12
Nie ma to jak imprezy nocne. w Bloku naprzeciwko jakieś ziutki zrobiły sobie imprezy. Wiadomo, ciepłe noce wszyscy otwarte okna no i jak to na imprezach palacze i część ludzi oczywiście poszła na balkon. Chcę spać, ale słychać jak głośno gadają a miejscami drą mordę. Dyskusja oczywiście toczy się u nich o czym? O tym jak to należy jebać żydów. Żona mi mówi, żeby to może na policję zgłosić. No to jedyne co zrobiłem to krzyknąłem do nich z okna, ej chłopaki jak możecie ciszej to byłoby fajnie bo rano wstają niektórzy, no i dobrze mówicie jebać żydów skurwysynów. Cisza była do samego rana. Jak to czytacie to dzięki chłopaki :D 

#Zgoda w narodzie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
55
Od 5 lat jestem sam. Moje związki też jakoś długie nie były, więc dalej nie wiem co to stała relacja w wieku 27 lat... niecały rok temu miałem konkretne załamanie wymęczone przez depresje, z powodu że będę sam. Ale chodze sobie na siłownie i tak jakoś przez rok sie trzymam. Co jakiś czas podejmuje próby zmiany stanu cywilnego. Nie jestem jakis debil co sie slini do każdej, która sie do niego uśmiechnie ale lubie raz na jakiś czas uśwadomić sobie że niema dla mnie nikogo na drugą połówke. Więc dzisiaj jest kolejny dzień dostania kosza bo ma chłopaka czy inne gówno. W realu sie do cb uśmiechają żywa rozmowa bez jakiś niezręcznych cisz a sms czy mess to jakies drewna totalne...

A wy jak sobie uświadamiacie że sami będziecie do końca tego jebanego padoła zwanego życiem?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.076154947280884