Dzisiaj taterki zachodnie. Jak w tytule. Grześ Rakoń i Wołowiec. Do Chochołowskiej na rowerze a potem rura do góry. Pierwszy raz w życiu udało się zobaczyć niedźwiadka, jakie to kurwa wielkie :O Warun petarda, ale jest kawałek maszerowania jak dla mnie :O