10
Witam Dzidowcy,

Chciałbym poruszyć temat tego, jak bardzo dzisiaj poprawność polityczna KPI sobie i to w najbardziej niewybaczalny sposób z legendarnej kultury, jaką jest produkcja J.R.R Tolkiena, zarówno ta tworzona przez samego autora, jak i ta filmowo utrwalona przez samego Peter'a Jackson'a w trylogii "Lord of The Ring" oraz "The Hobbit". Porównójąc to, co świat zobaczył 10 grudnia 2001r., a to co teraz wychodzi w "serialach", można dostać natychmiastowej gorączki tego, jak masakrycznie destryktywna jest owa poprawność polityczna.

Do rzeczy, serial "The Rings of Power" jest obraźliwą karykaturą i całkowitym zakłamaniem prawdziwego piękna twórczości J.R.R. Tolkiena. Dosłowność bezsensu oraz niestabilności fabuły i niezgodności z książką, czy nawet wcześniej wspomnianymi filmami narzuca się już od pierwszego odcinka. Cenzura i zakłamywanie treści. Oszustwo i zamienianie ras z oryginalnymi, które w książce były określone dosłownie (przykładowo zarówno elfy, jak i krasnoludy były wyraźnie określone, jako białe). Prezentowanie wizerunku świata w większości odmiennego do oryginału przedstawianego w książce dla celów "zrozumienia dzisiejszego widza", który nie ma nic totalnie związanego z jego prawdziwym zrozumieniem w praktyce.

Werdykt: tragicznie beznadziejny serial, dewastacyjnie zmarnowany potencjał, oczywiście nie polecam tego obornika, od razu widać, że za reżyserkę odpowiadali murzyni z żydami (dosłownie). To co pieniądz potrafi zrobić z kulturą mającą piękną historie, jest wyraźnie niepokojące. Pieniądz nie świadczy o opinii i zdecydowanie twórcy o tym zapomnieli, błędnie zakładając, że przecież musi im się spodobać, ponieważ skorzystali już z "pościelonego łóżka - w rozumianiu dawnej tematyki - wchodzą do niego i totalnie je zasrywając, lekko określając". Film zamieszczony tutaj ma przypominać ostatnią dobrze wykonaną produkcje, na bazie prawdziwej twórczości J.R.R. Tolkiena i NIE jest dla atencji.

Nigdy nie przypuszczałbym, że z irytacji tego, co niestety zobaczyłem, stworze kiedykolwiek tego typu post tekstowy, ale to musi być zaznaczone KONKRETNIE: "poprawność polityczna" musi zostać ograniczona, zatrzymana, a następnie całkowicie zlikiwidowana, ponieważ prowadzi do całkowitego zakłamania prawdy i zniszczenia dzieł kultury z bardzo istotną historią i wiedzą.

Pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
Czy da się naprawić kondycję kościoła katolickiego ? 
Oczywiście, że tak.
Te kilka rzeczy należy zrobić, aby wiara w Boga wróciła do mainstreamu.
Przede wszystkim należy: 
- dokonać czystek wewnąrz kościoła katolickiego (od wysoko postawionych hierarchów do zwykłych księży), żeby wyłapać wszystkie czarne owce, ktróre robią zły PR kościołowi katolickiemu
- ostatecznie rozwiązać kwestię pedofilii w kościele katolickim, aby przypadki pedofilii wśród księży spadły poniżej zera, żeby póżniejsze incydenty mogły być ostro piętnowane społecznie
- zmienić papieża na takiego, który nie robi siary katolikom (tak, ojciec Franciszek ośmiesza instytucję papieża, a wraz z nią cały kościół katolicki)
- wprowadzić poligamię, żeby zmniejszyć liczbę zdrad i rozwodów
-znieść celibat, ale tylko dla księży (bracia zakonni jednak powinni trwać w celibacie, śluby czystości i te sprawy)
- stworzenie uniwersalnego skryptu mszy świętej, żeby co parafia, co diecezja msza święta wyglądała wszędzie tak samo, żeby głos ludu bożego był jeden i taki sam, niezależnie od języka, bo teraz to jest dramat, w jednym kościele na jednej modlitwie robią pauzy wyjęte z tyłka, a w innych już mówią normalnie, albo w niektórych parafiach podczas wyznania wiary pada fraza "trzeciego dnia" zamiast "dnia trzeciego", defragmentacja straszna XD i jak Pan Bóg ma słuchać tych naszych modlitw, skoro co parafia to jest inaczej, ja pierdolę, stracznie mnie to wkurwia, głos kościoła ma być taki sam wszędzie, tak, jak Pan Jezus powiedział, bo teraz to jakaś parodia jest i kabaret. (Ale co ty pierdolisz, przecież takie coś jest w każdej "Drodze do Nieba", no właśnie jest, ale co parafia to jest trochę inaczej, a nie ma być inaczej)

I to chyba tyle, nie chcę się bawić w marcina lutra, bo nie jestem osobą na tyle kompetentną, żeby reformować kościół katolicki, ale to tylko moje przemyślenia i z częścią z nich większość z was się z nimi zgodzi.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.087664127349854