Zauważyliście, że nieco zmieniło się postrzeganie rudych(naturalnie!) kobiet? Kiedyś krążyło uprzedzenie, że i owszem, atrakcyjne i wielu facetom odpierdalalo na sam ich widok, ale równoznaczne z tym było, że są jebniete poza skalę. Dziś, w dobie kolorowowłosych Juleczek to postrzeganie rudych kobiet jakby złagodniało. Moim zdaniem jest to kwestia kontrastu, bo rude nadal są jebnięte, ale nigdy nie będą tak jebnięte jak niebiesko- lub różowo włosa Julka.
A wy jak myślicie?