Witajcie,
Poprzedniego wpisu nie traktujcie poważnie, został dodany w celach naukowych.
Zobaczcie jaką w stanie jest rozpętać gównoburzę, wyciśnięty już do granic możliwości temat. W ciągu 5 minut 10 komentarzy. Nic ciekawego, zwykłe pitu pitu a efekt lawinowy.
Macie pojęcie jakie pieniądze można trzepać na reklamach, które są tłem do artykułu o Covidzie?
Skąd te miliony artykułów, nic naprawdę nie tłumaczących, bądź posiadających szczątkową, nic nie wartą wiedzę, zawierających owe magiczne hasło?
W obecnej fazie dezinformacji, żadnej człowiek niezwiązany z dziedziną, nie jest w stanie jednoznacznie określić, jakie działania są słuszne. Jest zbyt wiele sprzeczności w słowach wypowiadanych od czołowych lekarzy, bakteriologów i ludzi u władzy.
Jedni myślą, że robią słusznie, zakładając maski, drudzy, nie chcą się podporządkowywać bez dowodów skuteczności działań owej maseczki. Nawet jeśli są gdzieś jakieś badania, mówiące, dlaczego noszenie jej jest korzystne, to zaraz znajdzie się drugie tyle badań, dlaczego nam szkodzą.
Nie powinniśmy oceniać ani jednych, ani drugich, róbmy to co uważamy za słuszne i nie wylewajmy swojej „dosłownie” nic nie wartej wiedzy w tym zakresie. To, że gdzieś przeczytałeś, że tak jest, nie znaczy, że masz rację.
Potem trwa wieczny wyścig stron, kto da więcej lajków, czy tam plusów pod komentarzem. Obecnie, jest tak, że komentarz z przeważającą liczbą polubień, jest uznawany za prawdę. Nikt nie weryfikuje ile jest osób prawdziwie zainteresowanych tematem, ile z nich to internetowe trolle a ile z nich to ludzie chcący otrzymać poklask wśród innych. Ile ludzie dzisiaj są w stanie dać, aby otrzymać szacunek i uznanie? Wydaje mi się, że bardzo dużo, więc pewnym jest stwierdzenie, że są w stanie przekłamywać fakty, byleby zaistnieć w świecie.
„Wiem, że nic nie wiem” Sokrates