców, szalonego tańca i podstępu. Bywa, że próbuje ugotować dziecko w kotle, lecz zostaje przechytrzona. Schemat ten jest bliski europejskim bajkom o czarownicy, co pokazuje przenikanie wzorców. Zwyczajowa obrona to modlitwy, znak krzyża, żelazo, mleko, solenie progu i zakazy wychodzenia po burz, czy też nie wchodzić w tajemnicze kręgi na łąkach. Etnologiczne odczytania widzą w niej cielesną personifikację ambiwalencji lasu w wyobraźni chłopskiej jako przestrzeń grozy i zarazem żywicielkę (Codrul verde).
Postać ta pojawia się nie tylko w klasycznych zbiorach baśni rumuńskich, ale także we współczesnych produkcjach, takich jak gra stołowa (dodatek) The Silver Bayonet: The Carpathians oraz w filmie z 2013 roku pod tytułem „Mama”.
Wiedza
1 r
1
Pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych wizerunek czarownicy zaczął odzwierciedlać ducha epoki. Archetyp tej postaci przekroczył granice stereotypu i banału. Jednym z niedocenianych filmów tego okresu jest Season of the Witch [1] z 1972 roku, wyreżyserowany przez George’a Romero. W centrum opowieści znajduje się młoda gospodyni domowa, żyjąca w konserwatywnym środowisku amerykańskich przedmieść. Spotkanie z miejscową czarownicą staje się dla niej punktem zwrotnym, który prowadzi do osobistej przemiany i zanurzenia się w praktykach magicznych.
Do tej symboliki szybko dołączyli artyści i muzycy, odnajdując w niej własne inspiracje estetyczne i twórcze. Stevie Nicks z zespołu Fleetwood Mac oczarowała publiczność, wprowadzając sabat młodych czarownic do świata scenicznych występów, pełnych skórzanych i koronkowych stylizacji o mistycznym charakterze.
[1] Film „Season of the Witch”, pierwotnie wydany pod tytułem „Hungry Wives”
Do tej symboliki szybko dołączyli artyści i muzycy, odnajdując w niej własne inspiracje estetyczne i twórcze. Stevie Nicks z zespołu Fleetwood Mac oczarowała publiczność, wprowadzając sabat młodych czarownic do świata scenicznych występów, pełnych skórzanych i koronkowych stylizacji o mistycznym charakterze.
[1] Film „Season of the Witch”, pierwotnie wydany pod tytułem „Hungry Wives”
Fotografia nr 1
Kadr z filmu Hungry Wives (1972), reż. George A. Romero
W przyciemnionym salonie, urządzonym w stylu lat 70., nagi mężczyzna leży twarzą do podłogi u stóp kobiety w czerwonym szlafroku, wykonującej rytuał. Scena emanuje atmosferą tajemnicy i kontroli, kontrastując z domowym, niemal sielankowym wystrojem wnętrza.
Kadr z filmu Hungry Wives (1972), reż. George A. Romero
W przyciemnionym salonie, urządzonym w stylu lat 70., nagi mężczyzna leży twarzą do podłogi u stóp kobiety w czerwonym szlafroku, wykonującej rytuał. Scena emanuje atmosferą tajemnicy i kontroli, kontrastując z domowym, niemal sielankowym wystrojem wnętrza.
W 1973 roku w Japonii powstał animowany film Belladonna of Sadness, będący dziełem niezwykle oryginalnym, brutalnym i pełnym symboliki. Wielu odbiorców uznało go za artystyczne nawiązanie do książki La Sorcière autorstwa Julesa Micheleta z 1862 roku. W tym samym roku ukazał się także film The Wicker Man, inspirowany rzekomymi starożytnymi rytuałami celtyckimi i rozwijającym się wówczas ruchem neopogańskim.
Fotografia nr 2
Reżyser: Eiichi Yamamoto, Belladonna smutku, Japonia, 1973
Psychodeliczny i niezwykle plastyczny film japońskiego reżysera opowiada historię młodej kobiety, która sięga po czarną magię, by zemścić się na mieszkańcach miasta, którzy ją skrzywdzili. To wyrazisty przykład filmowego ujęcia postaci czarownicy.
Reżyser: Eiichi Yamamoto, Belladonna smutku, Japonia, 1973
Psychodeliczny i niezwykle plastyczny film japońskiego reżysera opowiada historię młodej kobiety, która sięga po czarną magię, by zemścić się na mieszkańcach miasta, którzy ją skrzywdzili. To wyrazisty przykład filmowego ujęcia postaci czarownicy.
W Anglii, pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych, mistyczny i teatralny wymiar tej postaci eksplorowała na scenie Kate Bush. Z kolei Siouxsie Sioux stworzyła charakterystyczny styl muzyczny, łącząc estetykę goth z punkiem, inspirowany wizerunkiem czarownicy. Grace Jones, królowa disco, zachwycała klubową publiczność swoją wyrazistą obecnością i siłą sceniczną. W latach dziewięćdziesiątych Courtney Love przywróciła temat czarów nowemu pokoleniu słuchaczy i widzów. Artystki te działały w różnych gatunkach muzycznych, lecz wszystkie korzystały z estetyki magii, kontrkultury i scenicznego wyrazu przekraczającego schemat.
Fotografia nr 3
Kate Bush wykonuje utwór „Wuthering Heights” (Anglia, 1978)
Urzekająca artystka hipnotyzuje publiczność podczas występu na żywo, emanując aurą tajemnicy i emocjonalnej intensywności. Jej ekspresyjna choreografia i eteryczny głos sprawiają wrażenie, jakby rzucała muzyczne zaklęcie.
Kate Bush wykonuje utwór „Wuthering Heights” (Anglia, 1978)
Urzekająca artystka hipnotyzuje publiczność podczas występu na żywo, emanując aurą tajemnicy i emocjonalnej intensywności. Jej ekspresyjna choreografia i eteryczny głos sprawiają wrażenie, jakby rzucała muzyczne zaklęcie.
W kinie nadal pojawiały się różnorodne wizerunki czarownic. Były to zarówno czarodziejki z fantasy, jak i zmysłowe królowe kina rozrywkowego. W filmie The Craft z 1996 roku nastoletnie outsiderki odkrywają swoje moce i walczą o własną tożsamość. W The Witches of Eastwick: Cher, Susan Sarandon i Michelle Pfeiffer wcielają się w potrójną boginię, a w Hocus Pocus z 1993 roku pojawiają się zabawne i psotne wiedźmy, które zyskały status kultowych postaci.
W 1999 roku nastąpił powrót do korzeni tematyki wiedźm, nawiązujący do Häxan, ale w nowoczesnej formie filmu The Blair Witch Project. Ten przerażający i sugestywnie zrealizowany paradokument zapoczątkował nowy rozdział w kinie grozy związanym z tematyką czarownic. Współcześnie wizerunki czarownic pojawiają się w bardzo różnych gatunkach od musicali i dramatów obyczajowych, po widowiskowe superprodukcje spod znaku DC Comics i Marvela.
W 1999 roku nastąpił powrót do korzeni tematyki wiedźm, nawiązujący do Häxan, ale w nowoczesnej formie filmu The Blair Witch Project. Ten przerażający i sugestywnie zrealizowany paradokument zapoczątkował nowy rozdział w kinie grozy związanym z tematyką czarownic. Współcześnie wizerunki czarownic pojawiają się w bardzo różnych gatunkach od musicali i dramatów obyczajowych, po widowiskowe superprodukcje spod znaku DC Comics i Marvela.
Fotografia nr 4
Kadr z filmu The Blair Witch Project (1999), reż. Daniel Myrick i Eduardo Sánchez
Ujęcie oddaje dokumentalny styl filmu i atmosferę narastającego lęku przed niewidocznym zagrożeniem.
Kadr z filmu The Blair Witch Project (1999), reż. Daniel Myrick i Eduardo Sánchez
Ujęcie oddaje dokumentalny styl filmu i atmosferę narastającego lęku przed niewidocznym zagrożeniem.
Część I:
https://jbzd.com.pl/obr/4163240/od-kina-niemego-do-blair-witch-project-archetyp-czarownicy-w-popkulturze-xx-wieku-vol-1-lata-1900-1960
https://jbzd.com.pl/obr/4163240/od-kina-niemego-do-blair-witch-project-archetyp-czarownicy-w-popkulturze-xx-wieku-vol-1-lata-1900-1960
Czai się na zagubione dzieci w ciemnym, posępnym lesie z wyciągniętą, sękatą ręką, kusi młodą dziewczynę karmazynowym owocem. Wzywa swój sabat na orgię, a jej drogę oświetla blady księżyc, gdy pędzi na miotle przez niebo o północy. Zmienia swój kształt, aby dopasować się do tego, na kogo chce rzucić urok, czasem jest niby jak nimfa, czasem uwodzicielska. Wpis poświęcony jest opowieściom o wiedźmach zawartych w bajkach, baśniach, literaturze pięknej i klechdach ludowych.
Dla większości ludzi archetyp czarownicy po raz pierwszy pojawia się na kartach książek, w bajkach czytanych na głos, w których zła królowa usypia Królewnę Śnieżkę, a przykucnięta wiedźma ukrywa się w chatce, gdy Małgosia i Jaś zostawiają ślad okruchów chleba. Literatura uwielbia czarownice od czasu mitycznej opowieści o czarodziejce Hekate, która po raz pierwszy pojawiła się na kartach Teogonii (grecki epos), czy też Odysei Homera w postaci wiedźmy Kirke.
W walijskim Mabinogionie, kompilacji ustnych opowieści ludowych opublikowanych po raz pierwszy w XII wieku, czarodziejka Ceridwen nadzoruje swój Awen, magiczny kocioł reprezentujący inspirację i wiedzę. Na przestrzeni wieków literatura celtycka obfitowała w potężne kobiety praktykujące magię, zwłaszcza w opowieściach Taliesina, barda i poety z VI wieku, który służył na dworze króla Artura. W legendzie arturiańskiej magia i czary zajmują ważne miejsce od czarodzieja Merlina po zaklinaczkę Morganę le Fay. Ta ostatnia zmienia swój kształt w różnych wersjach, od czysto złowrogiej inkarnacji w „Mieczu w kamieniu” autorstwa I. H. White'a, po wzmocnioną i niezrozumianą feministkę z ”Mgieł Avalonu” pióra Marion Zimmer Bradley.
W walijskim Mabinogionie, kompilacji ustnych opowieści ludowych opublikowanych po raz pierwszy w XII wieku, czarodziejka Ceridwen nadzoruje swój Awen, magiczny kocioł reprezentujący inspirację i wiedzę. Na przestrzeni wieków literatura celtycka obfitowała w potężne kobiety praktykujące magię, zwłaszcza w opowieściach Taliesina, barda i poety z VI wieku, który służył na dworze króla Artura. W legendzie arturiańskiej magia i czary zajmują ważne miejsce od czarodzieja Merlina po zaklinaczkę Morganę le Fay. Ta ostatnia zmienia swój kształt w różnych wersjach, od czysto złowrogiej inkarnacji w „Mieczu w kamieniu” autorstwa I. H. White'a, po wzmocnioną i niezrozumianą feministkę z ”Mgieł Avalonu” pióra Marion Zimmer Bradley.
aut. Jos. A. Smith, ilustracja z książki Erica Jonga pt. „Witches”, Stany Zjednoczone, 1981 rok. Rysunek oparty jest na klasycznej baśni o Królewnie Śnieżce, złej macosze-wiedźmie i zatrutym jabłku.
Kolejne wcielenia Sióstr Szekspira w dużej mierze zapożyczyły się od innego dramaturga jakobickiego, Thomasa Middletona, którego sztuka „The Witch” została napisana około 1613 roku. Middleton sam czerpał inspirację z traktatu Reginalda Scota, dyskredytującego prawdziwość czarownic (tytuł: Discoverie of Witchcraft z 1584 roku). Wydaje się, że każdy pisarz miał wpływ na następnego, czerpiąc obficie z istniejącej literatury, tomów historycznych i najprawdopodobniej ze studium demonologii, napisanego i opublikowanego przez samego króla Szkocji Jakuba VI w 1599 roku.
W późniejszych czasach, z każdą nową interpretacją i wcieleniem, czarownice ewoluowały i przekształcały się, przybierając różne formy w zależności od epoki i wykonania samej sztuki. Czarownica jako muza pisarza również ulegała transmutacji, stając się ikonicznym tematem pojawiającym się w opowieściach z całego świata. W Japonii wiedźma jest główną bohaterką niezliczonych opowieści o duchach i baśniach, a jej pojawienie się w literaturze sięga wczesnośredniowiecznych manuskryptów z okresu Edo. Rodzaj żeńskiego demona, zwanego yamauba, jest często przedstawiana jako białowłosa i dzikooka postać, niszcząca wszystkich, którzy mieli nieszczęście spotkać ją na swojej ścieżce.
W późniejszych czasach, z każdą nową interpretacją i wcieleniem, czarownice ewoluowały i przekształcały się, przybierając różne formy w zależności od epoki i wykonania samej sztuki. Czarownica jako muza pisarza również ulegała transmutacji, stając się ikonicznym tematem pojawiającym się w opowieściach z całego świata. W Japonii wiedźma jest główną bohaterką niezliczonych opowieści o duchach i baśniach, a jej pojawienie się w literaturze sięga wczesnośredniowiecznych manuskryptów z okresu Edo. Rodzaj żeńskiego demona, zwanego yamauba, jest często przedstawiana jako białowłosa i dzikooka postać, niszcząca wszystkich, którzy mieli nieszczęście spotkać ją na swojej ścieżce.
aut. Rogelio de Egusquiza, Kundry, Hiszpania, 1906 r. Mitologia tajemniczej postaci Kundry została przedstawiona w klasycznym obrazie ukazującym archetyp wiedźmy w dramacie Wagnera- Parsifal.
Wiedźma przemierza również strony wzniosłego kanonu literackiego. Jest zaklinaczką wróżek z ballady „La Belle Dame sans Merci” i przewodzi sabatem na burzliwym szczycie Brocken w górach Harz. W literaturze fantasy z początku XX wieku mamy kolejne przykłady. Złowroga królowa Jadis z Opowieści z Narnii autorstwa C.S. Lewisa jest najokrutniejszą z czarownic, która zamraża niegdyś żyzne ziemie podczas Stuletniej Zimy i służy jako potężny wróg wielkiego Lwa i jego zwolenników. Oczywiście, są też czarownice, które chyba najbardziej utkwiły w globalnej wyobraźni dzięki książkom L. Franka Bauma o krainie Oz. Zła Czarownica z Zachodu i Glinda Dobra Czarownica to doskonale nakreślone archetypy, które znalazły do nas drogę również poprzez srebrny ekran.
aut. Leo i Diane Dillion, „Jadis, the White Whitch,”Stany Zjednoczone, 1994 rok. Współczesna ilustracja przyjmująca mityczne podejście do przedstawienia enigmatycznej Białej Czarownicy z popularnej serii książek dla młodzieży Opowieści z Narnii.
W folklorze wschodnioeuropejskim pojawia się jako Baba Jaga- podupadła czarodziejka żywiąca się dziećmi, czasami przedstawiana również jako jedna z trzech sióstr i często pokazywana jako niegodziwie spoglądająca z drzwi swojego domu, obdartej chaty ustawionej na fundamencie z ogromnych kurzych łap. Baba Jaga, podobnie jak Hekate, jest postrzegana jako wszechmocna i transmutowalna, prezentując różnorodne zdolności magiczne, z których większość jest złowroga. Bracia Grimm zaczęli zbierać i przepisywać historie ludowe opowiadane przez wieki, wiele z nich z czarownicą jako głównym złoczyńcą, co zaowocowało kolejnymi pokoleniami dziecięcych koszmarów. Historie Grimmów są teraz głęboko wplecione w tkankę naszej wspólnej podświadomości, a nasza zażyłość z czarownicą narodziła się poprzez bajki na dobranoc i ciemną stronę fantazji Walta Disneya.
aut. Arthur Rackham, „Hansel and Gretel and the Witch,” Anglia, 1909 rok. Na początku XX wieku artysta stworzył serię kolorowych ilustracji do publikacji klasycznej baśni braci Grimm.