Podjąłem pracę jako pracownik sprzątający / gospodarz dbający o porządek na zewnątrz hali. 28 pażdziernik, po zakończonej pracy (rekruter, mój kierownik) wręczył mi do wypisania oświadczenie na potrzeby umowy cywilnoprawnej. w mieszkaniu wypisałem papier i wysłałem na WhatsApp fote i on to przeczytał. Następny dzień w pracy po ogarnięciu wokół hali powiedział że mam skosić po za obiektem chaszcze kosą spalinową. Oczywiście moim autem musiałem jechać po kose na inny obiekt do innego pracownika i wrócić, dostałem tylko dla ochrony chyłbice i nie dostałem okularów ochronnych. Kiedy kosiłem uderzył mi w oko malutki kamyszek, poczułem ostry ból ale nie wiedziałem że się wbił :) zacząłem tracić ostrość w prawy oku myślałem że za chwilę to minie, dokończyłem koszenie i było coraz gorzej. Zgłosiłem to kierownikowi przez tel. z firmy i on powiedział że powinienem mieć do tego okulary xD ale dostałem od jego pracownika tylko chyłbice, zależało mi na robocie więc zrobiłem swoje. Powiedział że mam iść do lekarza, a ja do niego że idę na SOR i już czułem jego spięcie w galotach że sprawa nie za dobra jest. W szpitalu okazało się że w rogówkę wbił się malutki kamyszek i uszkodził trochę tęczówkę i igłą został usunięty. Najlepsze jest to... Telefon od niego kiedy wysłałem do niego fote na WhatsApp że sprawa poważna i prawie straciłem wzrok w prawy oku, on do mnie jakieś nawijanie makaronu na uszy że nie mam ubezpieczenia ani umowy i że kiedy wróce do pracy, odpowiedziałem że L4 mam do środy 4 listopada i że w czwartek będę w pracy i że mam 100% płatne na umowie zlecenie i podałem nip firmy i że wypadek przy pracy. Koleś kręcił że nie wie jak to teraz jest i że ja nie mam ubezpieczenia i umowy z nimi i muszę jakoś sobie dać rade xD Wkurwiłem się i na WhatsApp Napisałem do niego że rezygnuję i podaję ich do PIP i na policje i że wysłali mnie po za obiekt który nie należy do nich i mam kosić. Jebaniec dopiero wtedy podał mnie do ZUSU, rozumiecie? Po wypadku dopiero jak miałem wypis ze szpitala i że sprawa jest poważna wysłali do ZUSU. Zostawili mnie z 5zł w kieszeni nie mogę wykupić leków żeby oko się zagoiło i żeby nie dostać zakażenia. Ja pierdole, zostałem bez kasy, za pokój musze zapłacić do poniedziałku bo mnie wypierdolą, a miałem dostać zaliczkę właśnie na pokój. Co im grozi za olanie mnie w takiej sytuacji?? Zgłoszę ich Do PIP i na policje pewnie też, bo potraktowali mnie jak śmiecia. Pcham ten wózek sam, nie mam rodziny, rodzice od lat nie żyja, rodzństwa nie mam, no i jestem dzidowcem z krwi i kości, czyli sam jak pizda xD