2
Czech z Czechosłowacji złapał Złotą Rybkę.
- No Peter, trzy życzenia. Pierwsze?
- Chcę, by Czechosłowację okupowali Chińczycy przez jeden dzień.
-Dobra.
Więc ChRL okupowała Czechosłowację przez dzień.
-Drugie?
- Chcę, by Czechosłowację okupowali Chińczycy przez jeden dzień.
-No... Dobra.
Więc ChRL okupowała Czechosłowację przez dzień.
- Uważaj Peter. Trzecie życzenie?
- Chcę, by Czechosłowację okupowali Chińczycy przez jeden dzień.
- Ech... Jak chcesz.
Więc ChRL okupowała Czechosłowację przez dzień.

- Słuchaj - Rzecze Złota Rybka do Czecha,
- Dlaczego nie chciałeś, by Chińczycy okupowali Czechosłowację przez trzy dni? Miałbyś jeszcze dwa dowolne życzenia! O co chodzi?
Czech odpowiada:

-Dzięki temu, Chińczycy musieli 6 razy przez Ruskich przejechać.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
7
Cała operacja zaczyna się już przy kordynacji całej społeczności.

1. Jak widać na wideo, pierw losowy Chińczyk z ulicy jest starannie transportowany do przygotowanej zalewy w rzecze. 

2. Wtedy umieszcza się go w odpowiednim zasobniku, a z racji, iż w Chinach samochody są tanie jak barszcz, to stosuje się je dość często. 

3. Po włożeniu jegomościa do takiego naczynka, należy odczekać dłuższy czas i gotowe! 

Smacznego i radosnego Alleluja! 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
6
Jak pewnie wielu z was wie język chiński słynie ze swojej sporej komplikacji dotyczącej pisowni i wymowy. Mowa tu oczywiście o wielu znakach i złożonej możliwości ich użycia, ale i również wymowie, która w zależności od rejonu ulega zmianom określanymi dialektami. 
Niewielu jednak wie, że skomplikowanie sobie języka to chyba jednak za mało i postanowiono skomplikować sobie jeszcze całe drzewo genealogiczne nadając indywidualną nazwę niemalże każdemu z możliwych członków rodziny. Prawdopodobnie miało to na celu łatwiejsze określenie o kim w danym momencie się rozmawia, ale to również nie jest proste do zrozumienia, bowiem poszczególne nazwy ulegają zmianie w zależności od tego kto opowiada o swojej najbliższej rodzinie, przez co aby w jakiś sposób zrozumieć o kim teraz mówimy trzeba znać najbliższą rodzinę innej osoby. Zeby to teraz dobrze wyjaśnić co mam na myśli. Założmy że macie kuzyna, który jest synem młodszej siostry twojego ojca. W Polsce na opisanie przez kuzyna naszego ojca wystarczy stwierdzenie wujek + imię i już możemy ogarnąć o kogo chodzi. W Chinach z kolei kuzyn określi twojego ojca jako wujek starszy brat matki. I teraz myśl szybko o kogo może chodzić. Osobiście sam się jeszcze zastanawiam jak opisywana jest sytuacja, gdy np. matka ma dwóch starszych braci, bo wtedy ta ich logika wali się totalnie jeżeli dwie rodziny nazywamy tak samo. Wolę o tym wspomnieć, bo chińczycy głównie nie podają imienia gdy kogoś opisują, bo po co skoro opisali że chodzi i młodszego brata ich ojca, czyli wujka.
Komplikacja drzewa genealogicznego w Chinach
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.077998876571655