Ciekawostka.
W Dubaju, część na placu egzaminu na prawo jazdy zdaje się samemu.
Auto ma wszystkie czujniki, kamery, rozpoznaje linie oraz odczytuje z asfaltu coś jak qr kody, żeby wiedzieć kiedy zaczyna się jaki manewr.
Oprócz typowych dla nas manewrów czyli parkowania czy ruszania pod górkę, jest też test nagłego hamowania.
Druga część w ruchu ulicznym jest już podobna do naszych. Niestety, na kursie nie uczą jak jeździć, a jednynie jak zdać egzamin. Ale można oblać za to, że w zlym miejscu trzyma się kierownice, lub kiedy np automat przekroczy 3000obrotow przy ruszaniu.
Co kraj to obyczaj.
Jak wejdzie to wrzucę kilka innych rzeczy z emiratow które się nie klikają, ale są bliżej rzeczywistości...
A teraz W...