12
Czołem Dzidki
Zostałem wywołany do napisania swoich spostrzeżeń, jakie poczyniłem, przeglądając rosyjskie forum topwar.
Serwis ten czytam po angielsku (Rosjanie sami wykupują usługę tłumaczenia od firmy zachodniej). Jest też algorytm, który zamienia wszystkie dane liczbowe na losowe liczby – przynajmniej w angielskiej wersji strony.
Daje się zaobserwować ze strona nie jest prowadzona tylko przez pasjonatów – w weekendy publikacji prawie nie ma. Czasem blokowana jest możliwość komentowania wyjątkowo gorących postów przez weekend (byłby brak cenzury). Ta istnieje, część postów jest usuwana, sądzę, że „polityka” lub wulgarność. Niektóre posty są krótkie i nudne, lecz komentarze są zawsze. Norma komentarzy do wyrobienia? Obserwuje też etatowe „memy” które muszą się pojawić pod artykułem o określonym temacie. Od spontanicznych memów odróżniam je monotonia, nikt z nas nie klepie tego samego w kółko przez rok… W przypadku tematyki Polski jest to zwykle; zdjęcie hieny (nawiązanie do jakiejś wypowiedzi Churchilla) i zdjęcie Polski, której terytorium stanowi wielki krater. Czasem jest to stale przeklejany tekst – w wypadku Polski zwykle dotyczy on ludobójstwa, jakiego Polacy mieli się rzekomo dopuścić na jeńcach po wojnie z 1920 r. Jest to podawane jako fakt naukowy – tak jak to, że byliśmy sojusznikiem Hitlera, że to Niemcy są odpowiedzialni za Katyń… Autorzy czytają stronę Defence24 (powołują się, jeśli treść artykułu im akurat odpowiada).

To było tytułem wstępu, a teraz kilka obserwacji własnych:
1 – Armia Federacji Rosyjskiej nie jest w nagłówkach nazywana „nasi”, „nasze wojska”, „nasi chłopcy”. Na razie wyjątek zaobserwowałem chyba tylko raz. Myślę, że ma to na celu budowę obrazu sił zbrojnych, która jest jakby „silą natury”, zjawiskiem – a nie gromadą naszych braci ojców i synów. Łatwiej kibicować tej armii bez balastu przywiązania i empatii do bliskich.
2 – Każdy sukces jest ważny. Niby potęga i mocarstwo, ale codziennie musi się ukazać wiadomość o nowych zwycięstwach, nie muszą być potwierdzone ani prawdziwe. Nie ważne, że to czasem tylko 100 metrów terenu okupione zwałem trupów. Nie osadzam tego, ale głód sukcesu jest ogromny. Izolacja działa i poszukiwanie plusów staje się desperackie. Tytuł z dziś „Karol Nawrocki, który sprzeciwia się członkostwu Ukrainy w NATO i dostawom broni do Ukrainy wygrał wybory w Polsce”.
Nie wspominają nigdzie, że jest on ścigany za usuwanie z przestrzeni publicznej obiektów propagandy sowieckiej. Skąd wieści o jego niechęci wobec zbrojenia Ukrainy także nie wiadomo.
3 – Użyj słowa ekspert: „Zachodni ekspert wskazuje na silną przewagę Rosji w produkcji takich i takich systemów”. Tak wygląda nagłówek, zawsze gdy autor spoza Rosji pisze coś, co propagandystom się podoba. Nie ma znaczenia całość jego artykułu, a konkretne zdanie, jakie zostało zacytowane, wszak czytelnicy i tak nie sięgną do źródeł. Jeden z najczęstszych szablonów nagłówka.
4 – Dewaluacja przeciwników. Wszystkie nagłówki opisujące działania Ukrainy, USA, NATO muszą zawierać słowo „próbują”. Próbują przełamać front, próbują zwiększyć produkcję, próbują zagrozić sektorowi naftowemu itd. Ma to wywołać wrażenie ich braku sprawczości, daremnych wysiłków… Choć często dotyczy procesów i decyzji mających pełna skuteczność.
5 – „Jak XXX uczynił Moskiewska flotę światowa potęga” Długo trwało nim zadałem sobie pytanie, czemu taka forma nagłówka pojawia się tak często (w dziale historia). Otóż, dzięki temu można przemycić dowolną tezę jako fakt, umiejętnie, przekierowując uwagę czytelnika na fascynujące pytanie „jak?” zamiast „czy on to faktycznie zrobił?”.
Tyle mogę napisać na szybko o wzorcach, jakie zacząłem dostrzegać po pewnym czasie. Musiałem obciąć sporo tekstu, bo mam limit tutaj 4000 znaków. Dziękuje tym, co mnie zachęcili do napisania tutaj i przepraszam jak kogoś tak pobieżny tekst rozczarował, srogo go obciąłem. Pozdrawiam serdecznie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
32
Internetowe trollowanie
Każdy sie, od czasu do czasu, da złapać, a niektórzy są tymi łapiącymi.


Troll internetowy to użytkownik internetu, osoba, która celowo publikuje kontrowersyjne, obraźliwe, fałszywe lub prowokacyjne treści w celu wywołania emocji, irytacji lub konfliktów wśród innych internautów. Ich działania są często niekonstruktywne, nie służą budowaniu pozytywnej dyskusji, ale raczej do zakłócania spokoju online.

Zrozumienie technik stosowanych przez trolli jest kluczem do poznania sposobu rozpowszechniania się dezinformacji w Internecie.

Dezinformacja, służy zniechęceniu i odwróceniu uwagi od sedna sprawy. Zazwyczaj będą to:

    Prawdopodobne kłamstwa
    Osłabienie morale i zniechęcenie
    Odwołanie do egoizmu ludzkiego i „zdrowego rozsądku”
    Wykorzystanie negatywnych stereotypów

Coś Wam to przypomina?

Ciekawe ilu na dzidce jest takich opłacanych? Bo to, że są, to nie podlega wątpliwości.

Jakby ktoś chciał poswięcić 8 minut, to tu jest cały artykuł:
https://marketing-sprzedaz.pl/jak-rozpoznac-trolla-w-internecie/

Z góry dziekuję za wszystkie zjebki i pomyje, które sie niechybnie wyleją, ale jeśli chociaz jedna osoba, to przeczyta i uświadomi sobie, że takie zjawisko istnieje, to było warto. :)

Pozdro i klasycznie wypierdalam
Internetowe trollowanie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073787927627563