5
W stodole Czikity coś się porusza pod deskami — nie woda, nie filtr, tylko ziemia pełna życia. Mrówki wychodzą z pęknięć, tworząc wzory, które przypominają rybę, i zaczynają szeptać o liczbach, których człowiek nie pojmie. Gdy noc zapada, Czikita odkrywa, że niektóre kolonie nie tylko chodzą — one patrzą.

PS. Tym razem wyszło prawie jakby to sam jesiotrowy książe podkładał narrację. Tak więc ostrzegałem. 
oczywiście inspiracja: 
Jesiotr-Chan: Mrówki
PS2: w kontynunacji z mrówkami postaram się juz wrócić do starego stylu, ale nie przeciągająć scen. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073259115219116