17
Siemanko dzidki!

Coś we mnie pękło. W garażu stoi już E34 w kombi (oczywiście nie na co dzień, bo o klasyka trzeba dbać), ale przyszedł ten moment, kiedy człowiek zachciał małego, ciasnego auta bez dachu. Tak jest – beemiarz szuka Japończyka.

Szukam Mazdy MX-5 pierwszej generacji (NA) – tak, tej z otwieranymi ślepiami, bo machanie pop-upami do ludzi na światłach to jedyne, co jeszcze wywołuje u mnie dziecięcą radość.

Czego konkretnie szukam?
Kolor: Tutaj mam konkretne wymagania. Najchętniej niebieska (Mariner Blue, Laguna Blue to już w ogóle sztos) albo żółta (Sunburst Yellow). Zielony zupełnie odpada, a ładna czerwień przejdzie tylko wtedy, jak naprawdę powala z nóg. Żadnych nudnych, szarych ulepów!

Stan: Co najmniej dobry. Nie szukam projektu "podłoga z drutu wiązałkowego i puszek po Harnasiu". Buda ma być prosta, podłużnice na swoim miejscu, a rdza nie może zjadać auta szybciej niż ja go tankuję. Mechanicznie zdrowa – ma jeździć i dawać frajdę z tyłnapędu, może stać pół roku na kobyłkach.

Silnik: 1.6 czy 1.8 – bez większego znaczenia, byle trzymał serię i nie kopcił jak stary diesel.

Co oferuję?
Gotówkę na stole (bez marudzenia "panie, za tyle to mam kolejne E36").

Szybką decyzję, jeśli auto jest zgodne z opisem i nie jest przystankiem autobusowym.

Garść złotych dzid za pomoc w znalezieniu prawilnego egzemplarza!

Jeśli macie coś takiego w garażu, wasz sąsiad kisi pod kocykiem, albo widzieliście gdzieś na grupkach coś godnego uwagi – dajcie znać w komentarzu albo na PW.

Z góry dzięki i wypierdalam!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
129
Mazda 3 IV vs Corolla E21
Siema Dzidki 
Chce zmienić swoje UFO na coś nowego.
W grę wchodzą Mazda 3 IV oraz Corolla E21.
Przebieg roczny maksymalnie 10k km, głównie ruch pozamiejski. Do wydania mam około 100k i chciałbym trzymać samochód minimum 8 lat. W Toyocie pod uwagę biorę tylko 1.8 140KM, w Maździe moc początkowa ma mniejsze znaczenie ,bo i tak odwiedziłbym hamownie celem odblokowania silnika. Toyota kusi możliwością założenia LPG i jeszcze tańszej jazdy ale przy tych przebiegach raczej jest to mało opłacalne. Za to Mazda kusi wyglądem, jakością wykonania i dobrym manualem. Chińczyków i szwabow nie chce. Turbodoładowanych silników też wolę unikać, bo lubię charakterystykę wolnossaków. Diesel kategorycznie odpada. 
Ktoś dokonywał podobnego wyboru i może podzielić się swoimi przemyśleniami? 
Z Bogiem
 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.069568157196045