20
Siema Dzidowcy, dziękuję za miłe i motywujące ale i zbawne oraz szczere słowa gdy przyszedłem do was się uzewnętrznić. Wczoraj totalnie załamany poszedłem po raz pierwszy od chyba 15 lat z własnej woli i bez okazji (wesele, chrzciny pogrzeb) do Kościoła. Końcówka wieczornej Mszy Świętej, po niej zostałem chwilę w ławkach i w sobie łamiącym się głosem i z łzami na policzkach próbowałem nieskładnie w głowie powiedzieć co się ze mną dzieje.

Wracając do mieszkania, pod szlabanem wjazdowym na osiedle na którym mieszkam znalazłem obrazek Matki Boskiej z Jasnej Góry. Nie wiem czy czytać to jako znak, przypadek, ale nie mogę wyjść z przekonania, że mogłem go znaleźć tam każdego dnia, a był to właśnie ten dzień i to ja zwróciłem uwagę mimo, że mogło go podnieść setka albo lepiej osób.

Módlcie się za mnie, za łaskę wiary i odnalezienie Boga.

Niech wam Błogosławi!
Znak? Przypadek?
Znak? Przypadek?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.074222087860107