163
bry, powitajcie ch*ja
Cześć witam, pierwsza wrzuta. Nie wiem czy dobrze czy źle, tekst na czerwono, kilka zdjęć i reszta memlania.

Miałem nie pisać ale napisze. Ostatnio wykonałem krok do przodu w spełnianiu swoich marzeń i postanowiłem jak to przystało na kryzys wieku średniego sprawić sobie nową zabawkę.

Tak to się zbiegło okolicznościowo, że jakieś tam 2-3 tygodnie temu wkońcu dotarł do mnie mój prezent i parę dni temu była wrzuta o innym kucyku.
bry, powitajcie ch*ja
Kupiłem na aukcji z Kalifornii. Chciałem taniej, wyszło drożej, ale wygrałem więc jest teraz moim problemem. 

1966 Ford Mustang V8 tzw Small Block 289, czyli "tylko" 4.7 litrów v8. Mały, a śmierdzi jak duży.

Samochód kupiony jako do remonciku. Ostatnio złapała mnie inspiracje na lekkie naprawy samochodów po tym jak zacząłem robić przy swoich. Po pewnym czasie pomyślałem, że można kupić takiego gruchocika i naprawić żeby było lepiej i do jeżdżenia.
bry, powitajcie ch*ja
W sumie jeździ jako tako i hamuje jeszcze gorzej. W planach już dużo, w częściach nawet nie jestem w połowie, a wszystko to tak naprawdę leży od paru tygodni. Plan jest aby samochód był bardziej jeżdżący niż nie przed zimą. Reszta w swoim czasie, majsterkowanie tu i tam.

Wiem, że się tutaj nie rozpisałem, późno trochę. Jak będzie wystarczająco zainteresowania to mogę wrzucić więcej. Myślę, że lepiej zrobić z tego takie Q&A żebym miał inspiracje na pisanie więcej.
bry, powitajcie ch*ja
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.070839881896973