41
Oszołom Grzesiu w Konfuni mieszka,
Pusto ma w głowie ten nasz koleżka.

Męczy się pilnie przez całe ranki
Ze swojej dla szurów czytanki.

A gdy do ławy z kuluarów wraca,
Pierdoli głupoty - to jego praca.

Aż Bosak krzyczy: "Grzegorz łobuzie!''
A Grzegorz zaplutą nadyma buzię.

Bosak powiada:"Weź leki Grzegorz"
A on zaparcie odmawia tegoż

Bosak powiada :"Siedź proszę cicho",
A w niego wstępuje co chwilę licho.

Lecz Bosak kocha swojego synka.
Bo nie ma wyjścia - to jego jedynka

Szkoda że Grzegorz, co wielbi kościoły
Nie zgasi raczej już żadnej menory
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.068426847457886