Francja

32
12 lutego 2026 w Lyonie podczas happeningu kolektywu „prawicowych feministek” Némésis przeciw konferencji Rimy Hassan (europosłanka francuskiej lewicy), ok. 40 zamaskowanych i bojówkarzy Antify zaatakowało manifestantki.
Nemesis zwykle manifestuje bez ochrony ani obstawy i zdarza się często, że dziewczyny bywają atakowane (werbalnie, a czasami nawet fizycznie). Tym razem było z nimi kilkunastu chłopaków, ale nie zdążyli interweniować, bo w tym samym czasie zaatakowała ich Antifa.
23-latek (zidentyfikowany w niektórych źródłach jako Quentin) został zaatakowany przez grupę antifiarzy. Antyfaszyści brutalnie go pobili i skopali po głowie. Trafił do szpitala z licznymi krwotokami (Lekarze zdiagnozowali u niego krwotok mózgowy, co oznaczało, że doszło do krwawienia wewnątrz czaszki). Jest w stanie śmierci klinicznej, lekarze nie dają nadziei, że przeżyje.
Francja
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53

9
„W Bretanii białe kobiety, które nazywa się praczami albo nocnymi śpiewaczkami, piorą swoje płótno, śpiewając, przy świetle księżyca, w odludnych źródłach; proszą przechodniów o pomoc w wyżymaniu prania i łamią ręce temu, kto pomaga im niechętnie.”

- z Dictionnaire infernal (Słownik piekielny),  Jacques’a Collina de Plancy, wydanie z 1863 r
Les Lavandières de Nuit (wym. le lawandier de nłi), po bretońsku Kannerezed Noz, należą do najbardziej znanych postaci złego spotkania w folklorze Bretanii. Pojawiają się przy miejscach zwyczajnych za dnia: przy pralniach (lavoirs, wym. la-wuar), źródłach, stawach i zakolach rzek. Nocą te same punkty stają się pograniczem, gdzie codzienność traci ochronną powłokę. Opowieści lokują je i w Dolnej, i w Górnej Bretanii, a wspólny mianownik jest zawsze ten sam: woda, ciemność i praca wykonywana w nienaturalnym pośpiechu.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Najpierw się je słyszy, dopiero potem widzi. Z mroku dochodzi rytm uderzeń pałek do prania, chlupotanie i szelest mokrego płótna, jakby ktoś prał na gwałt, jakby czas był wrogiem, którego trzeba dobić w wodzie. Gdy postacie wyłaniają się w półmroku, często wyglądają jak zwykłe kobiety z okolicy. Ubrane po wiejsku, przygarbione, nieraz stare i na pierwszy rzut oka pospolite. Dopiero twarz, jeśli w ogóle da się ją dostrzec, bywa opisywana jako odrażająca, a ich kruchość okazuje się pozorem. W ruchach mają siłę, której nie powinno mieć ludzkie ciało.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Sedno legendy jest proste i okrutne. Nocne praczki rzadko atakują jak drapieżnik, raczej wciągają człowieka w rolę pomocnika. Kto po ciemku zbliży się do wody, słyszy wezwanie: trzeba pomóc wyżymać płótno. Odmowa może skończyć się utopieniem lub inną gwałtowną karą, ale i posłuszeństwo nie gwarantuje ocalenia. W wielu przekazach o wszystkim decyduje drobiazg, kierunek skrętu dłoni. Trzeba wykręcać materiał dokładnie tak, jak one. Jeśli ktoś skręci przeciwnie, spotyka go natychmiastowa przemoc, łamanie rąk, jakby kości miały nauczyć posłuszeństwa szybciej niż rozum. Bywa też wariant bardziej beznadziejny. Człowiek pracuje do omdlenia, a praczki bez zmęczenia odwracają jego wysiłek i zmuszają do powtarzania czynności w pętli.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Z czasem zaczęto przedstawiać je jako dusze ukarane za winy związane z pracą. Jak na przykład: chciwość, krzywdzenie biednych, niszczenie cudzych ubrań, pracę w niedzielę czy zaniedbania wobec zmarłych. Wtedy nocne pranie staje się wyrokiem, karą powtarzaną bez końca. Najbardziej makabryczne wersje, zwłaszcza w dziewiętnastowiecznych przeróbkach literackich, dodają motyw zbrodni rodzinnej. Praczki stają się widmami złych matek, skazanych na pranie pieluch aż do Sądu Ostatecznego. Zaś to, co wygląda jak mokre płótno, z bliska może okazać się czymś nie do zniesienia, nawet ciałem dziecka.
Kompendium strachu: „Nocne Praczki Bretanii ”, Les Lavandières de Nuit, vol. 53
Ważne jest jednak to, że nie są wyłącznie figurą z książek. Przekazy o nich żyły i żyją w relacjach zbieranych w terenie. Folkloryści zaliczają je do zjaw i powracających, ale podkreślają, że nie dają się zamknąć w jednej szufladzie. Jest w nich coś bardziej pierwotnego niż dusza pokutnika. Jest to bezosobowa nocna siła miejsca, która przy wodzie staje się namacalna.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.090181112289429