„Twarde jaja” nie zawsze są pożądane. W przypadku powyższego rozpoznania jądra w ogóle nie są zmienione, ale zmiany skóry moszny nadają jej twardy charakter.
Scrotal calcinosis (angielska nazwa brzmi lepiej) to obecność licznych, bezbolesnych guzków w skórze moszny, które w badaniu histopatologicznym okazują się być złogami soli wapnia. Dla niewprawnego oka wygląda to podejrzanie, ale nie jest to ani choroba nowotworowa, ani nawet zbytnio groźna.
Skąd się bierze?
Dawniej nazywano tę przypadłość „idiopatyczną kalcynozą moszny”, co oznacza „nie wiemy, dlaczego moszna wapnieje, ale musimy to jakoś nazwać”. Aktualnie często porzucamy „idopatyczny”, ale do dziś nie ma jednej słusznej znanej przyczyny.
Najczęściej podejrzewa się, że:
- to wynik dystroficznego wapnienia (czyli takiego, które zachodzi w tkankach uszkodzonych, mimo prawidłowego poziomu wapnia we krwi),
- powstaje w miejscu starych torbieli naskórkowych, mieszków włosowych albo nawet gruczołów potowych, które z czasem zanikają i zostawiają po sobie wapniową pamiątkę.
- winna jest pourazowa martwica błony kurczliwej moszny (która nadaje mosznie pomarszczony vibe)
- to wspólny efekt wielu procesów, czyli: „każdy przypadek to inna historia, ale kończy się tak samo: perły w mosznie”.
Jak to wygląda?
Małe, białawe, twarde guzki podskórne – mogą mieć od kilku mm do paru cm, często jest ich kilkanaście, kilkadziesiąt, a nawet >100.
Skóra nad nimi może być całkiem normalna albo z nadżerką.
Zdarza się, że się zlewają w większe masy.
Zazwyczaj bezobjawowe, ale jak jest ich dużo, to może być uczucie ciężkości, dyskomfort a także problem estetyczny i psychologiczny
Leczenie?
- Chirurgiczne – najlepiej wyciąć to, co przeszkadza. Czasami potrzeba większej rekonstrukcji.
- Coraz więcej mówi się o laseroterapii (CO₂).
Nie przerzutuje, nie zagraża życiu, ale potrafi napsuć krwi… głównie psychicznie.
Źródło: Lekarz Paweł Ziora https://www.facebook.com/share/1B2GLTru1a/