Rozmowa nie różniła się niczym od tego, co słyszymy od ponad 3 lat - Ukraina walczy i trzeba jej pomóc, Białoruś przysyła murzynów i ciapaków, Putin grozi i tak dalej, nic nowego. Atmosfera jednak mocno zgęstniała kiedy prowadząca program Agata Siurkowska zapytała o rosyjsko-białoruskie manewry ZAPAD 2025. Na pytanie czy koncentracja dziesiątek tysięcy wrogich nam wojsk tuż przy granicy z Polską zagraża nam w jakimś realnym stopniu, generał odpowiedział: jebać Bydgoszcz.