11
W moim miasteczku doszło do niecodziennej operacji podczas kolejnego etapu prac przy moście opuszczono przęsło przeznaczone do demontażu. Jeśli jednak liczycie na spektakularny zrzut do wody, to muszę Was rozczarować. Całość była mozolną pracą, centymetr po centymetrze. Trwało to około 50 godzin, ale ostatecznie przęsło spoczęło na barce. Mieszkańcy cieszą się, że to kolejny krok do przywrócenia świetności legendarnemu tczewskiemu zabytkowi. Tyle że, jak pisałem w jednej z poprzednich dzid, potrzeba na to ponad 200 mln zł, których nikt nie chce wyłożyć. Na razie więc najdłuższe molo w Polsce zostało skrócone i nadal będzie straszyć.
filmik i zdjęcia mojej produkcji może komuś wpadną w oko ;)