22
 Całe to pierniczenie z "dietą planetarną" skończy się kombinacją następujących efektów:
1. Fikcja czyli oficjalny jadłospis sobie, a dzieciaki dostają co innego
2. Potworne marnotrawstwo - to żarcie pójdzie w kosz
3. Obciążenie rodzinnych budżetów zakupem normalnego jedzenia, lub przygotowaniem go w domu
4. Bankructwo stołówek, ponieważ większość z dań jest nie do przygotowania w dotychczasowych cenach
5. Profit - firmy od gotowych posiłków, które sobie wylobbowały sobie tę regulację zaczną notować krociowe zyski, a potem ciąć koszty, na końcu dzieciaki będą żarły cukier i tłuszcz
6. Ślad węglowy - te bataty i ryż to gdzie niby gdzie w Polsce rosną?


Podsumowując: jeżeli chodzi o karmienie dzieci zdrowym, przygotowywanym na miejscu jedzeniem z lokalnie dostępnych składników - to akurat nie zostanie zrealizowane
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
33
Kofeinka z rana
Tydzień temu rozpocząłem prackę. Póki co jest fajnie poza faktem że w tygodniu zmienia mi się zmiana z I na II no i dzień jest bardziej rozjebany.

"Czy coś się odjebało?"
Kilka małych błędów dydaktycznych jak np. klient nie założył skarpetek wchodząc na leżankę.

Koordynatorka za to mi wrzuca obowiązków ponad normę w umowie, oryginalnie miałem być 50/50 ortopedia/pediatria a dzisiaj szykuje się 5 godzin na tym drugim.

Chcę wywołać panikę w socjalnym, co zrobić smrodliwego na drugie śniadanie do roboty?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.057755947113037