38
Witam
Niejednokrotnie ta społeczność zaskoczyła mnie wiedzą na wiele tematów to może i tym razem pomożecie Panowie w dosyć nietypowej sprawie.
Chodzi o ciągnik Ursus C-360 a dokładnie o falujące obroty - silnik faluje w zakresie 800-1000 obrotów. Już sprawdzałem na dwóch pompach wtryskowych po regeneracjj (w dwóch różnych zakładach) i na każdej było to samo. Jedną pompę oddałem na reklamację do poprawki to po powrocie jest jeszcze gorzej, faluje praktycznie od najniższych obrotów, przy których pracuje silnik i tak aż do 1000obr. Silnik jest po kapitalnym remoncie zgodnie ze sztuką. Jestem załamany, na przemian tylko zamieniam pompy odsyłam do firm i jedni gadają na drugich, że pompa była po chuju zregenerowana i oni teraz wstawili nowe części i ustawili jak trzeba, a jak ja montuje na silnik to brak efektu, tysiące idą w regeneracje a nic sie nie zmienia, czy naprawdę nikt tych pomp nie potrafi zrobić czy jednak coś jest nie tak z silnikiem. Wtryskiwacze też powymieniane i ustawione na fabryczne ciśnienie.
Pomóżcie bo droga krzyżowa z tym jest
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
28
Pytanie do kogoś ogarniętego w temacie. Do jakich obrotów bezpiecznie kręcić silnik mivec 2.4 misthubishi.? Na astostradzie żeby jechać ok 140km/h mam ok 4 tys obrotów. Może to moje zboczenie po poprzednim  starym HDi gdzie między 2,5 -3,5 jeździłem ale boje się jechać na takim zakresie trasę 800km-1000km bo mam wrażenie że silnik za bardzo dostanie po garach z drugiej strony na obrotomierzu mam 8000 obrotów a prędkość 140 nie jest to dużo  więc jest to połowa jego zakresu obrotow i jest najbardziej żwawy w tych granicach , od 3 w sumie dopiero czuć że żyje . Z tego co czytałem podobnie działa to do vtec hondy gdzie też lubi wysokie obroty. Tylko zastanawia mnie jak w trasie kilku- czy kilkunasto godzinnej silnik wytrzyma takie obroty ? Ktoś coś ?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.06804895401001