Jako że była cisza wyborcza i telewizje musiały nakręcać jakieś gówniane tematy jeden wpadł mi w oko. Otóż obywatel Sławosz Uznański-Wiśniewski poleci sobie w kosmos na 2 tyg. Miałbym to w dupie gdyby nie... uwaga.... polskie ministerstwo rozwoju i technologi wykłada na tą wycieczkę 70 mln DOLARÓW. Wszystko cacy tylko w ferworze wyborów pomyślcie czy dałoby się za takie pieniądze:
Postawić x mieszkań komunalnych
Zbudować szpital, zlobki, domy dziecka, w sumie to cokolwiek
Zfinansować technologię dzięki której można mieć tańszy prąd, między innymi elektrownia atomowa czy tam gazowanie węgla. Nawet reaktywacja kopalni by się zdała.
Zreformować służbę zdrowia tak aby to działało wreszcie
Wybudować fabryk, niech będzie w tematyce militarnej jak amunicji w której x ludzi miałoby pracę
Itd itp
I do obrońców tego wielkiego polskiego przedsięwzięcia. Loty w kosmos owszem, dają nam technologię taką jak teflon ale kurwa, nas nie stać na to by wysyłać typa na 2 tyg który tak naprawdę chuja tam zrobi.