W tych wyborach mamy wyjątkowo dużą liczbę kandydatów na prezydenta. Poparcie mocno się rozproszyło. Wobec tego pytanie - czy w 2025 do drugiej tury nie powinno przystąpić trzech kandydatów?
Czy takie rozwiązanie zmniejszyłoby liczbę nieważnych głosów? (przeczuwam że za tydzień będzie rekord)
Ułatwiłoby to Wam wybór?
Zapraszam do dyskusji