36
Azbestoza, matematyka, Unia Europejska, taka sytuacja
Czym jest azbest każdy widzi. Mniejsza o historię, bo można by o nim pisać w pozytywnym i negatywny świetle, jak o barszczu Sosnowskiego, którym swoją drogą też obdarował nasz, ha tfu, Wielki Brat Sowieckij Sojuz.
Faktem jest że trzeba się tego gówna pozbyć do sztywnej daty 31 grudnia 2032, czyli za 7 lat i trochę jak sąsiad nie usunie azbestu z posesji można go będzie nękać donosami. Tak czy inaczej warto wcześniej zainteresować się demontażem, bo raz że nikt nie będzie mieć terminów na koniec roku 32, a nawet jakby mieli to i tak się nie wyrobią. Samemu nie można demontować grozi kara do 20tys. zł, pokiwanie palcem wskazującym przez sanepid oraz skomentowanie wyczynu przez M. Orłosia pod koniec Teleexpressu.

-E tam, Unia wymyśliła, bo nie mają co robić.
Nie do końca. Już 19 czerwca 1997 Polska wprowadziła pierwsze restrykcje co do azbestu. Unia nie ma tu nic do rzeczy, no prawie, ale o tym zaraz. 

-Mam eternit od 30 lat i nic mi nie jest. Nie mam zamiaru demontować.
Puki leży na dachu i się nie kruszy jest w miarę bezpieczny, w małych ilościach odkłada się w rynnach i spływa z wodą deszczową do gruntu.
Wdychanie włókien azbestu powoduje nowotwory (rak płuca, międzybłoniak opłucnej/otrzewnej, rak krtani i jajnika) oraz choroby przewlekłe, np. pylicę azbestową (asbestozę). Choroby rozwijają się po długiej latencji — nawet 10–50 lat(!) od narażenia. Ryzyko istotnie rośnie przy uszkodzeniu materiałów (wiercenie, cięcie, zrywanie starych płyt) Najlepiej nie przebywać w zasięgu pylenia przy demontażu.

-Sąsiad złodziej już zdemontował, ale ja nie ma pieniążków na takie zabawy.
I tutaj wchodzi Unia Europejska cała na niebiesko z tenczowym dildo w mordzie i mówi: ia zapluace!
Musisz tylko zgłosić do urzędu gminy/miasta/starosta do Wydziału Ochrony Środowsika minimum 30dni przed rozpoczęciem prac zamiar zdemontowania tego falistego syfilisu. W wydziale środowiska trzeba(można, ale tylko frajer nie skorzysta) zapytać o dofinansowanie, bo tutaj to działa różnie w zależności od gminy, albo odbiorą za darmo, albo zwrócą koszt utylizacji.
Wybierz firmę która musi posiadać:
zezwolenie na usuwanie wyrobów zawierających azbest,
wpis do rejestru BDO (Baza Danych o Odpadach),
odpowiedni sprzęt (kombinezony, maski P3, opryskiwacze do zwilżania).
Gmina zwykle udostępnia listę lokalnych firm albo po prostu poleca szwagra wujka prezydenta miasta która jako jedyna w gminie jakimś cudem dostaje zezwolenia i odbiory na czas. 
Potem płyty są zdejmowane w całości, nie wolno ich łamać ani ciąć.
Powierzchnię zwilża się wodą, by nie pyliła.
Płyty owija się szczelną folią PE, oznacza jako „Zawiera azbest – materiał niebezpieczny” i ładuje na samochód z pozwoleniem ADR.
Firma przewozi odpady na legalne składowisko odpadów niebezpiecznych.
Po zakończeniu otrzymasz:
Kartę przekazania odpadu (KPO) z BDO,
Protokół z usunięcia azbestu – zachowaj, może być potrzebny przy sprzedaży nieruchomości lub kontroli. I tutaj warto zwrócić uwagę na Januszy biznesu z firmą na Mietka żula, bo może się okazać że po eternit "przyjadą jutro" a dzisiaj tylko kasa i możemy już wystawić Kartę Przełączania Odpadów. W rezultacie może się zdarzyć że jutro to będzie za rok albo wcale, bo w papierach wszystko się zgadza, robota prawie zrobiona do końca, tylko azbest został na paletach na podjeździe.
-No ale nowa blacha na dach to znowu kilka tysięcy złotych i kto mnie odda.
A no Unia/gmina. Wiele miejscowości jest objętych programem dofinansowań które zwracają nie tylko za demontaż, ale też za montaż nowego pokrycia. Tak czy inaczej takie roboty lepiej zlecać jak jest ciepło, pogoda i dzień dłuższy. Maj-wrzesien 2032r. to ostatni dzwonek na bezstresowe pozbycie się problemu. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.060130834579468